4/03/2017

JAK DBAĆ O WŁOSY? - PRODUKTY Z WODĄ GLACJALNĄ OD SWISS IMAGE + KONKURS


Jakiś czas temu wspominałam Wam, że razem z Agą testujemy właśnie nowe w naszym odczuciu kosmetyki do włosów. Nie wspominałam wtedy o marce, bo nie chciałam zapeszać i spekulować o efektach na wyrost. Upłynęło jednak trochę czasu, ja na temat kosmetyków wyrobiłam sobie pewne zdanie, a że okazały się jeszcze lepsze niż początkowo zakładałam -stwierdziłam, że to wystarczający powód, żeby napisać Wam kilka słów.

Marka, o której mówię, to Swiss Image. Opracowana przez szwajcarskich ekspertów i dedykowana wszystkim posiadaczkom obciążonych, przesuszonych włosów i wrażliwej skóry głowy. Cały sekret ich kosmetyków do włosów leży w alpejskiej wodzie glacjalnej bogatej w wysoko przyswajalne minerały.


Okej, a teraz o co chodzi z tą wodą? Początkowo wydawało mi się, że to szampon jak każdy inny. No co? Odżywia, pielęgnuje i według zapewnień producenta robi to całkiem nieźle. Woda glacjalna pochodzi z lodowców, jest absolutnie czysta, nieskalana żadnymi zanieczyszczeniami, a co więcej jej struktura jest identyczna jak struktura wody zawartej w naszym organizmie - w żywych tkankach czy komórkach. Taki jest tego efekt, że idealnie uzupełnia ubytki w naszych włosach i jest automatycznie absorbowana przez każdy z naszych kosmyków.

Ja do testów wybrałam duet: szampon + odżywkę z różą alpejską dedykowane włosom zniszczonym. Unikam suszenia włosów oraz wszelkiej ich stylizacji na gorąco, ale po osiągnięciu pewnej długości naturalnie same z siebie się niszczą. Do tego przez leki hormonalne pojawiły się u mnie problemy ze skórą głowy, która nie reaguje na SLSy i silikony tak dobrze jak dawniej. 


Seria Swiss Image z alpejską różą ma postać różowego płynu o przyjemnym, ale bardzo delikatnym zapachu. Jeśli chodzi o szampon - słabo się pieni, co jest nieco uciążliwe podczas mycia, ale świadczy na jego korzyść. Szampony Swiss Image pozbawione są wszelkich "złych" substancji. Z początku byłam przerażona, bo każda ilość nałożonego kosmetyku po nałożeniu na włosy automatycznie... znikała. Zamiast pięknej tafli moje włosy ułożyły się w strąki i były maksymalnie poplątane. Wtedy w grę weszła odżywka, która... pozamiatała.


Zrobiła dokładnie to, czego oczekiwałabym od drogich, luksusowych kosmetyków - pięknie wygładziła włosy i stworzyła upragnioną taflę. Teraz najważniejsze - jaki efekt uzyskałam, kiedy włosy już wyschły? Były cudownie miękkie, puszyste i wyraźnie nawilżone od skóry głowy po same końcówki. Ale tak wiecie bez ściemy i mydlenia oczu. Nie jest to efekt wow, bo istnieją szampony i odzywki, które działają podobnie, ale...

... w Swiss Image zaskoczyło mnie jedno (i uwiodło równocześnie)... To nie był efekt jednego dnia! Staram się myć włosy co drugi dzień. Staram się, bo wiem, że takie codzienne zabiegi pielęgnacyjne nie wychodzą im na zdrowie, a ja nie chcę ich nadto przeciążać. No więc ze Swiss Image moje włosy wyglądały równie dobrze na dzień po myciu! I to za to w głównej mierze pokochałam tę serię i postanowiłam podzielić się z Wami wrażeniami.

Aga po testach odżywki do włosów farbowanych i lekkiej mgiełki w sprayu miała bardzo podobne odczucia, więc nie jest to jedynie moja indywidualna opinia i nieuzasadniony pean na cześć marki. Co z ceną? Kosmetyki wcale nie są drogie. Szampon to koszt ok. 30 zł, a odżywka 25 zł. Kupicie je choćby w Rossmannie (przy promocjach typu 2 za 1 sugeruję zaopatrzyć się w większą ilość :)). Wszystkie dostępne linie i cały asortyment znajdziecie na stronie Swiss Image.


Jakie jest ogólne podsumowanie po miesiącu stosowania szamponu i odżywki? Moje włosy odżyły (nadal uważam, że do pełnej regeneracji końcówek potrzebuję konkretnego podcięcia, ale...) i stały się o wiele bardziej nawilżone. To namacalne dowody na skuteczność wody glacjalnej. Poza tym cieszę się, że wreszcie znalazłam kosmetyki, dzięki którym moje włosy są świeże znacznie dłużej niż dzień po myciu...

KONKURS

Żeby nie było, że zostawiam Was z niczym - mam do rozdania 6 zestawów składających się z szamponu i odżywki. Nie chcę, żeby to było bardzo skomplikowane, ale wydaje mi się fair zasada polubienia fanpage Swiss Image. Dodatkowo wystarczy, że uzupełnicie formularz poniżej i odpowiecie krótko i zwięźle na pytanie. 
Startujemy dziś i kończymy za nieco ponad tydzień (13.04) .
Zwycięzców poinformuję mailowo do 7 dni od zakończenia.




Miałyście okazję poznać już Swiss Image?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje