września 19, 2014

ZNISZCZ TEN DZIENNIK - KROK DO KREATYWNEJ DESTRUKCJI


Cierpię czasem na autodestrukcyjną nudę. To ten stan kiedy jestem pozostawiona sama sobie, bez dostępu do internetu, w zamkniętym pomieszczeniu, bez pomysłu na cokolwiek. Męczę się nicnierobieniem. Są takie dni kiedy przez dobre godziny mogę siedzieć na parapecie i podglądać to co dzieje się za oknem, czy w mieszkaniu u sąsiadów. Ale i to czasem potrafi znudzić. WRESZCIE znalazłam sposób na kreatywne wykorzystanie mojego czasu...

'Wreck this journal' w wersji angielskiej poznałam przeglądając kiedyś Instagrama. Nie pamiętam już u kogo, ale zaintrygował mnie tak bardzo, że zaczęłam o nim podczytywać. Pierwotnie skuszenie się na taki dziennik był dla mnie głupotą. 40 zł za zeszyt do bazgrania? Nie, dziękuje. Z czasem jednak zaczęłam dojrzewać do zakupu, a dojrzałam całkowicie, kiedy dowiedziałam się, że pojawi się polska wersja. Co jak co, z angielskim nie mam problemu, ale polski 'Zniszcz ten dziennik' jakoś bardziej do mnie przemawiało no i cena - 25 zł nie jest tragedią.


Jaka jest idea dziennika? Wyrażenie własnej osobowości, światopoglądu, odkrycie własnego ja gdzieś na kartkach pośrodku dziennika. Nie mogę się też doczekać kiedy na stare lata będę go przeglądać. Zadania mogą wydawać się absurdalne, niekonwencjonalne, ale ile frajdy jest z realizowania każdego z nich?

Nie pokażę Wam tego, co jest w środku. Sama nawet do końca tego nie wiem czego się spodziewać. Przyjęłam zasadę  realizowania zadań po kolei, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, bez skakania między kartkami. Jeśli jedno zadanie okaże się pracochłonne, trudno... spędzę nad nim więcej czasu, ale nie ruszę pozostałych. To trochę jak Gwiazdka każdego dnia. Czuję rosnącą ekscytację w miarę realizacji nowych zadań, poznaję siebie i swoje kreatywne możliwości. 


A już najfajniejsza we wszystkim jest ta prywatność. Nikt mnie za wykonanie zadania nie ocenia, mam ogromną swobodę w działaniu, sama jestem swoim krytycznym sędzią, zaklinaczem czasu, wspomnień. Za kilka lat każda ze 'zniszczonych' storn będzie miała jakąś swoją własną historię, emanowała jakimiś emocjami. Ktoś mi powie, że to samo mogłam zrobić w zwykłym brulionie - owszem, zgodzę się, ale nie ma tej frajdy z odkrywania zadań jedno po drugim (kurde, pierwsze zadanie dotyczyło ponumerowania stron, więc robiłam to w zasadzie z zamkniętymi oczami, co by nie oszukiwać i nie podglądać zadań).




Zainteresowani?





33 komentarze:

  1. Matko, świetna rzecz! Chętnie bym ten dzienniczek przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i jest to jakiś pomysł na zatrzymanie się i oderwanie od rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba mnie przekonałaś do jego kupna ! :) dzięki za tego posta, pozdrawiam i zapraszam Cię w wolnej cwili do nas
    http://archpassiondesign.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zastanawiałam się nad kupnem angielskiej wersji, ale cena również mnie zniechęciła. Musze poszukać tak jak Ty polskiej wersji . :D

    pinkk-rainbow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na rozdanie! Chcę coś takiego ;D

    Zapraszam do mnie na nowy post:
    http://alekssandrasssss.blogspot.com/2014/09/red-loom-bands.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna rzecz, gdzie można takie cudo kupić? :)

    http://nattyie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już podobny post! :) Ale twój mnie skusił, żeby takie coś kupić ♥
    http://sweetyeahday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamierzam kupić w najbliższym czasie, idealny dla mnie! Przejrzałam inne wpisy - masz świetnego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  9. o tak też nad nim myślę już dość długo, ale u mnie w mieście nie ma empiku :/ ale Tobie życzę miłego niszczenia! :D
    http://odbicie-codziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdze zakupiłaś polską wersję? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest już dostępna w Emiku i wszystkich większych księgarniach, ja tym razem dałam szansę Matrasowi, ale nie polecam.

      Usuń
  11. Hmm może kupię :) zapraszam do mnie :)

    http://panorama-ksiezycowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ot to mnie teraz zaciekawiłaś! Cena korzystna, a rozmiarów pokaźnych być się wydaje więc warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? już się nie mogę doczekać jak będzie wyglądał 'po wszystkim' :P

      Usuń
    2. Jedno jest pewnie - nie najlepiej ;)

      Usuń
  13. Widziałam ostatnio w Empiku, ale z braku czasu nie przyglądałam się bliżej. Szkoda, pewnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio przeglądając stronę Empiku zauważyłam go i chyba w najbliższym czasie go sobie sprawię :) Jestem osoba która uwielbia robić różnego rodzaju rysunki, bazgroły itd. Więc pewnie nie będę mogła od niego odejść :P
    http://maya-maay.blogspot.com/ Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Super jest ten dziennik! Ja miałam kupić angielską wersję, ale bardzo się cieszę, że wyszła Polska. :)
    W przyszłym tygodniu na pewno zamówię ^^

    http://natalia-memories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. i już jestem kupiona! Ja w swoim zawodzie nauczycielki:) nie belfra który zatruwa życie a nauczyciela bedącym z uczniami ciałem i duchem bo prawie w ich wieku :P muszę kupić sobie coś co oderwie mnie od rzeczywistości. Bo niestety i w życiu moim pojawiają się dni kiedy najlepiej byłoby jakbym otworzyła okno i krzyczknęłabym ku..a. mac :) pozdrawiam Cie serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne! Słyszałam o angielskiej wersji, ostatnio znalazłam w empiku właśnie tą polską i zastanawiam się nad kupnem, nie wiem tylko czy przełamię się do zniszczenia książki hah :)
    Pozdrawiam, świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  18. ale świetny, chętnie odkrywałabym kolejne zadania :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny ten dziennik, widziałam go chyba ostatnio w Empiku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już dawno na niego czekałam w polskiej wersji językowej. <3

    http://dianaashe.blogspot.com/
    zapraszam na nowy post. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaaaa chcę to! Świetna sprawa z tymi zadaniami <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna sprawa! Akurat szukałam pomysłu na wyróżniający się prezent, trafiony idealnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja swój dziennik kupiłam w sobotę, dwie strony za mną, wszystko przede mną! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Teraz mam jeszcze większą ochotę by kupić ten dziennik ! hahahaha ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje