1/07/2014

Arganowy zestaw od Eveline - czyli jak wyrzucić pieniądze w błoto.

Czytając już sam tytuł możecie wywnioskować, że dziś zachwytów nie będzie. Szkoda, bo sama liczyłam na to, że Seria Arganowa powali mnie na kolana. Z drugiej zaś strony płynne złoto, choć znane nie od dziś z impetem pojawia się ostatnio we wszystkich możliwych kosmetykach, co z rarytasu czyni go kolejnym zwyklaczkiem.

Eveline chyba na dobre polubiło się ze wszystkimi swoimi wymysłami typu 3w1, 6w1, 8w1, jeszcze trochę i doczekamy się ery 20w1, a wtedy to już nie wiem co to będzie. Chętnie poznam Wasz zdanie dotyczące tej serii, może to kwestia wyłącznie MOICH włosów i MOJEGO widzimisię, ale MOJE zdanie skonstatować mogę tylko szczerym  - NIE polecam.




Zapowiadało się rozkosznie, na same słowa - 'olejek arganowy' moje włosy aż uniosły się z zachwytu, szkoda jedynie, że po pierwszym użyciu automatycznie oklapły.
Olejek zamknięty w efektownej smukłej buteleczce z zbawiennym psikaczem, który rzekomo miał ułatwiać dozowanie. Już na wstępie byłam do tego pomysłu sceptyczna w końcu to olejek, a olejki są cięższe niż woda i nie spotyka się ich w połączeniu z atomizerem.


W istocie okazało się, że olejek zamiast ładnie 'rozpsikiwać' strzela w jedno miejsce, efektem czego były tłuste placki na świeżo umytych włosach. Postanowiłam dać mu jeszcze szanse. Olejowałam włosy uprzednio aplikując olejek na dłonie lub grzebyk, starałam się jak mogłam, aby wyszło równomiernie. Efekt? Strąki, włosy w pasmach, jakbym ich tydzień nie myła. Zero spodziewanych efektów. Aplikacja na mokre włosy to też absurd, bo rozczesanie ich potem graniczy z cudem. Olejowanie przed myciem to jedyne słuszne wyjście i chyba najlepsze z możliwych, choć także opłakane w skutkach. Włosy bez krzty blasku, jędrności - oklapłe, matowe, szorstkie. Odradzam.



Szampon jest... skromny. To zaledwie 150 ml z plastikowej buteleczce. Chcąc używać całe arganowej serii na raz trzeba liczyć się z tym, że będą nam potrzebne choć z 2-3 butelki nim zużyjemy całą maskę czy olejek. Konsystencja szamponu glutowata, a zapach to sama chemia. Opakowanie wygląda tak pięknie i... bogato, że pewnie gdybym przechodziła koło niego w sklepie wrzuciłabym go do koszyka bez względu na cenę.


Z efektem jest nieco lepiej niż w historii z olejkiem. Włosy oczyszczone, nie przetłuszczone (ha!), do tego smutne i sianowate. Brakuje mi w nich tej subtelnej miękkości, śliskości. Może nada się dla osób, które mają naprawdę  rzadkie włosy, bo push-up, który tworzy zwiększy objętość co najmniej dwukrotnie.  Nic poza tym. Aż mi smutno, bo to 'arganowy' na opakowaniu brzmi tak ładnie.



Najlepszy produkt arganowej serii o przyjemnej budyniowatej konsystencji i całkiem ładnym zapachu. Maska nie jest zbyt rzadka, więc nie spływa z włosów, a dobrze obkleja je z każdej strony. Potężne pudełko wystarczy na kilka miesięcy pielęgnacji, a cena wcale nie jest wygórowana. Nie będzie moim osobistym KWC, bo sporo jej brakuje, ale z braku laku nie jest najgorsza. Nie można mieć przecież wszystkiego, a oprócz tego, że przyjemnie nawilża i nabłyszcza włosy nie robi z nimi absolutnie nic więcej. Stosowałam zdecydowanie lepsze maski, więc raczej do niej nie wrócę.


Trochę mnie dziwi sam fakt, że wszyscy nagle zaczęli się zachwycać olejkiem arganowym. Tak jak pisałam wcześniej to nie jest produkt, który ktoś odkrył tu, teraz i poznał się na jego właściwościach. Eveline bombarduje nas złotymi etykietkami i grą słów, a my jak ślepi ładujemy wszystko do koszyka, bo jeszcze zabraknie. Niestety w przypadku arganowej serii wyrzucicie pieniążki w błota, a warto pozbierać jeszcze trochę i kupić sobie jakiegoś Global Keratina czy choćby Lee Stafforda, hm?






24 komentarze:

  1. ja też uważam, że kosmetyk do wszystkiego to tak naprawdę kosmetyk do niczego...teraz rzeczywiście wokół coraz więcej produktyw 2, 3, 10 w 1 i to wcale nie cieszy, lepiej, żeby dany produkt po prostu spełniał swoją funkcję, wystarczy, że 1, ale żeby robił to dobrze, zauważyłam też, że olejek arganowy jako uniwersalny dodatek bryluje już prawie we wszystkich rodzajach kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam z niecierpliwością na 20w1, od razu kupię jak znajdę, nawet dla fun'u :D

      Usuń
  2. ja w ogóle nie mam szczęścia do kosmetyków z olejkiem arganowym. Mam porównanie z samym, naturalnym olejkiem, który z ciekawości zakupiłam i tutaj widziałam efekty.

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda,że kasa wywalona w błoto,50 zł drogą nie chodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całe szczęście ja nic nie wydałam, bo kosmetyki otrzymałam do testów od przedstawiciela, nie mniej współczuje tym co skusi się na serię...

      Usuń
  4. szkoda kasy szkoda , ale dzięki Tobie my wiemy żeby lepiej po to nie sięgać .

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam tego zestawu. Nie lubię zbytnio kosmetyków 'kilka w jednym', bo zamiast działać, to nie robią nic.

    OdpowiedzUsuń
  6. moja kolezanka polubila odzywke tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy po 3 nietrafionych produktach byłabym w stanie sięgnąć jeszcze pod odżywkę...

      Usuń
  7. mam te same produkty, ale na razie maskę i szampon stosowałam i nawet ujdzie, Olejek jeszcze nie otwarłam i chyba tego nie zrobię bo mam inne doświadczenie z inną marką i też była to klapa więc się zraziłam do tego, wydaje mi się że to nie na nasze włosy nie ten klimat. on jest popularny ale głównie w krajach meksykańskich gdzie panie mają grube i gęste włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, coś w tym może być... pewnie ich nie obciąża i faktycznie działa na korzyść. Taki urok, niestety :)

      Usuń
  8. Wyglądają obiecująco, ale ja również jestem bardzo sceptycznie nastawiona do wszelkich xxx w 1. ściema i tyle :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Denerwuje mnie to całe milion w 1. Żeby chociaż w jednej kwestii się sprawdzały, a nie były bublami na wielu polach (od jakiegoś czasu wymysły Eveline mnie zawodzą)

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurcze to faktycznie nieciekawie się sprawdziły...

    OdpowiedzUsuń
  11. A miałam je ostatnio kupić , db że tego nei zrobiłąm :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz czytam tak negatywną opinię o produktach tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze musi być ten pierwszy raz :) Poza tym moje spostrzeżenia dotyczą serii arganowej do włosów, na razie podobnych doświadczeń z innymi produktami od Eveline nie miałam :)

      Usuń
  13. no recenzja do zakupu nie zachęca;),ale wydaje mi się ,ze wszystko ma swoich nie tylko przeciwników ale i zwolenników i zależy po prostu co komu służy;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki Twojej recenzji nawet nie spojrzę w kierunku tych kosmetyków :-)
    ______________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. 50 zł za kosmetyki, które nie działają....? Drogo, my Myszy jesteśmy oszczędne i raczej byśmy się wściekły ;D Na rynku jest wiele tańszych kosmetyków, które mają takie samo działanie (albo jego brak), więc po co przepłacać?

    OdpowiedzUsuń
  16. jak widać u ciebie ten zestaw kompletnie sie nie sprawdził,ja czytalam różne opinie na temat tych nowosci.poprostu chyba trzeba sie przekonac na wlasnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, na początku czytałam opinie, gdzie dziewczyny zachwalały zestaw. No niestety ja nie mogę...

      Usuń
  17. Nie miałam styczności z tymi kosmetykami, aczkolwiek wiem, że zdania zawsze są podzielone i najlepiej sprawdzić na własnej skórze, czy coś zadziała czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja nawet nie wiedziałam, że Eveline ma produkty do włosów :)

    to coś jak z bb kremami.. stały się popularne, to wszystkie firmy po kolei zaczęły robić swoje bebiki.. podobnie sprawa się ma teraz z olejem arganowym :) ktoś poczuł żądzę pieniądza :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje