sierpnia 06, 2013

KOLOROWANKI 3D (samolot)

Każdego chyba dopada czasem wakacyjna nuda.
I choć same wakacje pędzą jak oszalałe, mam wrażenie pewnego zastoju.
Czeka mnie kilka wyjazdów na które sama się już uśmiecham -
 takie nieplanowane i spontaniczne wypady są najlepsze.
Zanim to jednak nastąpi mam ochotę sporo potestować.
Dziś o kolejnym produkcie ze Spotkania Blogerek.



Dzięki kolorowankom 3D ostatni powie nudy został bardzo szybko stłumiony,
a w zabawę w składanie modelu i kolorowanie zostało wciągnięte nawet starsze pokolenie.

 Co prawda modele od Kolorowanek dedykowane są dzieciom w wieku od 3 lat. Maks ma dopiero 2,5, ale z małą pomocą starszego brata całkiem nieźle poradził sobie z modelem. Tekturowa forma, banalna instrukcja w środku, kilka pisaków i plansza dla modelu zajęły nam popołudnie. Było dużo zabawy, która prezentowała się naprawdę nieźle. Kolorowanki są proste, bez zbędnych detali, szczegółów, a kształty czy elementy pojazdu mają charakter pro edukacyjny.


Tektura tekturą. Ciężko o to by przetrwała zabawę na dłuższą metę, kiedyś i na nią przyjdzie pora - coś się urwie, zgniecie, poszarpie. Manio jest terrorystą zabawkowym, więc samolotowi nie dawałam długo, ale tak przypadł modemu do gustu, że zmobilizował jakieś wewnętrzne siły, żeby szczególnie na niego uważać. Uwierzcie niesamowite było widzieć Maksa - dotąd oprawcę zabawek - bawiącego się samolotem w taki sposób jak gdyby wykonany był ze złota. Plansza z kolei posłużyła nam za pas startowy już nie tylko dla kartonowego modelu, ale i dla innych zabawek.


Kolorowanki wcale nie muszą być nudne i oklepane. Już nie chodzi tylko o to, żeby pokolorować rysunek, teraz trzeba go jeszcze poskładać! A efekt? Namacalny! Można postawić i pobawić się z dumą krzycząc, że jest to wytwór małych rączek. Świetna frajda nie tylko dla maluchów takich jak Maksa, ale i dla starszych                                                                                                dzieci. 


Przeraża mnie nieco koszt. 15 zł i to w promocji to dużo jak na tekturową i jednorazową zabawkę. Równie dobrze, można się postarać i samemu zmajstrować podobny model z tektury. Gdyby materiał z którego wykonany jest samolot był także zmywalny i model można było kolorować dowolną ilość razy byłoby fantastycznie. Dziś czerwony, jutro niebieski, a za miesiąc może zielony. 
Do tego cała frajda ścierania koloru...


Nie mniej jednak uważam, że Kolorowanki 3D to już duży krok w przód i świetny następca tradycyjnych kolorowanek, które, bądźmy szczerzy, i tak nigdy nie wyjdą z mody. Teraz zamiast kolorowych rysunków powieszonych na ścianach czy lodówkach z lamp będą nam zwisały prawdziwe dzieła sztuki wykonane przez naszych małych artystów.
Samolot przy naszym kloszu też pewnie prezentowałby się całkiem nieźle.
 Gdzieś jednak pozostałby pewien niedosyt, że to już koniec zabawy.




Co myślicie o takiej kreatywnej formie?






8 komentarzy:

  1. Kolorowanki 3 D są super! Moja Emila ma królika i do tej pory bawi się nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córeczka ma 10 miesięcy, wiec jeszcze trochę musimy poczekać. Ale już teraz bardzo się cieszę na taką zabawę w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna zabawka,i jest przy tym mnóstwo radości przy składaniu i malowaniu! Piękne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mój bratanek chciał go wypuścić z 4 piętra i zobaczyć czy lata :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena faktycznie spora, podejrzewam jednak , że pozytywnie działa na dziecięcą samoocenę.

    OdpowiedzUsuń
  7. naprawdę bardzo fajna rzecz :) nie jeden kochany dzieciak miałby radochę :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje