7/25/2014

PLEBISCYT NA NAJPIĘKNIEJSZE USTA - CZYLI JAK NIE ORGANIZOWAĆ KONKURSÓW

Jestem zapalonym konkursowiczem, zupełnie się tego nie wstydzę. Bardziej twierdzę, że to nawet nie tyle kwestia szczęścia, a nieograniczonych i niczym nie skrępowanych pokładów kreatywności i pomysłowości. W sieci roi się od konkursów, a ja co rusz wymyślam nowe zgłoszenia. Na pewno kojarzycie stronę/firmę/magazyn/portal Face&Look zajmującą się kwestiami urodowmyi, modowymi, tworząca własne boxy z kosmetykami, gazeta, gazetka, kiedyś nawet rozdawali jakieś doborcie/próbki w sklepach.


Mignęło mi na monitorze, że szykuje się plebiscyt na najpiękniejsze usta. Zgłoszeń mało, konkurs przedłużony, do tego połowa zerżnięta z sieci. W ruch poszło kilka błyszczyków, pomadka i szybki upload na stronę konkursową. I tak do 14 lipca, mimo, że we wcześniejszych założeniach konkurs do tego czasu już dawno powinien zostać rozwiązany. Nikt mi nie zarzuci, ze połakomiłam się na nagrodę, bo nikt nie wiedział co nią będzie, ani ile osób wygrywa. Ot tak, dla idei, dla potomnych, dla lepszego świata podzieliła się swoimi... ustami.


No cóż. Plany były takie, że ze znajomością taktyki konkursowej miałam przodować w głosowaniu (NIE UCIEKAM się do nieuczciwych praktyk!!!). Kilka dni później rozpoczęło się głosowanie. Nikt nie wiedział czy gra warta jest świeczki, czy warto molestować znajomych i znajomych znajomych, ale pokusiłam się. Jeden głos na każdą uczestniczkę wydawał się początkowo dobrym rozwiązaniem, gdyby nie fakt, że...

1. nie wiem czy uczestniczki czy znajomi uczestniczek bezczelnie zaniżali wszystkie oceny
2. nagle okazało się, że średnia ocen wcale się nie liczy


3. głosy działały jak chciały - raz się dało, raz nie
4. w pewny momencie poprosiłam TŻ o głos na swoje usta, a ten z dumą oparł, że kliknął mi 500. Zdenerwowałam się, bo nie lubię oszustwa i żerowania na naiwności innych, byłam jednak ciekawa jego technik hakerskich i co się okazało? Że strona NAGLE pozwala na klikanie sekunda po sekundzie. Takim sposobem 1000 głosów zajmowało ok. 8 min? A przecież jest jeszcze Tasker! Program naśladujący ruchy myszki. Wystarczy pójść zrobić sobie kawę, zająć się czymś innymi i zapętlić takiego na 1500 powtórzeń.

Oczywiście niektórzy to wykorzystali. Oceny z 2-2,5 średnio poszybowały nagle na same jedynki, a kilka "wybitnych" ust pofrunęło w górę z zawrotną prędkością. Reakcja redakcji? ZERO! Co? 10 000 głosów na dzień? Oczywiście, że się da. Z plebiscytu zrobiło się takie śmiechu warte, że postanowiłam jeszcze bardziej się w niego zagłębić i zobaczyć jak potoczą się losy mojego zgłoszenia.



Z pomocą TŻ dobiłam do 5000 głosów w kilka godzin. No co? Da się i można? To czemu nie! Potem wystarczyło siąść przed monitorem, zrobić sobie popcorn i patrzyć jak moja średnia spada i spada w reakcji na zawiść innych ust. Wedle jednak tego, co wcześniej pisał organizator każda, nawet jedna gwiazda to ciągle kolejny głos, więc tak naprawdę liczy się ilość, a nie jakość.

Ukryłam dane dziewczyn, bo nie wiem czy życzą sobie aż takiej sławy, nie mniej jednak cała konwersacja wisi nadal na fanpagu Face&Look, więc każdy zaintrygowany może doczytać resztę.

Głosowanie kończy się 31.07. Zapraszam Was na stronę plebiscytu, gdzie i Wy możecie dorzucić swoje 3 grosze. Uprzedzam jednak, że przyznawanie mi jednej gwiazdki, uparte klikanie na okrągło i tak daje mi prowadzenie, bo przecież mam najwięcej głosów (wygram, wygraaaam!). Zresztą razem z dziewczynami naginamy "zasady" i obserwujemy cały ten cyrk.



PS Tak, jestem świadoma, że pewnie ktoś z organizatorów dotrze do tego posta. Jak to dziewczyny stwierdziły aferka Face&Look będzie ciągnęła się jak smród po gaciach. Od czasu do czasu ktoś ją na nowo odkopie. I dalej... Tak, jestem świadoma, że wobec tego co napisałam powyżej wielce prawdopodobnie zostanę zdyskwalifikowana z plebiscytu za... "nieuczciwe praktyki" (?). Oj, ach, jej, that's so sad. Drodzy PR-owcy, marketingowcy, moja szanowna przyszła konkurencjo - dzięki, że tak nieudolnie radzicie sobie w kwestiach konkursów i wizerunku firmy. Dzięki Waszym potyczkom kiedyś zastąpię Wasze miejsce!

Całuję, tymi ustami.



12 komentarzy:

  1. W konkursach na polubienia nigdy nie biorę udziału, bo dla mnie to śliska sprawa. Strony gustujące w takich zabawach też omijam. Plus dla Ciebie za dociekliwość i post. Może nagłaśnianie takich spraw będzie miało pozytywny oddźwięk? Oby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najbardziej zadziwiający jest dla mnie fakt "olania" przez organizatorów. Jak można zauważyć dziewczyny na fanpagu trąbią o nieprawidłowościach, odpowiedzi ani reakcji żadnej się nie doczekaliśmy...

      Usuń
    2. Widocznie interesuje ich tylko ruch na stronie i nic więcej ...

      Usuń
    3. Ruch na stronie niewiele im da, skoro nie przełoży się na zaufanie do marki, szacunek oraz zakupy... :)

      Usuń
  2. Na początku zastanawiałam się o co się czepiasz, ale gdy doczytałam do końca to zrozumiałam w czym problem. W tym co napisałaś przejawia się brak zorganizowania i kompetencji (?) osoby tworzącej konkurs. Masz rację, śmiech na sali. Jeśli tworzą taki konkurs powinien on być sprawiedliwy i dopięty na ostatni guzik.

    OdpowiedzUsuń
  3. a teraz wystarczy filtr po IP, i ludziom głosów nagle ubędzie. Może organizator jest na taką opcję przygotowany?

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, będę bardzo zadowolona, ale zupełnie nie tego dotyczą moje zarzuty - tak trudno jest zareagować na posty uczestniczek zgłaszających nieprawidłowości? tak trudno im odpowiedzieć? trudno zrobić porządek z mechanizmem głosowania? chodzi o reakcję w trakcie, a nie po.

    OdpowiedzUsuń
  5. +20 ode mnie
    wygraj :) zobaczymy co sie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niektóre konkursy to są naprawdę żałosne, ja raz brałam udział w takim gdzie namawiałam znajomych do głosowania, byłam pierwsza, a nagle na 1-2 h przed zakończeniem kilka osób zgromadziło po 700 czy 1000 głosów, oczywiście nielegalnie, bo normalnie zajęłoby to znacznie więcej czasu i na nic zdało się tłumaczenie do organizatorów, dopiero na chwilę przed końcem wprowadzili potwierdzenie głosów z e-maila, ale wtedy już na nic się to zdało i wygrały te osoby co oszukiwały, albo konkurs był po prostu ustawiony. Od tamtej pory odechciało mi się brać udziału w takich konkursach, wolę te na kreatywność. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja darowałam sobie ten konkurs i teraz widzę, że ominęła mnie nerwówka.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja na głosy brałam udział tylko 2 razy - w konkursie happy, bo były do wygrania fajne kosmetyki dla dzieci,oj narobiłam się i naprosiłam o głosy,ale udało się wygrać nagrody dodatkowe
    drugi raz o sukienkę,prowadziłam parę dni,a ostatniego dnia goniła mnie jedna dziewczyna,ale się zaparłam,bo jak już tyle mi się udało uzbierać "lajków" to nie podarowałam :P pomogły mi 2 koleżanki jeszcze zbierać wśród swoich znajomych :D
    ale teraz już unikam takich konkursów na głosy,za dużo z tym kłopotu i nerwów,licze tylko na szczęście w losowaniach :)
    a tu niezła afera się zrobiła

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie biore udzialu w konk na lajki.Dziwie sie,ze mimo wielu słów krytyki pod takimi konkursami organizatorzy dalej je robia

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje