4/07/2014

PHOTO-ŁIK #5



 Jakiś czas nie było zdjęć. Obiecywałam sobie początkowo, że photo-łik będzie stałym i regularnym elementem clumsywords. W miarę upływu czasu stwierdziłam, że bardziej zależy mi na jakości tych wpisów, na interesujących i wywołujący content treściach niż na ich ilości. Wpisy pojawiają się rzadziej, a to dlatego, że nie potrafię przekładać bloga nad pewne swoje obowiązki i przyjemności. Zapraszam Wam jednak na kilka zdjęć z mijającego tygodnia, a że sama uwielbiam podglądać Wasze migawki w zdjęciach nie pogardzę zaproszeniami do Was :)


1. Niepoprawnie optymistyczny weekend w Ustorniu. Milion pięćset kalorii, nierównomiernie opalone ręce. Dwa dni wyjęte z życia, ale jakże ładujące akumulatory. Cześ Monia! :)
2. Holisz i nasz Makarun. Na chwilę słabości w moim "zdrowym" menu pozwalam sobie tylko wtedy kiedy jestem w domu, albo (tak jak powyżej) spędzam na uczelni prawie 10h.
3. Sposób na Maniulka. Kartka, dziurkacze, kredki. Nie ma mocnych... No chyba, że dopadnie kalkulator


4. Nieco przerażona wzięłam udział w ostatniej Wampiriadzie. Pierwszy raz oddałam swoje 450 ml, chciałam więc dumnie wstać z fotela i ruszyć na zajęcia, dopóki nie zobaczyłam smoków na niebie.
5. Dziękuje wszystkim przyszłym posiadaczom RB, dzięki którymi statystyki bloga za sprawą jednego małego wpisu poszybowały pod sam sufit. Zaskakuje mnie ilość maili, które przysyłacie i propozycji, które składacie w zamian za pomoc. Ja tymczasem ubieram swoje Wayfarery i ruszam...
6. Czekolady z Wampiriady nie mogły się zmarnować. Taaadam! Oto pierwsze domowe pieguski. Do kawy jak znalazł.


7. Moja codzienna porcja witaminowych słodkości przed starciem z blenderem. To chyba za owoce tak kocham wiosnę i lato!
8. Wzięło mnie na galaretkę z owocami. Wyszły niestety, albo i stety owoce z galaretką. Ciągle brak mi tego zmysłu kuchennego, który podpowie jaka ilość owoców i salaterek będzie idealna.
9. Widoczna poprawa włosów po keratynowej odbudowie włosa GKHair. Zabieg dość kosztowy, który za zadanie ma otworzyć łuskę włosa i uzupełnić ubytki w strukturze. Włosy tak gładkie i tak miękkie, że mi nawet gumka spadała.


Tygodnia do schrupania Wam życzę!




8 komentarzy:

  1. Bardzo fajne, pozytywne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy masz piękne i chyba je nieco przyciemniłaś. W każdym razie pięknie wychodzisz na zdjęciach. Fotogeniczna z ciebie bestyjka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee... nigdy nie robiłam z nimi nic poza ombre, które fakt faktem mam wrażenie, że ściemniało. Ale kolor mój, naturalny! :)

      Usuń
  3. Za Wampiriadę podziwiam, a pieguskiem się poczęstowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem sławna :-D ha kiedy powtórka z milionami kalorii? M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem w sumie na bieżąco z twoimi zdjęciami :) I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno nie było instagramu, a to chyba najlepsza apliakcja, jaka istnieje :) Kiedyś nasze zdjecia będą świetną pamiątką :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje