2/15/2016

BAZA WITAMINOWA SEMILAC - CZYM RÓŻNI SIĘ OD ZWYKŁEJ?


No dzień dobry, dzień dobry! Ja już po sesji! Notatki pochowane, umysł zresetowany, mogę pracować. Z nową werwą i masą zapału. Zaplanowałam właśnie jakieś 20 postów na blogu - bądźcie dumni! Będzie regularniej i częściej. Dziś znowu o hybrydach! A dokładniej o bazie witaminowej Semilac.

Jakieś czas temu, dokładniej w Święta 'żaliłam się', że z powodu nałożenia pod zwykłą bazę odżywki, moje paznokcie urosły w zaskakującym tempie, przez co musiałam ściągać hybrydy po tygodniu od ich nałożenia. Zastanawiałam się wtedy, dlaczego żadna z firm kosmetycznych będących producentem lakierów hybrydowych nie wpadła jeszcze na pomysł połączenia takiej odżywki pielęgnującej płytkę paznokcia i... bazy właśnie. Chwilę później, w paczuszce od Semilaca przywędrowała baza witaminowa.

Obie bazy zasadniczo różnią się składem. Nie jestem w stanie porównać Wam poszczególnych składników, bo zwyczajnie się na tym nie znam. Nowa baza witaminowa Semilac zawiera jednak kompleks witamin E oraz B5 i przeznaczony jest szczególnie do paznokci skłonnych do rozdwajania i nadmiernie łamliwych.


Przechodząc do meritum i pewnie tego, co szczególnie interesuje osoby, które wpadły na ten post - która z baz jest lepsza? Która jest bardziej trwała i ma lepszą przyczepność? Moim zdaniem zwykła!
Z bazą witaminową miałam pewien problem - w połączeniu z Semi Hardi (lakierem budującym) fragment przedłużenia jest bardzo miękki, mocno się wygina i wystarczy, że delikatnie w którymś miejscu podejdzie nam powietrze i mamy po naszym przedłużeniu Jaki jest plus? Że lakier możemy wtedy zdjąć jak... naklejkę.

Baza witaminowa jest więc dobrym rozwiązaniem dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z hybrydami, a także dla tych, które uwielbiają hybrydę skubać. Dzięki tej bazie Wasza płytka pozostanie w stanie 'prawie' nienaruszonym. Cały lakier odejdzie jednym płatem i to w zasadzie bez zabawy z acetonem, foliami aluminiowymi itd. Ale, ale... to też ma swoje minusy. Jakie? Na przykład trwałość! Moje paznokcie wytrzymały jakieś 2-3 dni po czym zaczęły... odchodzić. Najpierw jeden, potem dwa, potem znowu jeden, aż codziennie poprawianie mi się znudziło Bo przecież ile można siedzieć nad paznokciami, skoro stosunek nakładu pracy znacznie przewyższa ich trwałość?

To jednak, co dla mnie jest wadą, dla niektórych z Was może okazać się zaletą. Słyszałam wiele opinii na temat paznokci hybrydowych - niektóre z Was twierdzą, że trwałość koloru jest dla nich zbyt monotonna, że intensywna czerwień przez 3 tygodnie jest zbyt nużąca, że potrzebują zmian. Voila! Baza witaminowa jest więc dla takich osób. Czeka Cię wielkie wyjście, na co dzień malujesz paznokcie zwykłymi lakierami, ale ten jeden raz nie chcesz, aby podczas snu odbiły się na paznokciu falbanki od pościeli? Zrób hybrydy z bazą witaminową! Lakier wytrzyma kilka dni, a Ty spokojnie, bez ceregieli zdejmiesz go podważając lakier w niektórych miejscach. Jak naklejkę. Ot co!

[EDIT] Ponieważ, jak słusznie zostało zauważone w komentarzach, post może wybrzmieć jakoby baza witaminowa była bazą peel-off. Dementuję! W moim przypadku zrobione hybrydy odeszły jak naklejki bez żadnego absolutnie uszkodzenia płytki, ale... to nie znaczy, że w Waszym przypadku tak będzie. Może to wina tłustości płytki, jej przygotowania, użycia innych produktów. Pamiętajcie! Hybrydy zdejmujemy TYLKO za pomocą removera, albo frezarki. Nie zdzieramy na siłę, nie rwiemy, nie skubiemy. Normalny paznokieć składa się z ok. 100 warstw. Przy zdarciu hybrydy uszkadzacie ok. 90%, ściągając ją poprawnie zaledwie 1-2%...


Czy taki cel przyświecał osobom, które pracowały nad formułą bazy? Nie wiem. Ale też nie powiem Wam, że z bazą witaminowa Wasz manicure wytrzyma tyle, co przy użyciu zwykłej, choć... kto wie? Mnie się nie udało. Znajomej stuknął tydzień, a gdzieś słyszałam, że trzyma nawet do dwóch.

Podsumowując... nie chcesz niszczyć płytki paznokcia? Ale jednocześnie nie chcesz bawić się w normalne lakiery, które schną całe wieki, odgniatają się gdzie popadnie? Nudzi Cię jednakowy kolor paznokcie przez tydzień czy dwa? Miałaś kiedyś hybrydy i jesteś świadoma swojej skłonności do skubania ich na siłę? Okej - w takim razie polecam bazę witaminową. Jeśli jednak hybrydy robisz po to, aby wytrzymały przynajmniej ze dwa pełne tygodnie - odpuść i zainwestuj w zwykłą. Witaminowe właściwości uzupełnij nakładając uprzednio tradycyjną odżywkę.


Masz pytanie dotyczące hybryd? Jestem wierna firmie Semilac i świadomie polecam ich produkty, dlatego też zachęcam Cię do wypróbowania. W najbliższym czasie znajdziesz na tym blogu kilka cennych porad podczas kompletowania zestawu startowego. Jeśli jednak posiadasz już potrzebne rzeczy - koniecznie zajrzyj na inne posty paznokciowe i daj się zainspirować! :)

SPRAWDŹ TEŻ:


Kto już skusił się na Semilaca?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje