Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kabos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kabos. Pokaż wszystkie posty
MANICURE TYTANOWY - JAK WYKONAĆ? CO POTRZEBA? ILE SIĘ TRZYMA? CZY LEPSZY NIŻ MANICURE HYBRYDOWY?

grudnia 19, 2021

MANICURE TYTANOWY - JAK WYKONAĆ? CO POTRZEBA? ILE SIĘ TRZYMA? CZY LEPSZY NIŻ MANICURE HYBRYDOWY?

manicure tytanowy

Innowacyjna metoda, bezpieczna dla osób po uczuleniach, szybka, prosta i bez użycia lampy... O czym mowa? O manicure tytanowym, który choć jeszcze w Polsce jest całkiem nowy, to zyskuje coraz większą popularność. Czy to jest łatwe? Czym się rożni od hybrydy? Jak „malować” proszkami? Zapraszam na wpis!


Manicure tytanowy - co to jest?

Manicure tytanowy to nowatorski sposób stylizacji paznokci, wykorzystujący pudry zamiast lakierów. Choć z początku może to wydawać się nierealne, to w rzeczywistości faktycznie tak jest! Wszystko za sprawą specjalnych preparatów, które wchodzą ze sobą w reakcję, tworząc na płytce paznokcia twardą powłokę. Spokojnie, wszystko jest bezpieczne, a nawet mniej inwazyjne niż hybryda.

Proszki akrylowe wykorzystywane w manicure tytanowych to inny akryl niż ten znany z poprzednich metod stylizacji – jest to polimer akrylowy, oczyszczony, używany w stomatologii. 

Co jest potrzebne do manicure tytanowego?


Żeby wykonać pełną stylizację tytanową potrzebować będziesz:

  • preparat odtłuszczający, wytrawiający płytkę, np. Nail Prep, który wyciągnie wilgoć z powierzchni Twojego paznokcia i sprawi, że manicure będzie trzymał się przez długie tygodnie.
  • bazę do tytanu, która działa jak klej. Tam gdzie zostanie nałożona – tam przyczepi się proszek.
  • aktywator do tytanu, którego zadaniem jest scalenie proszku i stworzenie jednej warstwy stylizacji.
  • top do tytanu, który nada blasku stylizacji.
  • puder bazowy (przezroczysty), który stanowi warstwę bazową dla koloru.
  • puder kolorowy w wybranym przez siebie odcieniu.
  • pędzelek do otrzepywania.
  • bloczek polerski i pilnik.

Zestaw do wykonywania tytanów można skompletować samemu, ale... po co, skoro istnieją zestawy Magic DIP System od Kabos, w których znajduje się wszystko, co potrzebne, a nawet więcej. Koniecznie sprawdźcie ich propozycje!

dip system kabos

Manicure tytanowy krok po kroku

To wcale nie jest takie trudne, jakie się wydaje, zobaczcie sami! (A jeśli wolisz wersję video, sprawdź tu: KLIK)

1. W pierwszym kroku wystarczy przygotować płytkę paznokcia - zmatowić ją i nałożyć Nail Prep do całkowitego wyschnięcia.

tytany wykonanie
kabos tytany

2. Na połowę płytki aplikujmy cienką warstwę Base Gel i szybko zanurzamy paznokieć w przezroczystym proszku. Odczekujemy kilka sekund i ponawiamy aplikację Base Gel, tym razem na całej powierzchni płytki. Ponownie zanurzamy w proszku.

proszki tytanowe

3. Nakładamy Activator i pozostawimy do wyschnięcia.
4. Na tym etapie lubię opracować wstępnie już kształt paznokcia i dokładnie wypolerować go bloczkiem. 
5. Potem aplikacja koloru wygląda praktycznie tak samo. Nakładamy Base Gel na całą płytkę i zanurzamy paznokieć w pożądanym kolorze. Powtarzamy raz jeszcze.

manicure tytanowy co potrzeba

6. Nakładamy Activator i pozostawimy do wyschnięcia.

tytany a hybryda

7. Ostatecznie opracowujemy kształt paznokcia i  wygładzamy powierzchnię bloczkiem polerskim i na sam koniec raz jeszcze nakładamy Activator.

tytany od kabos

8. Zostało nam już tylko nałożenie Topu. Aplikujemy go w dwóch warstwach - pierwszą cieńszą, drugą ciut grubszą. Między aplikacjami pozostawiamy stylizację do wyschnięcia na kilka minut.
9. Na koniec aplikujemy ulubioną oliwkę.

top gel kabos tytany
oliwka kabos

Jeśli aplikujecie tytany na naturalną płytkę, możecie nałożyć więcej warstw proszku - w zależności od tego, jak mocno chcecie nadbudować paznokcie. Jeśli jednak dopiero co ściągnęliście poprzedni kolor, a Wasza warstwa bazowa trzyma się bez zarzutu, możecie zaaplikować jedynie samą warstwę koloru.

Przy każdym kolejnym podejściu do tytanów już sami doskonale wyczujecie, jak dużo warstw i jakie grubości najlepiej się u Was sprawdzają.

Zalety tytanów

Przede wszystkim mój pierwszy raz z tytanami (tutaj możecie zobaczyć FILM), mimo obaw i przerażenia na pozór skomplikowaną instrukcją, poszedł całkiem gładko. Manicure, który wtedy wykonałam, trzymał się ponad trzy tygodnie bez żadnego uszczerbku, a sama aplikacja zajęła mi niespełna 20 minut. 

Tytany, przy poprawnym wykonywaniu, nie niszczą płytki paznokcia. Są bezpieczniejsze przy problematycznych płytkach. Każdorazowo możemy dopasować do siebie ilość nakładanego produktu oraz liczbę warstw - w zależności, czy chcemy delikatnie nadbudować paznokcie. Odmienne niż przy innych metodach - nic nam nie spływa i nie zalewa skórek.

manicure tytanowy jak zrobić

Tytany wyglądają naturalnie i ładnie. W moim odczuciu to metoda idealna dla tych osób, które preferują gładkie, jednolite stylizacje paznokci, dla których liczy się szybkość wykonania stylizacji oraz jej ponadprzeciętna trwałość.

Jest to też metoda, która odnotowuje najmniejszy odsetek uczuleń i wszelkich reakcji alergicznych. Polecana więc wszystkim z wrażliwą i delikatną płytką po uczuleniu na hybrydę.

Czy tytany są lepsze niż hybryda?

Do wykonania manicure tytanowego nie potrzebujemy lampy UV, wiec odchodzi koszt jej zakupu i ewentualnej wymiany na nową. Pozbywamy się też pieczenia, które często towarzyszy polimeryzacji żeli czy hybryd.

Pudry nie utwardzają się pod wpływem światła, więc nie ma obaw, że zapomniany i pozostawiony na blacie otwarty słoiczek będzie niezdatny do użytku.

Ale przede wszystkim są to dwie ZUPEŁNIE RÓŻNE metody stylizacji. Każda z nich znajduje swoich zwolenników, jak i przeciwników. Wydaje mi się, że najlepiej jest... spróbować samemu! 

tytany czy hybryda?

Zestaw DIP System od Kabos na prezent

Tak jak wspominałam wyżej, zestawy od marki Kabos to kompletne, przepiękne pudełka ze wszystkim preparatami i proszkami potrzebnymi do stworzenia manicure tytanowego. Występują w czterech wariantach: French Set, Red Set, Pink Set oraz Nude Set.

Wraz z kodem PATA15 czeka na Was wyjątkowe 15% zniżki na wszystkie powyższe zestawy. Może to idealny moment, żeby zrobić niespodziankę i przepiękny prezent świąteczny komuś bliskiemu, a może... sobie?

prezent świąteczny last minute

Jak podoba Wam się ta metoda?


UCZULENIE NA HYBRYDY - JAK GO UNIKNĄĆ? - MOJA HISTORIA

kwietnia 02, 2021

UCZULENIE NA HYBRYDY - JAK GO UNIKNĄĆ? - MOJA HISTORIA

kabos gelike baza

Uczulenia to temat rzeka. W Internecie nie brakuje drastycznych historii opatrzonych jeszcze bardziej dramatycznymi zdjęciami pań, które się z nimi zetknęły. Czy uczulenie na hybrydy to mit? Czy to jednak prawda? Jak go uniknąć, a jak z nim walczyć? Poznajcie moją historię i moją opinię.

Uczulenie na hybrydę - czym jest?

Uczulenie na hybrydę, uczulenie na kazeinę, uczulenie na sierść - uczulenia bywają różne, łączy je jedno - reakcja alergiczna organizmu objawiająca się wysypką, wykwitami, kichaniem, drapaniem, łaskotaniem, swędzeniem, zaczerwienieniem i tak dalej. Ile różnych osób, tyle różnych reakcji. Nie sposób wypisać wszystkich objawów, jakie wiążą się z uczuleniem na hybrydę.

Uczulenie powstaje po kontakcie skóry z inwazyjnym składem chemicznym lakieru hybrydowego. Każdy lakier jest chemią - to prawda, ale w tym przypadku istnieją produkty nafaszerowane składnikami niewiadomego pochodzenia, jak i te z bezpiecznym składem - np. Kabos Gelike.

uczulenie na hybrydy

Jak dochodzi do uczulenia?

Jedną z najważniejszych rzeczy, które należy sobie uświadomić, jest to, że wszystkie produkty do stylizacji paznokci, jak sama nazwa wskazuje, służą do stylizacji... PAZNOKCI! Płytka paznokcia to martwy twór - nie żyje, nie ma zdolności oddychania jak komórki skóry, nie regeneruje się jak tkanki, nie wchłania substancji, nie przewodzi impulsów nerwowych, nie jest ukrwiona, więc nie narażając się na ból możemy ją piłować czy obcinać.

Jak to się dzieje, że dochodzi do reakcji alergicznej? Najczęściej poprzez kontakt produktów ze skórą - zwłaszcza tych nieutwardzonych. Przypomnijcie sobie swój pierwszy manicure, szczególnie ten wykonywany samodzielnie - niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie zalał skórek, albo nie utwardził do końca czarnej hybrydy. W przypadku zabiegu manicure hybrydowego kluczową kwestią jest higiena pracy oraz... dobre produkty, wiadomego pochodzenia.

Uczulenie na hybrydy - moja historia

A jak to było ze mną? Nigdy o tym nie opowiadałam, bo i nie ma czym się chwalić. Ale miałam w swojej "karierze" taki czas, kiedy przyszłość i paznokciowa pasja stały pod dużym znakiem zapytania. Zaczęło się niewinnie - coś tam swędziało, coś napuchło, ale przecież nowa stylizacja sama się nie zrobi. To był czas, kiedy uczyłam się pracy z frezarką. Źle dobrane frezy sprawiły, że to nie były przyjemne i łatwe początki. Sporo jeździłam między domem a Krakowem i kolejne paznokcie robiłam trochę na kolanie, utwardzając je w mostku 6W.

Kiedy na moich palcach w okolicy skórek pojawiły się drobne pęcherzyki z płynem, a opuszki pokryły się delikatnymi ciemnymi krostkami, wiedziałam, że nie zmierza to w dobrym kierunku. Bardzo szybko zdjęłam paznokcie, dałam im odetchnąć. Zastosowałam Hydrocortisonum, miód manuka Activon, wapno, Alertec. Bałam się wykonać kolejną stylizację…

hybrydy reakcja uczuleniowaczarne kropki na paznokciach

Czego nie robić, czyli jak uniknąć uczuleń?

Nie jestem posiadaczką wrażliwej płytki, choć mój paznokieć wskazujący rośnie w dół, serdeczny często się łamie w punkcie stresu, a hybryda lubi się zapowietrzyć szczególnie na środkowym palcu. Znam swoje paznokcie na wylot, wiem jakie produkty lubią, a które niekoniecznie. Potrafię też z perspektywy czasu powiedzieć, co wtedy poszło nie tak. I wiecie co... popełniłam chyba wszystkie możliwe błędy.

  • zbyt częsta i inwazyjna zmiana paznokci - każde naruszenie struktury płytki znacznie ją osłabia. Praca z frezarką to nie jest taka prosta sprawa, lepiej nie stawiać pierwszych kroków samodzielnie. Używanie pilniczków i bloczków polerskich jest ok, pod warunkiem, że znamy umiar w piłowaniu. Tylko kilka chwil dzieli nas od przepiłowania paznokci albo zranienia i zatarcia skórek.
  • zalewanie skórek - co gorsza jeszcze tych pozacinanych czy zatartych. Produkty do stylizacji paznokci to chemia - nie ma lakierów naturalnych. Nie róbmy tego sobie i nie działajmy chemią na własną skórę.
  • niewystarczający czas utwardzania - często robimy paznokcie w pośpiechu, nie przestrzegamy zalecanych czasów utwardzania. W końcu przecież nic się nie stanie, jeśli dłoń będziemy trzymać 55 sekund, a nie 60 sekund, prawda?
  • słaba moc lampy - odradzam pracę na mostkach. One były modne i praktyczne kiedyś, kiedy hybrydy wchodziły na salony, ale nigdy nie były wystarczające. Mówię to ja - która pierwsze hybrydy wykonała z pomocą latarki LED. Moc lamp powinna zaczynać się od minimum 24W. Pamiętajcie też o regularnej wymianie sprzętu - z czasem diody świecą mniej, a czasem w ogóle padają. To moment, którego nie możecie przegapić.
  • słabe jakościowo produkty - unikajmy tych niewiadomego pochodzenia - z Chin, z miejscowego bazarku czy od znajomej "nigdy nieużywany". Postawmy na jakość, przecież w grę wchodzi nasze zdrowie. Gdzie szukać takich produktów? Na pewno u marki Kabos - producenta lakierów hybrydowych, który stworzył linię produktów o łagodnych i nieinwazyjnych składach Gelike.
  • inwazyjne, kwasowe preparaty - lubię primer kwasowy, ale nie uważam, żeby był to produkt dla każdego do stosowania na okrągło. Używam go w sytuacjach, kiedy moja stylizacja MUSI wytrzymać trochę dłużej, albo w okresie zimowym - płytka paznokcia jest wtedy "narażona" na większą dawkę tłustych kremów, a odtłuszczenie czasem nie wystarcza. Nie przesadzajmy z jego ilością.
  • brak higieny pracy i sterylizacji narzędzi - czasem reakcja alergiczna nie jest wywołana przez produkty do stylizacji paznokci, ale przez brudny sprzęt - cążki, kopytka, pushery. Jestem świadoma, że nie każdy może pozwolić sobie na posiadanie autoklawu w domu, ale zadbajmy chociaż o to, żeby narzędzia, których używamy, były czyste, zdezynfekowane, a w miarę możliwości używane jednorazowo (pilniczki, polerki).

kabos a uczulenie


Lakiery Gelike marki Kabos

Lakier lakierowi nierówny. Są takie marki, które na pierwszym miejscu stawiają zdrowie swoich klientek i ponad wszystko inwestują swój czas i wiedzę, żeby na rynku pojawiły się produkty, które ryzyko uczuleń niwelują do zera (pod warunkiem właściwego stosowania).

Produkty z linii Gelike marki Kabos to lakiery mało inwazyjne - polecane dziewczynom na start przygody z manicure hybrydowym, jak i tym, które reakcje alergiczne na hybrydę mają już za sobą. Nie wymagają one nadmiernego matowienia, stosowania preparatów kwasowych. Co więcej ich formuła jest na tyle delikatna, że lakier łatwo rozpuszcza się w kompresach ze zmywacza bezacetonowego. Mimo że lakiery mają łagodną formułę, nie umniejsza to ich jakości. Kolory świetnie kryją, praca z nimi jest prosta i... wdzięczna - fajnie się samopoziomują tworząc piękną taflę.

marka kabos uczulenia

Jestem pewna, że kompilacja zasad takich jak mocna lampa i właściwy czas utwardzania + mało inwazyjne produkty Kabos i ich aplikacja bezpośrednio na płytkę skutecznie przeciwdziałają uczuleniom. Nie oszczędzajmy na własnym zdrowiu.

Post powstał we współpracy z marką Kabos, która poprosiła mnie o podzielenie się z Wami własną historią :)

Znacie temat z własnego doświadczenia?  


Copyright © 2017 Pata bloguje