Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie. Pokaż wszystkie posty
NAJLEPSZY TORT TWAROGOWY BEZ PIECZENIA - PRZEPIS MOJEJ MAMY

marca 19, 2019

NAJLEPSZY TORT TWAROGOWY BEZ PIECZENIA - PRZEPIS MOJEJ MAMY


Każda impreza 'za młodu' ZAWSZE osłodzona była tym tortem. W sumie to nawet nie wiem czy to tort, czy bardziej sernik - wszystko zależy chyba od punktu widzenia i czasem od... blaszki, z kolei sam przepis w notatniku, który ukradłam cioci opisany był słowami "Sernik Beaty". Przyjmijmy jednak, że robimy go w okrągłej formie i zwieńczamy świeczkami - mamy więc tort.

W tym roku średniemu zamarzyło się tort taki jak za dawnych czasów i pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego i trudnego gdyby nie fakt, że przepisu po prostu nie było, wyparował. Wiedziałam, że coś się gotowało, coś się przelewało, coś się przecedzało, że były warstwy, że była galaretka, że był twaróg, choć go nie było. I mniej więcej takimi hasłami szukałam jakiegokolwiek przepisu w internecie - na próżno. 

Ostatecznie dorwałam go gdzieś spisany na kolanie, na kartce, z prawie na wpół wyblakłym już tuszem. Uznałam, że nie tylko odtworzę go na urodziny średniego, ale i zachowam tu, na blogu, bo może ktoś kiedyś będzie go szukał.

Składniki (na formę ok. 25 cm)

  • 1 litr mleka 3,2%
  • 500 ml śmietany 18%
  • 1 kostka masła
  • niepełna szklanka cukru pudru
  • 4 jajka
  • kakao
  • 1 galaretka
  • owoce

Przygotowanie:

Mleko należy zagotować i uważać, żeby nie wykipiło. Międzyczasie śmietanę dokładnie wymieszać z jajkami i taką mieszankę wlać powoli na bulgoczące mleko. Gotujemy na małym ogniu do momentu aż wyraźnie oddzieli się ser, a serwatka będzie klarowna.

twaróg własnej roboty

Odsączamy ser i odstawiamy do wystygnięcia. Następnie za pomocą gazy, albo sitka  przecedzamy twaróg pozbywając się resztek serwatki.

tort sernikowy
prawdziwy twaróg w domu

Masło ucieramy z cukrem pudrem na jednolitą masę i stopniowo dodajemy twaróg. Masę rozdzielamy następnie na 2 lub więcej porcji i dodajemy kakao (może być po prostu 1 ciemna i 1 biała lub niezliczona ilość przejść w stylu ombre).

Masę wykładamy od najciemniejszej na formę wyłożoną folią spożywczą lub aluminiową. Na wierzchu układamy owoce i zalewamy galaretką. Wkładamy do lodówki.

tort łatwy

Jest to smak, który przywodzi mi na myśl i na język dzieciństwo. Pewnie dlatego darzę go takim sentymentem. Czy można użyć twarogu kupnego? No nie - to jest zupełnie inny smak, konsystencja, struktura - nasza masa serowa jest gotowana i nadaje się do spożycia od razu.


Liczę po cichu, że spróbujecie i Wy!

PROSTY, SZYBKI POMYSŁ NA SMACZNY CZWARTEK!

marca 20, 2014

PROSTY, SZYBKI POMYSŁ NA SMACZNY CZWARTEK!



Na szybko wrzucam Wam coś dobrego na dzisiejsze popołudnie/wieczór. Nie jest to oczywiście mój autorski pomysł, a w internecie krąży bardzo jego dużo urozmaiceń i sposobów podania...
Día de tomate! - pomidorowa uczta z Babcią Zosią - SYS

września 05, 2013

Día de tomate! - pomidorowa uczta z Babcią Zosią - SYS

Na Tomatinę niewiele się spóźniłam. Hiszpańskie święto odbywa się w ostatnią środę sierpnia, więc możemy  powiedzieć, że to wina internetu.
Dania od SYS przywiozłam ze Spotkania Blogerek.
Wakacje upływały na rozjazdach. Rozregulowały mi się pory dnia, tygodnia. Jadłam gdzie popadnie (tak, tak teraz czas odkupić męki z Ewą).
Czasem jednak miałam ochotę na "normalne" jedzenie.
Sproszkowane zupy, pomysły na - wszystko to nie wiele odbiegało od fastfoodów.
Sięgnęłam więc po SYS.


Jak sami piszą o sobie - do wyrobów dodawane są prawdziwe warzywa, tylko, że suszone.
A suszenie to taki proces w którym nie stosuje się 
żadnych chemicznych środków i ulepszaczy.
100g suszu to aż 1kg czystych warzyw!
Nie bez przyczyny dania noszą przydomek Babci Zosi.
Smakują tak, jak te z czasów dzieciństwa - 
kiedy po całym dniu gonienia po polu zasiadało się z łyżką w ręce to babcinego obiadu.

 Wszystkie opakowania dań od SYSa są urocze. Takie proste, a ja prostotę cenię sobie nad wyraz. W tekturowym opakowaniu znajdziemy 2 woreczki - z przyprawami, z ryżem, z makaronem - w zależności od typu dania. Przezroczyste, wszystko widać. Suszone pomidory, papryka, a przy przecięciu foli niesamowity aromat!




Przyprawy same w sobie pachną niesamowicie, gotowanie nie zajmuje dużo czasu. Choć dla studenta wydawać może się wiecznością - 15 min na ugotowanie zupy w odróżnieniu do 1-minutowego zalaniu wrzątkiem. Ale zupa, to zupa. Przebywając przez rok akademicki w Krakowie niejednokrotnie marzy mi się babciny obiad. Teraz na szczęście wiem jak poradzić sobie samemu i wiele się nie natrudzić.


Wykonanie wyżej pokazanych - zupy pomidorowej i ryżu z pomidorami i papryką (w moim przypadku jeszcze z mięsem mielonym, co zobaczycie za chwilę) zajęło dokładnie 57 min! Obiad gotowy dla 4-5 osób w godzinę? Da się! A syto i smacznie jak u babci! Myślę, że taki krótki okres przygotowania zaskarbił sobie wielu fanów wyrobów od SYSa. 
I ja chętnie do nich wrócę i pokażę im nowe miejsce w mojej studenckiej kuchni.


Zarówno pomidorowa jak i ryż wyglądały co najmniej... swojsko. Nie są to dania nie wiadomo jak wymyślne toteż ciężko mówić tutaj o niebanalnym wyglądzie. Mają smakować! I smakują, a podanie jest kwestią absolutnie indywidualną. Jak już wspominałam do ryżu dodałam mięso, a zupę zabieliłam jeszcze w garnku. A czy na ich widok kiszki Wam marsza grają ocenić musicie sami.


Przygotowanie zupy jest bardzo proste. Przyprawa, ryż litr wody. 
Gotujemy przez 15 min i zabielamy.
W przypadku ryżu. Smażymy mięsko, opłukujemy ryż i gotujemy go na małym ogniu przez 12 min i całość ładnie łączymy. Gotowanie z SYSem jest po prostu dziecinnie proste!


Kiedyś robiłam jeszcze zupę pieczarkową - pamiętam, że musiałam się natrudzić, żeby wydobyć z niej intensywny smak. Bałam się, że i w tym przypadku będzie podobnie. Uzbroiłam się więc w koncentrat, suszone pomidory itd. Ale... ich nie użyłam. Na pudełku co prawda jest napisane "dopraw do smaku", ale w przypadku pomidorowej i ryżu wcale nie było to potrzebne. Zupa gęsta, kremowa i przyjemnie pomidorowa, a ryż lekko pikantny, doprawiony. Z mięsem mielonym i sosem pomidorowym na wierzchu smakował wybornie - jak szybka, ale bardzo sycąca przekąska.


Może na opakowaniu SYS podał orientacyjnie na ile osób przewidziane jest danie,
 ale nawet 5 osób spokojnie by sobie pojadło... i poczuło się jak na obiedzie u babci.
Mam nadzieję, że firma co jakiś czas będzie poszerzać swój asortyment, 
a wśród spisu dań znajdą się inne warianty smakowe. 
Koszt takiego obiadu licząc posiłek dla 5 osób to ok. 4 zł 
(uwzgledniając dodatkowe mięso i śmietanę)!
Wierząc w zapewnienia firmy co do 100% naturalności wyrobów 
to koszt jest absurdalnie niski jak na tak smakowite i zdrowe jedzonko!







Copyright © 2017 Pata bloguje