Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
A TY JAKIM POTWORKIEM JESTEŚ? ZRÓB TEST!

grudnia 10, 2019

A TY JAKIM POTWORKIEM JESTEŚ? ZRÓB TEST!


Jestem taką najprawdziwszą z bab. Z krwi i kości. Z darcia, tupania nogą, strzelania fochów. Składam się w 20% z czekolady, a w 80% z niewiemcochcealechce. Wściekam się i krzyczę, potrafię nawet zapłakać na zawołanie. Jestem jednak średnim potworem, a Ty?

Podstępny czas

Znacie to, dziewczyny. Kilka dni w miesiącu wyglądacie jak dorodna kuleczka, w każdej pozycji bolą Was plecy, żołądek chce pochłaniać rekordowe ilości słodkiego, a z trawieniem ma ogromne trudności. Kilka dni, podczas których zaparzona mięta z kawałkiem cytryny nie pachnie jak mięta. Jej zapach Was drażni, choć na ogół pijecie ją w hektolitrach. Znasz to? Jeśli nie, zazdroszczę i gratuluję jednocześnie – jesteś w ok. 20% żeńskiego społeczeństwa, których PMS nie dotyka… ale nie, że w ogóle. Po prostu nie odczuwasz tak bardzo jego skutków. 


5 historii z mojego życia wziętych, czyli test dla Ciebie!
(Wszystkie opisane niżej sytuacje rozgrywają się w okresie PMS).


Euforia, wahania nastrojów

Wracasz z pracy, właśnie zaczyna się robić cieplej. Ja wiem, kwiecień może. Drzewa zaczynają kwitnąć. Idąc drogą patrzysz na gołębia, który zbiera przed Tobą drobne patyczki. Co robisz?
  • „No spoko, gołąb. Nie zwracam na niego nawet uwagi, idę dalej” - 0 pkt
  • „A kto to jest takim pięknym ptaszkiem? A kto zbiera takie patyczki? Tititit” - 1 pkt
  • „Jaki mądry gołąb, jaki dojrzały! Dom buduje ! Zbiera dla dzieci! Ja mu jeszcze znajdę patyczków! Co za wspaniałe stworzenie” - 2 pkt

Mocniejsze odczuwanie zmian temperatury, stany depresyjne

Pełnia zimy, temperatura na poziomie -15 stopni. Ludzie wyciągnęli z szaf najgrubsze kurtki i płaszcze. Wyglądają jak dorodne sumo, a Ty?
  • „Najgrubsza kurtka – jest, ciepły szal – jest! Zimno – jest! Nie ma problemu, ogarnę to!” - 0 pkt
  • „Kurde, zimno… Może jednak nie będę wychodzić? Śnieg? Nie cieszy mnie to” - 1 pkt
  • „Nigdzie się nie wybieram. Łóżko my love!” - 2 pkt

Brak skupienia

Właśnie wyszedł nowy odcinek Twojego ulubionego serialu, a Ty akurat masz wolny wieczór. Jak będzie wyglądał?
  • „Szybki prysznic, wieczór dla siebie z maseczką i nowym odcinkiem, plan idealny” - 0 pkt
  • „Niech będzie kąpiel, tylko potem od razu będzie chciało mi się spać, ale włączę, niech leci w tle” - 1 pkt
  • „Wezmę prysznic rano chyba… a może nie. Serial? No, skoro już go oglądam… Zaraz… o czym oni w ogóle mówią? Kompletnie nie mogę się skoncentrować” - 2 pkt

Obniżony nastrój, puchnięcie, brak pewności siebie

Dziś jest ten dzień, firmowa impreza, chcesz pokazać się z jak najlepszej strony, bo mocno liczysz na awans:
  • „Wszystko mam, jestem gotowa na podbój świata!” - 0 pkt
  • „Czuję, że wszystko mnie boli, spać mi się chce. To starość? Jeszcze ekspres w sukienka mi się nie dopina!” - 1 pkt
  • „Wyglądam okropnie, nie chce mi się nigdzie iść. Pewnie i tak zrobię z siebie idiotkę, nie mam na co liczyć. Są lepsi ode mnie. Lepsi, ładniejsi i chudsi” - 2 pkt

Irytacja, rozdrażnienie błahostkami

Wynoszenie śmieci podczas PMS to jest często w moim przypadku najdalsza destynacja, jeśli chodzi o wychodzenie na zewnątrz, a ile radości z niej mam! Którą z poniższych osób jesteś?
  • „Wyniosę śmieci, w sumie to nawet ładnie je posegreguję. Wezmę jeszcze z kosza od starego. Lubię porządek” - 0 pkt
  • „Dobra, wyniosę te śmieci. Ale te starego to ostatni raz tykam. Do cholery, mógłby to sam robić. Moje biurko - moje śmieci, jego biurko - jego śmieci” - 1 pkt
  • „#$%^$, jak zwykle! Typowe! To wspólne śmieci, a tradycyjnie muszę wynosić je ja! #%%## Serio?! Włożył plastik do papieru?! Jak MOŻNA WŁOŻYĆ PLASTIK DO PAPIERU?!” - 2 pkt



Wyniki:

10-8 pkt – jesteś strasznym potwoooorem. PMS potrafi porządnie dać Ci w kość. Doświadczasz co najmniej trzech jego symptomów (a wiesz, że istnieje ponad 300?). Często nie panujesz nad swoimi emocjami, potrafisz w jednej chwili zabić wzrokiem za głośne kichnięcie i płakać z powodu głodu w Afryce. Podczas PMS czujesz się jak bombka na świątecznej choince – jesteś krucha, okrągła, kręcisz się dookoła i tak naprawdę nie wiesz do końca, o co Tobie samej chodzi.

7-4 pkt – potworek umiarkowany. Często poddajesz się humorom uzależnionym od Twoich hormonów. Niby panujesz nad sytuacją dookoła, ale jedna rzecz nie po Twojej myśli potrafi na chwilę zbić Cię z tropu. Walczysz ze sobą i z innymi, czasem zapłaczesz, przez chwilę poużalasz się nad swoim losem, ale masz świadomość, że wszystkie Twoje zachowania mają źródło w zmiennym stężeniu hormonów.

3-0 pkt – zdecydowanie #NieTraciszDni na PMS. Masz ważniejsze rzeczy do roboty! Nawet jeśli czujesz wszechogarniające i wciągające dołki, to podajesz się im, by wyjść z jeszcze większą determinacją. Masz na PMS swoje sposoby: aktywność, zdrowe odżywianie czy tabletka leku Castagnus. Jesteś świadoma swojej wartości i nic nie stanie Ci na drodze do podboju świata!


Dajcie znać, co Wam wyszło?


PS Każda z nas jest czasem potworkiem. Szczególnie podczas PMS. Mam nadzieję, że takie określenie nikogo nie uraziło. Miało ono na celu humorystyczne podejście do tematu, trudnego tematu, który dla zbyt wielu kobiet, młodszych i starszych, jest comiesięcznym koszmarem. Zespół napięcia przedmiesiączkowego to realny problem. Pamiętajcie, że na trudny PMS istnieją proste rozwiązania. Także farmakologiczne. Dbajcie, aby potworek nigdy nie zamienił się w potwora!

Powyższy test ma jedynie charakter informacyjny. Nie jest formą diagnozy - ma jedynie na celu zwrócenie uwagi na objawy PMS. W przypadku jakichkolwiek niepokojących objawów należy skonsultować się z lekarzem. Wpis powstał we współpracy z marką Castagnus w ramach akcji #NieTracęDni.



LIVIA, GADŻET NIWELUJĄCY BÓL MENSTRUACYJNY - CZY TO W OGÓLE DZIAŁA? TEST URZĄDZENIA I MOJA OPINIA

marca 05, 2018

LIVIA, GADŻET NIWELUJĄCY BÓL MENSTRUACYJNY - CZY TO W OGÓLE DZIAŁA? TEST URZĄDZENIA I MOJA OPINIA

livia na okres

Już sama nie pamiętam jak to się stało, że natrafiłam w Internecie na Livię. Ale musicie mi wierzyć, że kiedy przeczytałam pierwszą linijkę objaśniającą mechanizm jej działania, aż podskoczyłam na krześle. Elektrostymulacja metodą na babskie bóle? Zero skutków ubocznych? Nigdy więcej tabletek? Brzmiało rewelacyjnie, a jak wyszło w praktyce? Koniecznie przeczytajcie!

Co to jest Livia i jak działa?

Livia to mały, poręczny elektrostymulator, wykorzystujący zjawisko przewodzenia przezskórnych impulsów elektrycznych, wywołujących określone zjawiska fizjologiczne - uwalnianie endorfin i blokadę "bramki bólowej". Najprościej mówiąc Livia niweluje ból, stymulując nerwy i mięśnie. Sprawia, że nie przechodzi on dalej i redukuje go o ok. 80%.

Elektrody podłączone do urządzenia wystarczy nakleić na podbrzusze, wcisnąć przycisk startu i według własnego uznania podkręcać intensywność impulsów lub je zmniejszać. 

Stymulacja prądami jest odczuwalna jako delikatne mrowienie, a efekt przeciwbólowy powinien pojawić się natychmiast po pierwszych impulsach urządzania. Livia jest całkowicie bezpieczna dla organizmu. Nie ingeruje w zdrowie, w kwestie płodności, równowagę hormonalną. Posada wszelkie potrzebne atesty, spełnia standardy i jest pozbawiona skutków ubocznych.

Kupując Livię w zestawie otrzymujemy urządzenie, etui, kabel do ładowania, parę elektrod, dwie pary żelowych nakładek (trzecia jest już na elektrodach). Jedna para nakładek wystarcza w mojej opinii na ok. 5 odklejeń. Ważne, żeby jednak w międzyczasie utrzymywać nakładki w czystości.

elektrostymulacja na okres
livia jak działa

Kilka słów o moim... okresie

Rozmawiając czasem ze znajomymi, które mówią mi, ze swojego okresu w ogóle nie czują mam ochotę wydrapać im oczy. Szczególnie w odniesieniu do mojego pierwszego dnia, kiedy to przeżywam całe spektrum uroków TYCH dni. Zimne poty, przeszywający ból podbrzusza, kręgosłupa, drżenie nóg, brak apetytu, napompowany brzuch, mdłości, wrażliwość na zapachy. Wszystko naraz. Ratuje mnie wtedy tylko... ketonal.

Drugi, trzeci dzień mam z górki. Coś tam pobolewa, raz słabiej, raz mocniej, doraźnie aplikuję więc ibuprofen (paracetamol na mnie nie działa), zmagam się wtedy z uczucie roztargnienia, sennością, ale w końcu żyję. Czwarty i piąty są, jakby ich nie było. 


Moja przygoda z Livią 

Pełna ogromnych nadziei pierwszego dnia z rana postanowiłam dać nam szansę. Zgodnie z zaleceniami przykleiłam elektrody na podbrzusze w odległości ok. 10 cm od siebie. Kliknęłam start, ale nic nie poczułam. Zaczęłam podkręcać intensywność, żeby sprawdzić czy urządzenie w ogóle działa - i wtedy się zaczęło...

livia gadżet na ból

Urządzenie zaczęło "kopać" mnie prądem, pod elektrodami czułam mrowienie, jakby ktoś łaskotał mnie, ale paznokciem. Dostosowałam moc Livii do swojego bólu i ruszyłam na zakupy. Idąc nie zastanawiałam się nad bólem, choć czułam się słabo, jak to na pierwszy dzień okresu przystało. Mimo że temperatura na zewnątrz wynosiła jakieś -14 stopni, musiałam rozpiąć kurtkę, bo robiło mi się gorąco. Ból się nasilał, ja zwiększałam moc Livii. 

Po dotarciu do sklepu musiałam już kupić tabletki. W drodze powrotnej łyknęłam 2 najmocniejsze Ibupromy, bo wyszłam z założenia, że w połączeniu z Livią taki duet da radę. Nie dał. Rzuciłam się na łóżko, zaaplikowałam Ketonal, zdjęłam Livię i zaczęłam miotać się w jeszcze większym z bólu, a potem ze zmęczenia zasnęłam na 3 godziny.

Dzień drugi i trzeci w całości przeżyłam z Livią. Wtedy, kiedy zwykle łykam doraźnie 1-2 tabletki dziennie, postanowiłam dać sobie na wstrzymanie i całkowicie oddać się urządzeniu. To nie tak, że pierwszego dnia Livia nie działała, ona po prostu nie poradziła sobie z moim bólem. Z brzuchem, z głową, z mięśniami. Apogeum bólu, które wtedy przychodzi, nie ulega nawet najmocniejszym lekom bez recepty. Taka moja natura i nie potrafię jej zmienić. 

livia z prądem
ból podczas okresu

Drugiego i trzeciego dnia czułam ból, czułam ukłucia, ale Livia skutecznie odwracała od nich moją uwagę. Kilka razy w ciągu dnia kliknęłam zwiększenie mocy, kilka razy zmniejszyłam intensywność. Ona wysyłała impulsy elektryczne, działała sobie w tle, ja robiłam swoje, kompletnie jej na sobie nie czując. 


Czy Livia działa?

Tak! Ale nie na wszystkich i może nie do końca tak jak nam się wydaje. 
  • Jeśli cierpisz na straszne bóle (takie jak mój pierwszy dzień) Livia nie jest dla Ciebie dobrym wyborem. Będzie delikatnie tuszowała ból, ale nie zniweluje go do zera, bez tabletki się nie obejdzie. 
  • Jeśli Twoje bóle są umiarkowane, czasem zaboli mniej, czasem bardziej, ale generalnie nigdy nie narzekasz i wystarcza Ci jedna tabletka, Livia jest dla Ciebie stworzona - skutecznie zamaskuje ból, ale nie oczekuj, że on zniknie ot tak. 

livia gel pads
livia czy to działa


Czy polecam Livię?

Myślę, że tak, choć w moim przypadku przydawać się ona będzie na drugi i trzeci dzień, kiedy ból będzie umiarkowany. Jeśli macie dość faszerowania się lekami przeciwbólowymi, które dodatkowo Was usypiają, to koniecznie musicie wypróbować elektrostymulację. Mało tego, że Livia działa podczas okresu, to świetnie radzi sobie także z innymi bólami napięciowymi mięśni i kręgosłupa. Jej cena, co prawda, jest zawrotna, ale przy rozłożeniu kosztu na kilka, kilkanaście lat? Same się zastanówcie. Livię możecie kupić tutaj.

Dajcie znać o myślicie o elektrostymulacji? Może macie jeszcze jakieś własne, sprawdzone sposoby na bolesny pierwszy dzień okresu?

livia a ból


Udanego tygodnia!

JAK UZYSKAĆ EFEKT LUSTRA NA PAZNOKCIACH? - 5 RÓŻNYCH SPOSOBÓW

listopada 07, 2016

JAK UZYSKAĆ EFEKT LUSTRA NA PAZNOKCIACH? - 5 RÓŻNYCH SPOSOBÓW


Efekt lustra na paznokciach to niekwestionowany hit ostatnich miesięcy. Przeglądając internet i grupy skupione wokół ładnych paznokci zauważyłam, że poszukujecie swojego ulubionego - pyłku, lakieru, naklejki, folii - czegokolwiek, co na paznokciach stworzy idealną taflę. Spójrzcie na moje zestawienie 5 produktów, które pomogą Wam uzyskać ten fantastyczny efekt.
Copyright © 2017 Pata bloguje