Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-FIORE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-FIORE. Pokaż wszystkie posty
E-FIORE (mydło herbaciane z chmielem)

marca 20, 2013

E-FIORE (mydło herbaciane z chmielem)

Po stresującym tygodniu przyszedł czas na odprężający prysznic 
z garstką odpowiednich rozluźniających kosmetyków.
W kolejce do uwiedzenia mnie było tym razem mydełko od znanej Wam już firmy


Wszelkie mydełka sprzedawane na ich stronie to wyroby w 100% naturalne.
W procesie produkcyjnym firmy nie jesteśmy w stanie doszukać się żadnych polepszaczy.
W mydełku odnajdziemy także glicerynę - środek, który z wszelkich wyrobów kosmetycznych jest usuwany i sprzedawany do innych procesów produkcyjnych.


OPAKOWANIE: No tak jestem testerem, ale opakowaniem jestem nieco rozczarowana. Wiem, że mydełko jest naturalne, a więc na taśmie produkcyjnym nie znajdziemy żadnych maszyn opakowujących itd, ale to co prezentowane jest na stronie (folia przewiązana sizalem) w moim przypadku wyglądało tak... I gdyby  nie fakt, że zostałam poinformowana jakie produkty zostaną mi wysłane nie miałabym pojęcia z czego to mydełko i "jak to się je". Szkoda...


ZAPACH: Chmiel... jak przeczytałam to po raz pierwszy to pomyślałam sobie "mydło o zapachu herbaty i chmielu, ale jak pachnie chmiel, że trochę piwne będzie czy jak?" No i nie sposób Wam teraz opisać zapachu. Jest... specyficzny. I choć to słowo tak naprawdę jest jak worek bez dna musicie uwierzyć mi na słowo. Co mi się podoba - nie pachnie mydłem! Bałam się, że pod mgiełką tego ładnego, ale nieco ostrego i wyrazistego zapachu ukrywa się zwykłe tradycyjne mydło... Ale się myliłam! 

KONSYSTENCJA: Jest mięciutkie! To, że jest kanciaste w tym przypadku zupełnie nie nie przeszkadza, bo już przy pierwszym myciu brzegi delikatnie ścierają się i zaokrąglają ułatwiając obracanie mydełka. e-FIORE stworzyło coś wspaniałego! To mydełko to olejek tylko w formie stałej. Białe widoczne grudki nie są wcale grudkami, po naniesieniu na dłonie delikatnie stapiają się tworząc coś na kształt żelu.


EFEKT: Było dużo o wyglądzie, ale co ze skórą? Mydełko nadaje się nie tylko do rąk, ale generalnie do całego ciała. Fantastycznie się pieni, a co za tym idzie jest bardzo wydajne. Pozostawia skórę super nawilżoną i gładką. Przed testowaniem poczytałam także o pozytywnym działaniu wyciągów herbacianych i zaczęłam myć mydełkiem nawet twarz. I jestem zaskoczona efektem! Krostki zniknęły, nie ma żadnego trądziku skóra jest idealnie oczyszczona (mam wrażenie, że nawet mniej się świeci). 


e-FIORE na pewno ma świadomość, że produkuje świetne kosmetyki.
Dedykowane nawet tym, których skóra wymaga nie tylko zaawansowanej receptury, ale także delikatnej przeznaczonej dla prawdziwych wrażliwców
Mydełko herbaciano-chmielowe idealnie nadaje się nawet dla osób ze zmianami skórnymi. 
I choć jeszcze w tak ekstremalnych przypadkach nie udało mi się go przetestować mam nadzieję, że przyjdzie czas gdzie z czystym sumieniem będę mogła powiedzieć, że producent ma rację.


Używacie mydełek 
czy stawiacie na żele pod prysznic?


E-FIORE (naturalny balsam z masła shea)

marca 02, 2013

E-FIORE (naturalny balsam z masła shea)

Zasypała mnie lawina paczuszek. 
Wczoraj po powrocie z Krakowa do domu w pokoju znalazłam ich dokładnie 11.
Ciężko będzie się z tym wszystkim szybko uwinąć.
Nie chcę i nie lubię robić czegoś w pośpiechu.
Zobaczymy... Mam nadzieję, że moim motorem napędowym do dzielenia się moimi opiniami 
będzie już teraz temperatura na plusie.
Dziś coś od sklepu e-FIORE
Jeden z dwóch produktów, które dostałam do zrecenzowania to
naturalny balsam do ciała z masła Shea - zielona herbata
Który już na wstępie powalił mnie swoim zapachem.


OPAKOWANIE: Zawsze kiedy myślałam o balsamie w mojej głowie pojawiał się obraz opakowania z pompką, z dozownikiem. W tym przypadku to słoiczek z przyklejoną etykietką. Generalnie lubię profesjonalne opakowania, uważam, że nadają kosmetykowi duszę, otoczkę, a ładnie zaprojektowane i wykonane zwracają uwagę klienta na to, że producent nie poszedł na łatwiznę. W przypadku e-FIORE pudełeczko powinno mnie rozczarować, ALE... tak się nie stało. Utwierdziło mnie tylko w fakcie, że kosmetyk od początku do końca został wyprodukowany w pełni naturalnie. Przez ludzi, nie maszyny.


WYGLĄD, KONSYSTENCJA: Balsam znacznie odbiega od tych znanych nam ze sklepowych półek. Rzadkich, półpłynnych białych cieczy. e-FIORE gwarantuje nam substancję stałą, które w połączeniu z jeszcze ciepłą skórą lekko zaczyna się topić. Ma zabarwienie lekko zielonkawe, miętowe i świetnie rozprowadza się po ciele.


ZAPACH: Nawet nie wiecie jak w takich chwilach ubolewam nad faktem, że przez komputer nie można przesyłać zapachu. Ja, jako wielbicielka wszelkich cytrusowych, rześkich i świeżych zapachów zostałam absolutnie rozkochana w tym oto balsamie. Marzyłam zawsze aby w końcu odnaleźć żel po prysznic, które będzie długo pozostawał na mojej skórze. Teraz mogę myć się bezzapachowym mydłem, bo mam gwarancję, że po wyjściu spod prysznica czeka mnie zapachowa uczta z e-FIORE, która UWAGA utrzymuje się nawet do następnego ranka.
Zapach jest tak piękny i uzależniający, że co jakiś czas be przyczyny otwieram pudełeczko by nasycić się zapachem.


EFEKT: Moja skóra po kąpieli staje się niezwykle nawilżona i natłuszczona, a sama ja jak nowonarodzona. Efekty, których nie widzę, ale jestem pewna, że też się pojawiają to poprawa ukrwienia skóry, odżywienie od środka. To niesamowite, ale sam zapach działa na mnie niezwykle relaksująco i kojąco. 

CENA: Za opakowanie 100 g, w e-FIORE zapłacimy 22 zł. Relatywnie drogo-tanio. Według mnie szalenie warto, następnym razem to w ogóle kupię cały blok!


Co jeszcze z rześkich zapachów
możecie mi polecić?

Copyright © 2017 Pata bloguje