10/04/2013

Wygładzenie jak u zmokłej kury - Matrix i odżywka

Końcem sierpnia dostałam propozycję od sklepu Pro-sprzęt.pl
Przede mną wyzwanie polegające nie tylko na przetestowaniu produktu, 
ale także na jego wcześniejszym wyborze.
Z racji, że pośród puli kosmetyków do testów aż roiło się od specyfików do włosów po koloryzacji mój wybór padł na jeden z niewielu do włosów naturalnych.



Matrixa znałam już ze słyszenia, a także z moich fryzjerskich wizyt.  Mając problem z niesfornymi kosmykami postawiłam na jego wygładzenie. Producent obiecywał także rozprawienie się z moimi porozdwajanymi końcówkami, ale czy na pewno?


Duża tuba mieszcząca 250 ml odżywki świetnie sprawdza się pod prysznicem. Lubię kosmetyki które można postawić na zakrętce są one bardzo wydajne i zawsze zużyte do samego końca. Dodatkowo tuba jest matowa.  Nie ślizga się w ręce podczas kąpieli,  lecz pewnie leży w                                           dłoni.


Konsystencja idealna. Typowa jak na odżywkę - nie za rzadka, nie za gęsta. Nie przylatuje przez palce i bardzo dobrze utrzymuje się na włosach. Jest bezproblemowa do spłukiwania,  nie pozostawia nieprzyjemnego filmu ani na włosach, ani na skórze po spłukaniu.


Zapach jest intensywny, typowo męski. Kiedy nakładam odżywkę na włosy mam wrażenie jakbym myła je męskim szamponem. Całe szczęście po spłukaniu zapach się ulatnia, bo nie wyobrażam sobie, żeby moje włosy pachniały męskimi kosmetykami... już sobie wyobrażam co powiedziałby TŻ.


Co zaś się tyczy efektu... Odżywka ma za zadanie wygładzić włosy i moje roztrzepane na wszystkie strony kosmyki. Efekt zależy także od tego czy pozostawimy włosy do naturalnego  wyschnięcia, czy posłużymy się suszarką. Pozostawione same sobie tracą na objętości kosztem wygładzania. Robią się oklapłe, a z tafli włosów nagle mam kilka strąków. W przypadku użycia suszarki jest ciut lepiej. Odżywka wygładza,  ciepłe powietrze unosi... Trzeba jednak co jakiś czas przeczesać je szczotką,  żeby nie zrobiły się jak siano. Spodobało mi się jak Matrix podziałał na moje końcówki - zrobiły się jakby delikatne, spływające po ramionach, skupione i jakby bardziej odżywione.


Z racji jednak, że nie mam zwyczaju używania suszarki moja przygoda z odżywką Matrix nie ma raczej pozytywnego zakończenia. Jest to przeciętniaczek, dodam całkiem kosztowny, który być może sprawdzi się u osób z tendencją do suszenia włosów. Reszta to kwestia indywidualna, u was może bardzo dobrze się sprawdzi - najlepiej by było gdyby każdy mógł ją przetestować na własnych kłaczkach.









13 komentarzy:

  1. zawsze chcialam wyprobowac cos z tej firmy, Kochana odezwij sie na maila jak znajdziesz chwilkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie używam suszarki, więc efekt mógłby być nieciekawy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tą odżywkę wraz z szamponem, niestety nie wspominam ich najmilej, dopiero jak mi się skończyły to zorientowałam się że to przez nie straciłam mnóstwo włosów - po prostu mi wypadały!! A ja zachodziłam w głowę od czego?? Skąd?? Dlaczego??
    Przestałam ich używać i jak ręką odjął... szkoda że zostałam z przerzedzonymi włosami :(

    Już wiem, ze nigdy nie sięgnę po kosmetyki Matrix :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że też zauważyłam jakby więcej włosów na ziemi przy rozczesywaniu? Myślałam, że to wina nowej szczotki, ale może faktycznie Matrix ma z tym coś wspólnego...

      Usuń
  4. Właśnie nie pojmuję czym różni się damski od męskiego szamponu czy odżywki... ja tam chwalę sobie markę american crew kierowane do Panów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie w składzie pewnie niczym, zakładam, że wśród płci brzydszej tez znajdują się wyjątki, które przesadnie dbają o włosy, więc mogą wybierać z niezłego asortymentu męskich szamponów dla panów ze SLS-ami czy bez. Chodzi jednak o typowy zapach... dziwnie by było położyć się koło TŻ i pachnieć męskimi kosmetykami, które... w dodatku nie są jego :P

      Usuń
  5. Nie używam suszarki, więc mnie nie przekonuje ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja suszarki nie używam,więc u mnie też by się pewnie nie sprawdził,choć kto wie,mam sporą szopkę na głowie do ogarnięcia :P

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda że robi przyklap bez suszenia - ja nigdy nie suszę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z suszarką raczej na bakier więc odżywka nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam do czynienia z tą firmą, ale staram się nie używać suszarki, więc nie sięgnę po nią:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze używam suszarki, bo moje włosy wysychają strasznie długo. Ciekawe jaki byłby efekt u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przydałaby się taka odżywka :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje