maja 27, 2013

MOJEMUSLI.PL (o tym jak stworzyć własne musli)

Troszkę ostatnio zaniedbałam bloga. 
Potrzebowałam kilku dni na wdrożenie się do szarej polskiej rzeczywistości 
po powrocie z upalnego i błogiego Egiptu. 
Pokój tradycyjnie wypełniły paczuszki, które piętrzyły się pod sam sufit, 
dziś jednak dla przełamania kosmetycznej opowiem o ostatniej współpracy 
ze stroną...


Sprawa była dziecinnie prosta. 
Wystarczyło skomponować własne musli i zabrać się za testy.
Kiedy jednak weszłam na stronę stwierdziłam, że łatwo nie będzie.

OPAKOWANIE: Każde komponowane przez nas musli zapakowane jest w szykowną, elegancją tekturową i przede wszystkim ekologiczną tubę, którą świetnie chroni musli przez utratą wartości odżywczych, a także wszelkimi uszkodzeniami mechanicznymi. Łatwe do przechowywanie, kolorowe i przyciągające uwagę, zamykane wieczkiem spokojnie utrzymującym świeżość i chrupkość musli. 


SMAK: To chyba kwestia bardzo zindywidualizowana. Moje musi smakowało wybornie, starałam się łączyć ze sobą elementy nieprzesadnie abstrakcyjne - takie, które w moim wyobrażeniu świetnie do siebie pasowały smakowo. Niemniej jednak wchodząc na stronę mojemusli.pl do wyboru mamy aż 12 baz i ponad 50 różnych dodatków. Musimy natomiast pamiętać, że w puszce znaleźć się może 10 składników wliczając podstawową mieszankę.


JAK TO SIĘ JE: Kiedy nasze musli jest gotowe nic innego nam do roboty nie zostaje jak tylko nadać mu unikalną nazwę i wysłać pocztą prosto do naszego domu. Kiedy jednak nie mamy ochoty na tworzenie własnych mixów, albo nie jesteśmy pewni czy dane połączenia będą dobrze razem smakować zawsze możemy skorzystać z już gotowych kompozycji.
Mojemusli.pl połączyło walory zdrowego żywienia z odrobiną kreatywności i własnej pasji dając nam możliwości wyboru dokładnie tego co chcemy zjeść i jak chcemy, żeby to wyglądało.


Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym co otrzymałam w tubie.
Orzechy laskowe naprawdę były całe, czekolady było tyle ile powinno być - 
nie za mało nie za dużo.
Plasterki bananowe bardzo smaczne i... całe - nie pokruszone (!).
W odróżnieniu od musli kupowanego w sklepie 
mogę cieszyć się dużymi świeżymi kawałkami musli, 
a nie tylko pokruszoną papką.


Mam nadzieję, że czujecie się zaintrygowane mojemusli.pl?
Mam dla WAS niespodziankę! 
Specjalnie dla Was - moich czytelniczek
storna mojemusli.pl przygotowała 3 vouchery na zamówienie w ich sklepie.
Jak je zdobyć? Dowiecie się jutro...



Tymczasem pozdrawiam 
znad pysznego musli ;-)


5 komentarzy:

  1. Wyglądają świetnie, mniam. Idealne śniadanko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sprawa, zawsze biegam po sklepach i kupuję poszczególne składniki i potem je mieszam - a tu ktoś zrobiłby to za mnie - super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O mnom, mnom, ale pyszności! Aż mi ślinka leci ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje