kwietnia 04, 2015

PRZEPIS NA NIEBANALNĄ BABĘ WIELKANOCNĄ!


Jak co roku Blogger zalany życzeniami świątecznymi. Wierzę w dobre intencje, ale po świątecznym obiedzie zdecydowanie wolę scrollować migawki ze Świąt, przepisy, wielkanocne inspiracje niż posty z życzeniami. Większość już pewnie po święcące. Jeśli nagle zanosi się na napływ gości albo nie wytrzymaliście z zaciśniętym pasem i zapasy słodkości się upłynniły wielkanocna baba z jajem może jeszcze uratować sytuację...

Ostatnimi czasy zaczęłam być zagorzałą fanką Pinteresa. Poszukuję tam wszystkiego, od przepisów, przez DIY, dekoracje czy stylizacje. Ciasta z niespodzianką spodobały mi się tak bardzo, że wreszcie postanowiłam zrobić własne. I choć efekt nie do końca jest taki, jak to sobie zaplanowałam, wierzę, że następnym razem będzie już tylko lepiej.

Przepis na babkę piaskową, który widzicie poniżej jest niewątpliwie najlepszym i najprostszym. Tej słodkości nie da się 'skopać'. Poradzą sobie z nią nawet beztalencia kulinarne. A więc jeśli trafiłeś tu w poszukiwaniu czegoś prostego - gwarantuję... ze mną Ci się upiecze. Nie ma żadnego storytellingu w przypadku przepisu, nie był przekazywany z pokolenia na pokolenia, nie jest rodzinną recepturą, ale też nie jest skopiowany z Internetu. On po prostu jest spisany w starym zeszycie. Pokreślone proporcja, plamy z tłuszczy, prawie wyblakły długopis... Wiem tylko, że to kwintesencja wspomnień związanych z Wielkanocą.

Składniki (na 2 małe babki/jedną dużą):

                  - 5 jajek                                                     - 1 margaryna (roztopiona)
                  - 1 1⁄4 mąki tortowej                                - 1 łyżeczka proszku do pieczenia
                  - 1⁄4 mąki ziemniaczanej (skrobii)        - aromat waniliowy                    
                  - 1 1⁄2 szklanki cukru                                - opcjonalnie: kakao, nutella, posypka
                     ------------------------------------------------------------------------------------------
                   - gotowe ciemne ciasto/upieczony ciemny biszkopt
                   - foremki                                  - łyżka masła, grysik


Przyrządzanie:

1. Na wstępie powiem Wam czemu ta babka jest... niebanalna. Przede wszystkim chciałam zaskoczyć domowników ukrywając w środku kurczaczka. Jak? Pokroiłam ciemne ciasto na kawałki, a następnie przy pomocy foremki wycięłam z niego małe kurczaczki. Zastanawiacie się co zrobić ze ścinkami? Ha! Też się zastanawiałam. Tyle że po 5 minutach już ich nie było.

2. Zabrałam się za ciasto na babkę - ubiłam białka na delikatną i sztywną pianę i dodałam cukier. Następnie wlałam pozostawione żółtka, roztopioną margarynę , obie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia i zmiksowałam na najniższych obrotach. Wyszło z tego gęste, choć lejące ciasto.

3. Jeśli macie ochotę na tradycyjną babkę dwukolorową - wystarczy podzielić masę na dwie części i do jednej dodać łyżkę kakao, do drugiej kilka kropel aromatu waniliowego.

4. Blaszkę do pieczenia wysmarowałam masłem i posypałam czekoladowym młynkiem. W przepisie jest grysik, ale możecie zastąpić go dowolną sypką przyprawą. W przypadku form silikonowych możecie pominąć ten punkt.

5. Małe kurczaczki ułożyłam ciasno przy sobie przez środek blaszki i zalałam ciastem. Sporo urośnie w piekarniku, więc nie zalecam zalewania na równi z górną krawędzią.

6. Teraz tylko hop do piekarnika na 40 min i temperaturze 180C

7. Przerośniętą górę odkroiłam, wierzch posmarowałam nutellą i posypałam kolorową posypką.

W wersji wizualnej prezentuje się to tak:


Wyszło trochę koślawo. Decydując się na ciasto z niespodzianką proponuję Wam znaleźć foremkę, której kształt będzie mniej opływowy i zdecydowanie bardziej kanciasty, tak aby wszelkie zakrzywienia były dobrze widoczne. W moim przypadku wyszła bardziej plama niż kurczaczek, lecz fakt, że w chwili publikowania tego posta po babce pozostały jedynie okruszki mówi sam za siebie.

Korzystając z okazji, życzę Wam spokojnych Świąt bez stresów i żeby każdy kilogram... nie był tym nadprogramowym. A jeśli nawet to... KEEP CALM IT'S EASTER!


Objedzenia i miliona smaków!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje