6/10/2014

PHOTO-ŁIK #7

Leci dzień za dniem, do końca sesji coraz bliżej. Teraz, w trakcie egzaminów, a w zasadzie między jednym i drugim nie ma  czasu na przyjemności, na przesiadywanie na blogu, muszę więc w jakiś sposób sobie to rekompensować. Ostatni tydzień był bogaty we wrażenia, a że mam minutę czy dwie skrobnę co nieco. Tradycyjnie zapraszam na Instagram, tam zawsze wszystko na bieżąco.



1. Znacie już Wenusjanki? To spotkania przedsiębiorczych kobiet organizowane w kilku miastach Polskich takich jak Kraków, Warszawa, Kielce, Wrocław, Trójmiasto, a w przyszłości myślę, że nawet więcej. Spotkania są świetną rozrywką, lekcją i możliwością poznania. Dostarczają mnóstwa inspiracji, a i gadżetów czy upominków dla uczestniczek.
2. Nalot na Wrocław i naszą 9-piętrową rezydencję prawie w centrum miasta. Lenia mieliśmy strasznego, ale koniec końców dotarliśmy na Stadiom Miejski.
3. Linkin i Shinoda czyli wszystko co dobre tak blisko mnie. Przekazałam tym koncertem pałeczkę muzyczną młodszemu pokoleniu. Niestety nie rzucało się w tłumie tak jak ja. Trochę mnie to martwi.

4. Tetris i ja! Zawsze uzupełniałyśmy się w każdym aspekcie, a głównie w biuście. Dwie małe, jaki ying-yang. Blond i ciemna czy ciemna i bystra, nieważne. Cudownie było spędzić te 2 dni razem. Znowu.
5. Sobota z chłopakami. MonsterXJam w Krakowie. Nie spodziewałam się wielkich atrakcji i w rzeczywistości nie było to nic ponad ogrom huku, miażdżenie aut i jazdę w kółko. 
6. Młodsze pokolenie i weekendowa rozpusta w Tchibo. Kawa nie umywa się do hipsterskiego Starbunia bądźmy szczerze, ale tort kajmakowy uwiódł mnie totalnie.


7. Tak się właśnie uczę. Już pomijam fakt, że efektywna nauka zaczyna się po 18 jak na polu jest nieco chłodnej. Siedzę w majtkach na balkonie obłożona notatkami ku uciesze męskiej strony sąsiadów. Już niedługo, już niedługo... Powiedzcie, że już niedługo.
8. Absolutny love! Zakochana od pierwszego wejrzenia! Moja nowa Elegance od Wittchena. Kolekcja z października z Lidla zakupiona ze sporym narzutem dla tych którzy zaprawieni w bojach wyczekiwali świtu podobnie jak w przypadku ostatnich Crocsów, no ale cóż... Piękna taka, no!
9. Kochane moje jedyne... gruzińskie chaczapuri. Uwielbiam czas razem i wspólne posiłki. Ot, tak. 


Co u Was, co u Was?



4 komentarze:

  1. A ja bym wiele dała za piąteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje photo-łiki! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ciekawie u ciebie, a u mnie tez zdjeciowo, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć. Wiem że potrafisz odróżnić podróbę Ray banów. Proszę napisz mi czy te z linku to oryginał czy nie
    http://www.1242.eu/pl/p/Okulary-RAY-BAN-2140-ORIGINAL-WAYFARER-Black-G-15XLT-ORB2140-901/102

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje