SEMILAC GARDEN PARTY - NOWA NEONOWA KOLEKCJA HYBRYD I 5 PROPOZYCJI OWOCOWYCH ZDOBIEŃ NA PAZNOKCIE

maja 24, 2021

SEMILAC GARDEN PARTY - NOWA NEONOWA KOLEKCJA HYBRYD I 5 PROPOZYCJI OWOCOWYCH ZDOBIEŃ NA PAZNOKCIE


garden party semilac

Pogoda w końcu sprawia, że chce się żyć. Zachęca do wyjścia na zewnątrz i pogoni za wiosennymi promieniami. To też w końcu moment na odważniejsze stylizacje. A co innego jest idealnym dopełnieniem pierwszej, lekkiej opalenizny jak nie neony? 

Z racji 1,5 m wzrostu zawsze na wiosnę wymieniam półki w szafie - rzeczy lżejsze przekładam na wysokość wzroku, te zimowe idą w odstawkę na wyższe kondygnację. Tak samo mam z lakierami. Wraz z pierwszymi promykami słońca i budzącą się zewsząd naturą pierwsze skrzypce w moich lakierowych szufladach grają nudziaki, pastele i oczywiście neony. Te z najnowszej kolekcji zajmują oczywiście miejsce przed wszystkimi.

Semilac Garden Party


Nowa kolekcja Semilac Garden Party to kwintesencja koloru i soczystości. Wystarczy kilka chwil, żeby na paznokciach wyczarować orzeźwiającą stylizację. W gamie nowej kolekcji znajdziemy pięć nowych barw - nasyconą, jaskrawą żółć, pomarańcz, limonkę, a także odcień intensywnej truskawki czy arbuza. Garden Party jak się patrzy!

Do wyboru mamy:
  • 564 Neon Lime - delikatna, neonowa zieleń - dla mnie to połączenie pastelu z jaskrawością - kolor nieoczywisty, ale idealnie wyważony
  • 565 Neon Yellow - dorodna cytrynka, która do letniej opalenizny będzie jak znalazł. 
  • 569 Neon Orange - typowy pomarańcz, soczysty i mocny, zdecydowanie dla fanek wyrazistego looku
  • 570 Neon Watermelon - mój zdecydowany ulubieniec - połączenie oranżu z jaskrawym różem przywodzące na myśl najlepsze wakacyjne desery i... drinki 
  • 571 Neon Strawberry - typowy różowy neon. Wyraziste nasycenie pełne koloru. 
owocowe paznokciegarden party semilac kolory

Neonowe paznokcie - co warto wiedzieć?

Malując paznokcie na neonowe kolory warto pamiętać, że najlepszą głębię i intensywność koloru uzyskamy aplikując na płytkę paznokcia jasną bazę np. Fiber Base lub biały kolor w formie podkładu. Przy takim tle już pierwsza warstwa będzie kryjąca i bez prześwitów.

Co więcej, neony kochają wszelkie geometryczne wzory, okraszone delikatnym glitterem mienią się w wiosennym słońcu jak prawdziwe diamenty. Najpiękniej prezentują się w duecie z muśniętą słońcem skórą. Jeśli z kolei chcemy nieco przygasić intensywność koloru wystarczy tylko użyć matowego topu. Barwy od razu stają się nieco mniej 

Co jeszcze sprawdzi się przy neonach? No oczywiście, że owoce. W całości, przekrojone na pół, w plasterkach. Ograniczeniem jest tylko nasza inwencja twórcza. Zainspirowana nazwani nowych kolorów postanowiłam zmalować na na barwach ze świeżej kolekcji właśnie nie takie apetyczne owoce - jak mi poszło? Zobaczcie poniżej.

owoce na paznokciachneonowe paznokcie

OWOCOWE ZDOBIENIA NA PAZNOKCIE - CO JEST POTRZEBNE?

Choć zdobienia wydawać by się mogły pracochłonne i trudne, to ich wykonanie nie zajmie wam dużo czasu. Jedyne czego potrzebujecie do ich wykonania to dobry pędzelek - np. N 002 z Semilac (mój ulubiony <3) i kilka lakierów hybrydowych, które możecie dowolnie ze sobą mieszać, tworząc różne odcienie.

Przydatny może okazać się także zwykły biały lakier hybrydowy, który ładnie podbije Wam kolorowe zdobienia. Często zdarza się bowiem, że nakładając jaśniejszy kolor na ciemniejsze tło pigment ginie. Dobrze więc wtedy posiłkować się białym podkładem.

W kwestii doboru odpowiednich barw i tego, co ostatecznie znajdzie się na naszych paznokciach ogranicza nas tylko wyobraźnia. Spójrzcie na moje owocowe zdobienia poniżej. Które z nich najchętniej byście odtworzyły?



Team mocny kolor czy stonowany nude?



OMBRE, MILKY I BABY BOOMER - CZYM SIĘ RÓŻNIĄ I JAK JE WYKONAĆ?

maja 05, 2021

OMBRE, MILKY I BABY BOOMER - CZYM SIĘ RÓŻNIĄ I JAK JE WYKONAĆ?

milky ombre jak je zrobić

Wiosna - czas pasteli, naturalnych barw, nienachalnych zdobień i... ombre! Jak co roku ten trend odżywa w tym właśnie okresie. Po ciężkich, ciemnych, zimowych połączeniach kolorystycznych każdej wielbicielce paznokci marzy się dodanie paznokciom lekkości i wiosennego vibe'u. Jak? Cieniowaniem!

A jeśli mowa o cieniowaniu i subtelnym przechodzeniu przez siebie kolorów, to pewnie w myślach właśnie głośno mówicie - OMBRE. Technik jego wykonywania jest kilka i każdy pewnie ma jakąś swoją  ulubioną, ale... co warto wiedzieć - ombre ombre nie równe. Nazw jest wiele, więc, żeby się w tych kolorowym chaosie nie zgubić, to dziś krótka ściągawka.

ombre jak zrobić

Ombre na paznokciach - czym jest i jak je wykonać?

Najprościej rzecz ujmując ombre na paznokciach, to metoda stylizacji paznokci, dzięki której uzyskujemy łagodne przechodzenie kolorów między sobą - czy to w kontekście ich nasycenia, rozjaśnienia, przyciemnienia, czy po prostu zestawiając ze sobą na pozór odmienne kolory i uzyskując łagodne przejście tonalne.

baby boomer najłatwiejszy sposób

Techniki wykonywania ombre:

  • gąbeczka - ombre wykonujemy nakładając na specjalną gąbeczkę kilka kolorów i ruchami przypominającymi stemplowanie odbijamy je przechodząc przez połowę paznokcia w górę i w dół. Zaleta tej metody jest szybkość wykonania, ładne, delikatne przejście. Natomiast warto wyposażyć w dobre, zbite gąbeczki, które po pierwsze nie będą chłonęły lakiery do środka, po drugie przy stemplowaniu nie będą zostawiać pęcherzyków powietrza na powierzchni paznokcia. Warto pamiętać, że ombre wykonujemy mięsistą stroną gąbeczki, nie śliską, a żeby na naszym paznokciu nie pojawiły się żadne zabrudzenia i pyłki kurzy dobrze gąbeczkę przestemplować kilka razy przez taśmę klejąca lub po prostu szablon do przedłużania paznokci. Wtedy pozbędziemy się paproszków. Krok po kroku znajdziecie w moim walentynkowym filmie.
  • pyłki - to moim zdaniem najprostsza metoda uzyskania ombre. Wystarczy nam do tego kolorowy proszek i futrzasty pędzel. Na lepką, dyspersyjna warstwę koloru - najlepiej jasnego - nanosimy kolorowe pyłki. Pędzelkiem wklepujemy, a następnie delikatnie rozcieramy granice przejścia. Kolory są nasycone, działania szybkie, a efekt? WOW. Zobaczcie to na filmie!
ombre pyłkami
  • pędzelek do ombre - ważne jest, żeby posiadał on rozczapierzone włoski, wtedy przejście będzie subtelne i płynne. Ombre pędzelkiem wykonujemy nakładając obok siebie dwa kolory i szybkimi ruchami zacierając granicę między barwami. Jak to wygląda w praktyce - zobaczcie tutaj.
  • aerograf - to już przyrząd dla profesjonalistów i salonów kosmetycznych. Pod wpływem ciśnienie w dyszy rozprowadza on lakier w  postaci delikatniej mgiełki na paznokci. Jego działanie można porównać do działa aerozolu.

Milky ombre i babyboomer


Oba te zdobienia łączy jedno - ombre. Choć nazw jest kilka, to stylizacja bazuje na łączeniu kolorów za pomocą stopniowania. 

Milky ombre czyli niekwestionowany hit ostatnich miesięcy, to nic innego jak mleczne ombre. Do jego wykonania wykorzystujemy kolor bazowy oraz mleczny kolor, który aplikujemy na środek paznokcia. W moim przypadku wykorzystałam bazę Fiber od Semilac, która samoistnie się poziomuje i nie wymaga wielkiej wprawy w cieniowaniu.

milky ombre jak zrobić

Baby boomer - to ulepszony french. Do jego wykonania wykorzystujemy zazwyczaj jakiegoś nudziaka (u mnie kolor 513 Million) oraz białą pastę do zdobień np. Manicure Easy Decor od Semilac. W zależności od preferencji możemy skorzystać z cieniowania pędzelkiem do ombre, lub, tak jak zrobiłam to ja, wykorzystać gąbeczkę.

baby boomer jak zrobić
ombre na paznokciach

Jestem ciekawa czy macie swoją ulubioną technikę dla tego zdobienia. Muszę szczerze przyznać, że kiedyś nie lubiłam ombre. Spędzałam nad tym zdobieniem długie godziny, mocno się denerwowałam, a efekt nigdy nie był tak, jak sobie wymarzyłam. Wiecie co pomogło? Spoooro ćwiczeń i niezawodne produkty. Bez takich ani rusz. 

paznokcie ombre jak zrobić

To co? Tradycyjne ombre, 
baby boomer czy milky ombre?

BUDUJEMY DOM - CO, GDZIE, JAK I DLACZEGO?

kwietnia 21, 2021

BUDUJEMY DOM - CO, GDZIE, JAK I DLACZEGO?

budowa domu 2021

Pandemia wiele zmieniła w życiu każdego z nas. Zmieniła się nasza codzienność, zmieniły się wartości i priorytety. W moim przypadku ten czas zaowocował ważną decyzją. Jeszcze niedawno rozglądałam się za kupnem własnego M w mieście, ale w ostatnich miesiącach wraz z S., trochę spontanicznie, trochę nie, podjęliśmy decyzję…. o budowie własnego domu na wsi!

Od dziecka byłam mieszczuchem. Wychowałam się i dorastałam w Tarnowie, potem były studenckie czasy w Krakowie, było Tesco, pierwsza, druga, kolejna praca. Przed tym całym pandemicznym szaleństwem przymierzaliśmy się z S. do zakupu własnego M w którymś z nowo budowanych krakowskich osiedli. Był taki okres, kiedy obskakiwałam wszelkie możliwe targi mieszkań, znałam dosłownie każda ofertę pojawiająca się na rynku. Potem przyszedł lockdown, praca zdalna, rutyna, gnieżdżenie się w wynajmowanym mieszkaniu z pokojem i kuchnią. Codzienność. Ale kiedy wyjeżdżaliśmy na wieś, blisko przyrody, siadaliśmy na tarasie przy grillu, coś nagle zaczynało klikać. I wtedy... zmieniliśmy pomysł na życie!

Dom na wsi

Postanowiliśmy wybudować własny dom na wsi. Tak się złożyło, że S. otrzymał od rodziców piękną działkę pod Tarnowem. A właściwie, to szczere pole – ogroooomne (prawie 0,8 hektara!), z dwóch stron bezpośrednio otoczone lasem, w oddaleniu od sąsiadów, z przepięknym widokiem na rozległą panoramę Pogórza Ciężkowickiego i Rożnowskiego. Miejsce z potencjałem. Tuż obok przebiega zresztą pieszy szlak turystyczny, który jest częścią większego, wiodącego w Gorce, Pieniny i Beskid Sądecki.

Do decyzji o budowie domu na wsi przekonała nas nie tylko świetna działka, którą aż żal byłoby zostawić, ale też oczywiście inne powody.

  • praca zdalna - 2 pandemii okazało się, że w naszych zawodach możemy pracować z domu równie efektywnie (o ile nie bardziej) jak w biurze. Pandemia wprawdzie kiedyś się skończy i życie wróci do normy, ale wszystko wskazuje na to, że zdalna praca będzie powszechniejsza, zwłaszcza w zawodach „internetowych”. A nawet jeśli co jakiś czas będziemy jeździć do biura, to taka miejska odskocznia jak najbardziej się przyda. Stąd do Krakowa mamy szybki pociąg, autobusy i świetne połączenie autostradą, nieco ponad godzinę drogi (tyle samo nieraz spędzałam w miejskich korkach!).
  • finanse - deweloperzy w dużych miastach szaleją – nowe mieszkania w Krakowie (ze średniej półki) kosztują już nawet po 10 tys. zł za metr kwadratowy. Trzeba wydać pół miliona na zakup mieszkania, które ma ledwie 50 metrów, a w tym salon z aneksem i w porywach dwa pokoje. Do tego koszty za miejsce postojowe, dziesiątki tysięcy za wykończenie i urządzenie wnętrza, a jak komórka lokatorska czy piwnica jest w cenie to cud w ogóle. Do tego dochodzi przeciętna lokalizacja, często na obrzeżach (w centrum ceny są jeszcze wyższe), a w środku nieustawna sypialnia, malutki pokoik, malutka łazienka, skosy, niewykorzystany metraż. Gratis balkonik, z którego widać… bloki! Betonoza ogarnęła Kraków, zieleni coraz mniej, deweloperom zależy tylko na zyskach, powstają osiedla-molochy, rozwija się patodeweloperka.
  • bliskość domu - ja jestem z natury bardzo rodzinnym człowiekiem. Perspektywa znajomych, którzy osiedlili się z dala od rodziny i widza się z nim od święta jakoś mnie nie przekonuje. Od zawsze byłam fanką rodzinnych imprez bez okazji i takich spontanicznych odwiedzin.

działka za miastem

Tymczasem, mając już działkę, za tylko nieco większe pieniądze jesteśmy w stanie wybudować duży i piękny dom. Co najważniejsze – według swoich potrzeb i marzeń. Mogę sama zdecydować o tym, jakiej ma być wielkości, jak ma wyglądać, jakie funkcje spełniać. Zawsze marzyłam o dużej przestrzeni do życia, pomieszczeniach z przestronnymi oknami pełnymi światła, własnym biurze, kominku, sypialni z łazienką i garderobą, oranżerii z roślinami… 

Tylko w domu te marzenia mogą się spełnić. A do tego dookoła mam ogromny teren, na którym mogę stworzyć własny ogród, zbudować szklarnię na warzywa, zasadzić sad z owocami, postawić balę z gorącą wodą, domek ogordnika, huśtawkę, czy co tam sobie jeszcze wymyślę. Już wyobrażam sobie poranki na tarasie, z kawą i laptopem na stole, wśród zieleni, śpiewu ptaków, z pięknym widokiem i Bianczolem ganiającym się z Daisy.

plantowanie działki

Budowa - czy na pewno?

Oczywiście mam też obawy. Nie wiem, jak jako mieszczuch przestawię się na inny tryb życia, bez całego tego gwaru dookoła i możliwości, jakie daje miasto. Bez wyjścia na spontanie do Żabki po hotdog czy zamówienia pizzy na gastrofazie. Z drugiej strony nie jest tak źle – do pobliskiego kilkutysięcznego miasteczka ze sklepami i punktami usługowymi mamy niby 5 minut samochodem, do mojego Tarnowa z kinem teatrem i galeriami, jedziemy niecałe 20 minut, Kraków też jest stosunkowo blisko. Czy to wszystko sprawdzi się w praktyce? Cóż, nie wiem... Nie ma decyzji ostatecznych, zawsze mogę wrócić.

Relacje z budowy

Jestem totalnie pełna różnych uczuć, od ekscytacji do przerażenia, bo czeka nas budowa. Tym bardziej, że chcąc zaoszczędzić jak najwięcej, postawiliśmy na metodę gospodarczą i sami chcemy wszystko koordynować. Ale przynajmniej pandemię spędzimy efektywnie i – mam nadzieję – powstanie dom naszych (głównie moich :P) marzeń.

ile kosztuje działka poza miastem?

Relacjami z prac, zdjęciami, radościami i problemami związanymi z budową będę dzieliła się z Wami na blogu w ramach nowego cyklu: #PataBuduje. To będą wpisy też trochę na pamiątkę dla nas. Żebym na koniec mogła powiedzieć - never again :P Wiem, że sporo osób poszukuje w internecie doświadczeń innych budujących, odpowiedzi na różne pytania, inspiracji czy wsparcia. Sama to robię. Może więc ktoś nauczy się na moich błędach.

A teraz… do roboty! Przygodo trwaj, losie bądź łaskawy, ceny spadajcie! :)

PS Dajcie znać, co sądzicie o mieszkaniu w mieście i na wsi, w bloku i w domu? Jakie macie własne doświadczenia? Ostatecznie...

miasto czy wieś?


UCZULENIE NA HYBRYDY - JAK GO UNIKNĄĆ? - MOJA HISTORIA

kwietnia 02, 2021

UCZULENIE NA HYBRYDY - JAK GO UNIKNĄĆ? - MOJA HISTORIA

kabos gelike baza

Uczulenia to temat rzeka. W Internecie nie brakuje drastycznych historii opatrzonych jeszcze bardziej dramatycznymi zdjęciami pań, które się z nimi zetknęły. Czy uczulenie na hybrydy to mit? Czy to jednak prawda? Jak go uniknąć, a jak z nim walczyć? Poznajcie moją historię i moją opinię.

Uczulenie na hybrydę - czym jest?

Uczulenie na hybrydę, uczulenie na kazeinę, uczulenie na sierść - uczulenia bywają różne, łączy je jedno - reakcja alergiczna organizmu objawiająca się wysypką, wykwitami, kichaniem, drapaniem, łaskotaniem, swędzeniem, zaczerwienieniem i tak dalej. Ile różnych osób, tyle różnych reakcji. Nie sposób wypisać wszystkich objawów, jakie wiążą się z uczuleniem na hybrydę.

Uczulenie powstaje po kontakcie skóry z inwazyjnym składem chemicznym lakieru hybrydowego. Każdy lakier jest chemią - to prawda, ale w tym przypadku istnieją produkty nafaszerowane składnikami niewiadomego pochodzenia, jak i te z bezpiecznym składem - np. Kabos Gelike.

uczulenie na hybrydy

Jak dochodzi do uczulenia?

Jedną z najważniejszych rzeczy, które należy sobie uświadomić, jest to, że wszystkie produkty do stylizacji paznokci, jak sama nazwa wskazuje, służą do stylizacji... PAZNOKCI! Płytka paznokcia to martwy twór - nie żyje, nie ma zdolności oddychania jak komórki skóry, nie regeneruje się jak tkanki, nie wchłania substancji, nie przewodzi impulsów nerwowych, nie jest ukrwiona, więc nie narażając się na ból możemy ją piłować czy obcinać.

Jak to się dzieje, że dochodzi do reakcji alergicznej? Najczęściej poprzez kontakt produktów ze skórą - zwłaszcza tych nieutwardzonych. Przypomnijcie sobie swój pierwszy manicure, szczególnie ten wykonywany samodzielnie - niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie zalał skórek, albo nie utwardził do końca czarnej hybrydy. W przypadku zabiegu manicure hybrydowego kluczową kwestią jest higiena pracy oraz... dobre produkty, wiadomego pochodzenia.

Uczulenie na hybrydy - moja historia

A jak to było ze mną? Nigdy o tym nie opowiadałam, bo i nie ma czym się chwalić. Ale miałam w swojej "karierze" taki czas, kiedy przyszłość i paznokciowa pasja stały pod dużym znakiem zapytania. Zaczęło się niewinnie - coś tam swędziało, coś napuchło, ale przecież nowa stylizacja sama się nie zrobi. To był czas, kiedy uczyłam się pracy z frezarką. Źle dobrane frezy sprawiły, że to nie były przyjemne i łatwe początki. Sporo jeździłam między domem a Krakowem i kolejne paznokcie robiłam trochę na kolanie, utwardzając je w mostku 6W.

Kiedy na moich palcach w okolicy skórek pojawiły się drobne pęcherzyki z płynem, a opuszki pokryły się delikatnymi ciemnymi krostkami, wiedziałam, że nie zmierza to w dobrym kierunku. Bardzo szybko zdjęłam paznokcie, dałam im odetchnąć. Zastosowałam Hydrocortisonum, miód manuka Activon, wapno, Alertec. Bałam się wykonać kolejną stylizację…

hybrydy reakcja uczuleniowaczarne kropki na paznokciach

Czego nie robić, czyli jak uniknąć uczuleń?

Nie jestem posiadaczką wrażliwej płytki, choć mój paznokieć wskazujący rośnie w dół, serdeczny często się łamie w punkcie stresu, a hybryda lubi się zapowietrzyć szczególnie na środkowym palcu. Znam swoje paznokcie na wylot, wiem jakie produkty lubią, a które niekoniecznie. Potrafię też z perspektywy czasu powiedzieć, co wtedy poszło nie tak. I wiecie co... popełniłam chyba wszystkie możliwe błędy.

  • zbyt częsta i inwazyjna zmiana paznokci - każde naruszenie struktury płytki znacznie ją osłabia. Praca z frezarką to nie jest taka prosta sprawa, lepiej nie stawiać pierwszych kroków samodzielnie. Używanie pilniczków i bloczków polerskich jest ok, pod warunkiem, że znamy umiar w piłowaniu. Tylko kilka chwil dzieli nas od przepiłowania paznokci albo zranienia i zatarcia skórek.
  • zalewanie skórek - co gorsza jeszcze tych pozacinanych czy zatartych. Produkty do stylizacji paznokci to chemia - nie ma lakierów naturalnych. Nie róbmy tego sobie i nie działajmy chemią na własną skórę.
  • niewystarczający czas utwardzania - często robimy paznokcie w pośpiechu, nie przestrzegamy zalecanych czasów utwardzania. W końcu przecież nic się nie stanie, jeśli dłoń będziemy trzymać 55 sekund, a nie 60 sekund, prawda?
  • słaba moc lampy - odradzam pracę na mostkach. One były modne i praktyczne kiedyś, kiedy hybrydy wchodziły na salony, ale nigdy nie były wystarczające. Mówię to ja - która pierwsze hybrydy wykonała z pomocą latarki LED. Moc lamp powinna zaczynać się od minimum 24W. Pamiętajcie też o regularnej wymianie sprzętu - z czasem diody świecą mniej, a czasem w ogóle padają. To moment, którego nie możecie przegapić.
  • słabe jakościowo produkty - unikajmy tych niewiadomego pochodzenia - z Chin, z miejscowego bazarku czy od znajomej "nigdy nieużywany". Postawmy na jakość, przecież w grę wchodzi nasze zdrowie. Gdzie szukać takich produktów? Na pewno u marki Kabos - producenta lakierów hybrydowych, który stworzył linię produktów o łagodnych i nieinwazyjnych składach Gelike.
  • inwazyjne, kwasowe preparaty - lubię primer kwasowy, ale nie uważam, żeby był to produkt dla każdego do stosowania na okrągło. Używam go w sytuacjach, kiedy moja stylizacja MUSI wytrzymać trochę dłużej, albo w okresie zimowym - płytka paznokcia jest wtedy "narażona" na większą dawkę tłustych kremów, a odtłuszczenie czasem nie wystarcza. Nie przesadzajmy z jego ilością.
  • brak higieny pracy i sterylizacji narzędzi - czasem reakcja alergiczna nie jest wywołana przez produkty do stylizacji paznokci, ale przez brudny sprzęt - cążki, kopytka, pushery. Jestem świadoma, że nie każdy może pozwolić sobie na posiadanie autoklawu w domu, ale zadbajmy chociaż o to, żeby narzędzia, których używamy, były czyste, zdezynfekowane, a w miarę możliwości używane jednorazowo (pilniczki, polerki).

kabos a uczulenie


Lakiery Gelike marki Kabos

Lakier lakierowi nierówny. Są takie marki, które na pierwszym miejscu stawiają zdrowie swoich klientek i ponad wszystko inwestują swój czas i wiedzę, żeby na rynku pojawiły się produkty, które ryzyko uczuleń niwelują do zera (pod warunkiem właściwego stosowania).

Produkty z linii Gelike marki Kabos to lakiery mało inwazyjne - polecane dziewczynom na start przygody z manicure hybrydowym, jak i tym, które reakcje alergiczne na hybrydę mają już za sobą. Nie wymagają one nadmiernego matowienia, stosowania preparatów kwasowych. Co więcej ich formuła jest na tyle delikatna, że lakier łatwo rozpuszcza się w kompresach ze zmywacza bezacetonowego. Mimo że lakiery mają łagodną formułę, nie umniejsza to ich jakości. Kolory świetnie kryją, praca z nimi jest prosta i... wdzięczna - fajnie się samopoziomują tworząc piękną taflę.

marka kabos uczulenia

Jestem pewna, że kompilacja zasad takich jak mocna lampa i właściwy czas utwardzania + mało inwazyjne produkty Kabos i ich aplikacja bezpośrednio na płytkę skutecznie przeciwdziałają uczuleniom. Nie oszczędzajmy na własnym zdrowiu.

Post powstał we współpracy z marką Kabos, która poprosiła mnie o podzielenie się z Wami własną historią :)

Znacie temat z własnego doświadczenia?  


SEMILAC NOWA KOLEKCJA CLOSER AGAIN - SWATCHE KOLORÓW ORAZ PROPOZYCJE WIOSENNYCH ZDOBIEŃ NA PAZNOKCIE

marca 18, 2021

SEMILAC NOWA KOLEKCJA CLOSER AGAIN - SWATCHE KOLORÓW ORAZ PROPOZYCJE WIOSENNYCH ZDOBIEŃ NA PAZNOKCIE

closer again semilac

"Nic nie dzieje się bez przyczyny" - powiedziałam ja, rok po zamknięciu mnie w domu. To był rok mimo wszystko przełomowy, inny niż wszystkie, rok społecznego dystansu, zwolnienia i zastanowienia. A wszystko po to, żebyśmy kiedyś znowu mogli być razem.

Słońce właśnie nieśmiało zaczęło zaglądać przez okna i choć temperatury jeszcze nie zwiastują wiosny, to czuć, że coś wisi w powietrzu. Przy tej porze roku każdy z nas dostaje jakby przyspieszenia, motywacyjnego kopa w tyłek, a to, co jeszcze bardziej zagrzewa nas do działania, zdecydowanie są wiosenne kolory.

closer again kolory semilac
semilac wiosna 2021

Semilac Closer Again

Closer Again, bo tak nazywa się nowa kolekcja marki Semilac, to aż 7 nowych, pełnych wiosennego słońca i nasyconych radosną barwą kolorów. Każdy z nas pewnie czeka na to aż sytuacja wróci do normy i będziemy mogli tą wiosną cieszyć się wszystkimi zmysłami. Póki jednak na razie słońce leniwie zagląda w okna, a temperatury powoli szybują w górę wyrwijmy się z szarej rzeczywistości w domowym zaciszu i dajmy upust kreatywności malując lakierami z nowej kolekcji.

Niebawem wszystko wróci do normalności, nasze serca zabiją szybciej, a my będziemy... CLOSER AGAIN :)

kolory closer again

Kolory z kolekcji Closer Again

Po raz kolejny to powiem - nie wiem jak oni to robią, ale to kolory niepowtarzalne, niepodobne do żadnych z oferty marki. 
  • 362 Go out with me - intensywny pomarańcz z tonami żółci, aż się cieplej robi od samego patrzenia.
  • 363 Walk with me - wyrazisty oranż, który na paznokciach wygląda jak delikatnie przyćmiony neon. Propozycja dla tych, którzy nigdy nie mogą się odważyć na jaskrawości. Będzie idealnym wstępem do tegorocznego lata.
  • 364 Ride with me - różowa brzoskwinka, delikatny, a jednocześnie mocno nasycony.
  • 365 Escape with me - piękny fiolet, który od razu kojarzy mi się polem krokusów. Jak nie przepadam za takimi kolorami, to muszę stwierdzić, że z całej kolekcji najbardziej ujął moje serducho.
  • 366 Travel with me - delikatna i niejaskrawa limonka. idealna do podkreślenia wiosennych stylizacji.
  • 367 Dance with me - mocny i nasycony róż, zdecydowanie dla fanek wyrazistego koloru
  • 368 Move with me - przeuroczy, delikatny błękit. Jak go zobaczyłam, to od razu zobaczyłam wiosenne niebo.
nowe kolory semilac 2021kolekcja closer again

Zdobienia na wiosnę 2021

Tak sobie myślę, że przez ten ostatni rok coraz więcej dziewczyn sięgnęło po pędzelki i rozpoczęło zabawę w domowy salon manicure. Na dowód tego musiałabym Wam pokazać jak wiele z Was do mnie pisze i inspiruje się moimi zdobienia odtwarzając je na swoich paznokciach.

W związku z wiosną i wiosenną kolekcją postanowiłam przygotować 7 zdobień, ALE.... wykonanie każdego nie zajęło mi więcej niż 10 minut i starałam się ograniczyć ilość produktów do niezbędnego minimum. Wśród moich zdobień mamy więc oczywiście wiosenne kwiaty, ale i wiosenne niebo, czy piknikową kratkę.

zdobienia wiosna 2021
paznokcie wiosna 2021

Na tipsach połączyłam:


Semilac 362 Go out with me - nasycony pomarańcz postanowiłam delikatnie zgasić Top Mat Total No Wipe. Do tego delikatne pociągnięcia pędzelkiem Expert 003 z pomocą czarnego SemiArtu i w efekcie powstał szybki roślinny ornament.

362 semilac go out with me

Semilac 363 Walk with me - od razu widziałam w jakiejś abstrakcji. Ten kolor żyje, a na paznokciach dodaje energii. Wykorzystałam więc jedynie kolor 001 Strong White oraz 362 Go out with me, a przy pomoc pędzelka 002 dodałam kresek i kropek. Całość pokryłam Top No Wipe Real Color.

363 semilac walk with me

Semilac 364 Ride with me - tworząc szybki wiosenny pejzaż z kwiatkami. Pomogły mi kolory 362 Go out with me, 066 Glossy Cranberry001 Strong White151 Army Green. Stylizacje wykończyłam Top Mat Total No Wipe, a dla przestrzenności i efektu 3D dodałam kropeczki za pomocą sondy i SemiArt Black.

364 semilac ride with me

Semilac 365 Escape with me - z tym kolorem od razu w głowie pojawiło mi się jedno hasło - piknik na łące. Tak powstała szybka piknikowa kratka. Kolor bazowy zestawiłam z 001 Strong White, rozbielonym za pomocą Top No Wipe Real Color 001 Strong White oraz przyciemnionym  kolorem 015 Plum bazowym fioletem. Całość pokryłam Top Mat Total No Wipe oraz dodałam akcenty z pomocą SemiArt White.

365 semilac escape with me

Semilac 366 Travel with me - to chyba najprostsze, a zarazem najbardziej efektowne zdobienie. Bazową zieleń pokryłam od razu Top No Wipe Real Color, a następnie wykonałam krótkie pociągnięcia pędzelkiem 002 z White Cream Art, uzupełniając środki kwiatków SemiArt Yellow.

366 semilac travel with me

Semilac 367 Dance with me - od razu skojarzyła mi się z ogormnym wiosennym bukietem. Żeby jednak nie przesadzić na tipsie zmalowałam kilka prostych kwiatów kolorami 001 Strong White, 015 Plum, do listków wykorzystałam SemiArt Green rozjaśniony nieco SemiArt Yellow. Każdy płatek kwiatka pokryłam osobno Top No Wipe Real Color, żeby stworzyć efekt 3D. 

367 semilac dance with me

Semilac 368 Move with me - to było dla mnie zdecydowanie wiosenne niebo. Do zdobienia wykorzystałam pędzelek 002 oraz Manicure Easy Decor, przed utwardzeniem moje chmurki posypałam pyłkiem akrylowym White.

368 semilac move with me
pomysł na hybrydy 2021


Jestem niezwykle ciekawa, które ze zdobień skradło Wasze serducho?

WALENTYNKOWE PAZNOKCIE - 5 NOWYCH KOLORÓW I 5 ZDOBIEŃ Z SEMILAC

lutego 12, 2021

WALENTYNKOWE PAZNOKCIE - 5 NOWYCH KOLORÓW I 5 ZDOBIEŃ Z SEMILAC

walentynkowe paznokcie

No hej! Witajcie przedwalentynkowo! Ja wiem, że to zbliżające się Święto nie jest szczególnie uwielbiane przez wszystkich i szczególnie chętnie obchodzone, ale jeśli kogoś z Was skłoni do czerwieni na paznokciach, to ja nie mam nic przeciwko.

A skoro o czerwieniach mowa, to wiecie doskonale jak to jest - nie bez powodu jest to najbardziej kobiecy kolor. Według psychologii kolorów czerwień cechuje osoby aktywne nieco dominujące. Daje przysłowiowego kopa w tyłek, kiedy brakuje nam energii, zagrzewa do działania i motywuje. Czerwień jest temperamentną mieszanka wybuchową. Zupełnie jak... my - kobiety.

To właśnie dla nas w ostatnim czasie na rynku pojawiło się 5 zaskakujących nowości. Dlaczego piszę zaskakujących? Bo za każdym razem, kiedy marka Semilac wypuszcza nowe kolory, a ja w pierwszym odruchu myślę sobie "Hm... czy takiego odcienia już nie ma?", a w drugim porównuję barwy między sobą jestem zaskoczona tym, że ZNOWU można wymyślić coś, czego nie ma.

semilac lakier brokatowy

Walentynkowe nowości od Semilac

Rok temu, w podobnym okresie opowiadałam Wam już o moich ukochanych 5 czerwieniach od Semilac. Coś mi mówi, że to zestawienie jest już nieaktualne, bo spójrzcie tylko na to...

nowa kolekcja semilac
paznokcie na walentynki

Wśród 5 nowych kolorów mamy:

  • 345 Gorgeous Red - chciałabym napisać, że to czerwień idealna, ale z tyłu głowy mam kolor 231 Girl On Fire. Powiem, więc czerwień perfekcyjna. Intensywna, głęboka i nasycona. Od tej poprzedniej nieco ciemniejsza, bardziej wyważona i elegancka.
  • 346 Chic Red Glitter - ciepła czerwień pełna roziskrzonych drobinek. Intensywna i energiczna. Świetne dopełnienie walentynkowych stylizacje, które doda im błysku.
  • 347 Pretty Red Glitter - czerwień głęboka, intensywna pełna błyskotek. Idealna dla fanek eleganckiego, chłodnego manicure zwieńczonego świetlistym akcentem. 
  • 348 Charming Ruby Glitter - cukierkowy róż dla zakręconych i odważnych fanek różu. Pięknie dopełnia delikatne, pastelowe odcienie dodając stylizacji szyku i iskry.
  • 349 Delicate Vanilla Glitter - wanilia zmieszana z połyskującym różem. Przepięknie wygląda zarówno w błysku, jak i macie. Obecnie największy konkurent mojej ukochanej Midnight Samba.

walentynkowe kolory na paznokcie

Porównanie nowej kolekcji z podobnymi kolorami

Na potwierdzenie tego, co napisałam już wyżej, załączam Wam porównanie nowych kolorów z innymi odcieniami im pokrewnymi. Jestem ciekawa które z nich macie już w swojej kolekcji, a na które się "czaicie"?

kolory na walentynki
brokatowe hybrydy

5 walentynkowych zdobień na paznokcie

Nie byłabym sobą gdybym tuż po premierze nie wzięła nowych kolorów w obroty i pozwoliła się natchnąć Amorowi. Takim oto sposobem powstało 5 uroczych zdobień na paznokcie o zróżnicowanym poziomie trudności, wśród których każda z Was (mam nadzieję) znajdzie coś dla siebie. 

pomysł na walentynkowe paznokcie

Poniżej do dyspozycji macie 5 krótkich paznokciowych tutoriali, gdzie krok po kroku pokazuję jak wykonać każde ze zdobień. Cala lista produktów potrzebnych Wam do wykonania poszczególnych wzorów dostępna jest w opisie do filmu. Zmalujcie ze mną Walentynki!


Dajcie znać, który spodobał Wam się najbardziej?

Copyright © 2017 Pata bloguje