2/10/2014

Trzy topowe micelarki, wybierz najlepszy dla siebie!

Postanowiłam zestawić trzy najlepsze micelarki na rynku (według mojej osobistej opinii) i zobaczyć co też mi z takiego zestawienia wyjdzie. A prawda jest taka, że początkowo każdy wydawał mi się naprawdę dobry. Nic się nie zmieniło nadal są rewelacyjne i nie do podrobienia, ale nieznacznie różnią się między sobą. Coś co dla mojej antywrażliwej skóry pozostaje takie same, dla innych może okazać się całkiem sporą przepaścią gdzieś między bublem, a hitem.


Sesja zmierza do końca, dziś przedostatni egzamin. W tym półroczu mam jakiś skrajny przerost ambicji. Odkąd okazało się na początku listopada, że na moim wydziale stypendia prawie lecą z nieba i naprawdę potrzeba niewiele, żeby trochę korzyści instrumentalnych wpadło do portfela, stwierdziłam, że co mnie nie zabije to mnie wzmocni, a wiedza aż taka straszna nie jest i być może przyniesie korzyści większe niż zakładam.

Wracając jednak do micelarów. Na ogól twarz myję żelami do twarzy, które moją tapetę zdzierają z pomocą solidnej piany. Aby jednak dodatkowo oczyścić wszelkie kąciki, gdzie kryją się nieczystości sięgam po płyny. Nie potrafię przełamać się do mleczek i wszystkiego, co jest bardziej gęste niźli rzadkie.



Od razu powiem Wam za co polubiłam Hydrain od Dermedic. Kiedy przyszło walczyć mi z ogromnym zapychaniem mojej twarzy, kiedy w grę weszły antybiotyki ze silnymi drażniącymi i wyżerającymi kwasami, moja twarzy wyglądała jak poparzona słońcem. I wtedy Dermedic jak nikt inny dał sobie radę. Okrzyknięty w blogosferze płynem do nawilżania twarzy spełnił swoje zadanie w 100%. Demakijaż za to wychodzi mu słabo. Dermedic poległ u mnie walce z zwykłym podkładem, a co dopiero kiedy przyszło mu zmierzyć się z kredką do oczu, czy tuszem do rzęs. Jeśli ma się cierpliwość, siłę w rękach i na upartego zamienia się kosmetyczny wacik w kawałek papieru ściernego pobycie się makijażu nie jest szczególnie trudne, ale efekty po i zaczerwieniona skóra moim zdaniem nie są tego absolutnie warte. Zapach jest delikatny i przyjemny, rześki i nie utrzymujący się długo, w przeciwieństwie do innych płyn nie pozostawia po sobie tej nieprzyjemnej lepkiej warstwy. Cena Dermedicu kształtuje się w granicach 10-20 zł za 200 ml. 



 Głównym zadaniem płynu micelarnego z Tołpy oprócz usuwania resztek makijażu jest też porządne nawilżenie. Moim zdaniem nie jest ono AŻ tak spektakularne jak w przypadku Dermedicu, ale zdecydowanie daje radę. Kwestia zmywania pozostawia nieco do życzenia. Kredka, szminka czy podkład schodzą przy pierwszym przetarciu bez szczególnego wysiłku, gorzej w przypadku makijażu wodoodpornego. Skład zasługuje na Waszą uwagę - pozbawiony PEG-ów i SLS-ów - jest tak absurdalnie łagodny, że zaspokoi nawet  największych wrażliwców, czyt. nie powinien spowodować wysypu nieproszonych gości, nie mylić ze szczypaniem, bo demakijaż oczu w jego przypadku to lekki masochizm. W gruncie rzeczy jeśli zrobimy to szybko i starannie nie powinno być problemów. Po użyciu Tołpa Dermo Face Hydractiv na skórze twarzy pozostaje delikatny i lepki film, który po wyschnięciu całkowicie zanika. Cena micelara-toniku od Tołpy oscyluje w granicach 20-25 zł za 200 ml.


Przeżyty micelar z Biedronki musiał znaleźć się w zestawieniu. Wszakże, kiedy Bidronka nieco pokrętnie udostępniła informację o wycofywaniu produktu z oferty rozpoczął się szturm na sieć i wiele z Was robiło konkretne zapasy. Przez kolejny miesiąc półki z micelarami były totalnie wykoszone. Czy to pomyłka, reklama, czy niekompetencja pracownika - osobiście nie wiem do dziś. Płyn od Be Beauty pachnie brzoskwiniową Nestea i polubiłam się z nim od pierwszego użycia. Na skórze pozostawia lepki film i być może nie nawilża jej tak jak jego dwaj poprzednicy, ale zdecydowanie najlepiej z nich radzi sobie z makijażem. Nie szczypie w oczy i podrażnia skóry, nadaje się do każdego typu cery, a jego zawrotna cena - nie całe 5 zł za 200 ml - sprawia, że chyba jest najchętniej kupowanym micelarem w Polsce (?). 





6 komentarzy:

  1. Bourjois Płyn micelarny do wrażliwej skóry (fioletowy) xd Cudo! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Dermedic ciekawił mnie, ale widzę, że słabiutki :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dermedic jest świetny, ale moim ulubieńcem jest poznany całkiem niedawno Bielenda Pharm- Cera Sucha, łagodny płyn micelarny do mycia i demakijażu. Wszystkim polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Tołpy mam teraz Physio i średnio jak na razie się z nim polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnym i niepowtarzalnym, mysim numerem jeden wszechczasów jest Tołpa!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje