BRAUN SILK-éPIL 9 - MASOCHIZM CZY ODPORNOŚĆ NA BÓL?

lipca 22, 2017

BRAUN SILK-éPIL 9 - MASOCHIZM CZY ODPORNOŚĆ NA BÓL?

depilacja z braun

Ustalmy coś na początku. Chciałbym Wam dziś opowiedzieć o moim pierwszym razie z depilatorem, ale czytacie to na własną odpowiedzialność. Każdy opis tego co i jak robiłam z cudeńkiem od Braun to jedynie moje indywidualne przeżycia i doznania. Każdy z nas jest inny, ma inną wrażliwość i inny próg bólu, a to oznacza, że moje przyjemne jęki z bólu mogą być Twoim krzykiem z cierpienia.

Jakiś miesiąc temu przyszła do mnie cudowna paczka. Sami dobrze wiecie jak to - blogery jarają się przesyłkami. Kiedy jeszcze przychodzi spersonalizowany list i trochę farfocli to w ogóle ochy i achy. Wtedy też wrzuciłam na Instagram to oto zdjęcie. Zapytałam Was wprost - będzie bardzo źle, czy tylko trochę źle? Wasze odpowiedzi przechodził od skrajności w skrajność, nastawiłam się więc, że kolorowo nie będzie, że ból, zgrzytanie zębów... ale czego się nie robić, żeby być piękną na dłużej niż chwilę?

braun epil depilacja
braun nasadki masujące

Pocieszała mnie myśl, że nowość od Braun to nie tylko depilator. W zestawie mam kilka nasadek - peelingujące, witalizujące skórę, a ponad to w ramach mojego zestawu Silk-épil 9 SkinSpa 9-969V Wet&Dry w udziale przypadła mi jeszcze szczoteczka do twarzy. Okej, jakoś to będzie, damy radę, jak nie depilacja, to zafunduję sobie chociaż przyjemny masaż, albo peeling.

Na tę wspaniałą okazję - utraty mojego "dziewictwa" przygotowywałam się kilkanaście dni. Miało być romantycznie - kąpiel, świeczki i te sprawy. Część z Was radziła nawet mieć w zanadrzu jakieś wino, ale ostatecznie stwierdziłam, że to może się źle skończyć. Kiedy robiłam zdjęcia produktu pod ten wpis - jeszcze nie zmacanego, nie użytego depilator, wpadł mi do głowy absurdalny pomysł "A, skoro już robię te zdjęcia, to może spróbuję tak delikatni tu przy kolanie?". BUM!

ból depilator
depilator od braun

I tak oto cały plan wziął w łeb. Spróbowałam na nodze, zeszłam do łydki, zrobiłam kolano, przeszłam pod nie (sugerowałyście, że to najgorsze miejsce), potem uda i... ręce. Już nie było wanny, nie było kąpieli wypróbowałam depilator od Brauna na sucho, bez przygotowania, bez... alkoholu. I żadnego bólu nie było. Była przyjemność - delikatne kłucie, uszczypnięcia, kąsanie. Myślę więc "Okej, na bank coś robię źle... Miało przecież boleć. Chyba nie założyłam ostrzy... Kurde, nie ma w opakowaniu już nic innego. No to jak to?". Efekt był taki, że nogi i ręce pięknie ogolone, żadnego zaczerwienienia, zero czerwonych krostek.

Nowy depilator od Braun ma o 40% szerszą głowicę, dzięki czemu za jednym pociągnięciem usuwa znacznie więcej włosów. Żadnych ostrzy nie ma, ale dzięki technologi MicroGrip wyłapuje nawet najkrótsze włoski dzięki 40u pęsetom. Ma sporo bajerów jak ruchoma głowica, całkowita wodoodporność czy lampka podświetlająca depilowane miejsca. Wymienne końcówki peelingujące pomagają w utrzymaniu skóry w dobrej kondycji i zapobiegają wrastaniu włosków.  Silk-epil ma dwa tryby szybkości, więc możemy wybrać ten, który lepiej odpowiada naszym potrzebom. Szczoteczka do twarzy też niczego sobie. Chociaż jestem wielbicielką silikonowych, to ta znacznie mocniej oczyszcza skórę, co jeszcze mi szczególnie przydatne w lecie, kiedy wydzielanie sebum jest na wysokim poziomie i moja skóra lubi mocno się zapychać.

depilator silk epil
braun depilacjaszczoteczki silk epil9
szczoteczka braun

Mija dziś drugi tydzień, po włoskach ani śladu. Z półki w łazience dumnie spogląda na mnie cacko od Brauna, a ja w duchu dziękuję, że nie zdezerterowałam po Waszych komentarzach. Spokój z depilacją na prawie miesiąc jest najlepszym, co mnie w to lato spotkało.

Zestaw dostępny jest na stronie www.braun.pl, dodatkowo zakupicie go tutaj do końca lipca, dostaniecie w gratisie voucher o wartości 200zł do Esotiq!


A jaki był Twój pierwszy raz?


Buzzoole
SEMILAC PASTELLS - 9 NOWYCH PASTELOWYCH KOLORÓW IDEALNYCH NA LATO!

lipca 13, 2017

SEMILAC PASTELLS - 9 NOWYCH PASTELOWYCH KOLORÓW IDEALNYCH NA LATO!


Nie będę zaczynać kolejnego postu pisząc "Myślałam, że Semilac już niczym mnie nie zaskoczy...", bo z każdą kolejną nowością wypuszczaną przez markę popadam w skrajne emocje. Wiecie jak to jest - zaczyna się niepozornie od wiadomości prasowej, potem oczekiwanie na paczkę, kurier i... oglądamy. Zawsze myślałam, że mam bujną wyobraźnie, ale dopiero kiedy trzymam produkty fizycznie w ręce, w mojej głowie pojawia się milion wizji na ich użycie. Czy tak było z nową kolekcją PasTells?

No nie. 

Choć 9 nowych kolorów miało swoją oficjalną premierę dopiero w poniedziałek, to my - uczestniczki kolejnego już spotkania influencerów Semilac miałyśmy okazję przyjrzeć się im już w sobotę. Zaliczyłam blogowego faila opowiadając Wam na Stories, że kolekcja składa się z 7 kolorów. Okazała się bowiem, ze podczas atrakcji jaką był - Escape Room naszym zadaniem było odnalezienie dwóch zaginionych kolorów. A kiedy zobaczyłam je już w komplecie to wiedziałam...po prostu wiedziałam co chcę z nimi zrobić i jak! W ten sposób mam dziś przyjemność pokazać Wam całą, cudowną dziewiątkę i dorzucić do każdego koloru moje trzy słowa.

lakiery pastelowe
mięta od semilac

Kolekcja PasTells to powrót do natury, do zatrzymania ulotnych chwil - szczęścia, radości. Semilac PasTells to 9 kolorowych nowości, które pozwolą każdej z nas na owo opowiedzieć historię o sobie. Razem tworzą wspaniałe monochromy, pięknie wyglądają w macie i uwodzą w połysku. Są delikatne, a zarazem wyraziste, bledną w naturalnym świetle i odsłaniają swoją magię koloru w świetle sztucznym. Które kolory przemówią do Ciebie?

pastele od semilac

Semilac PasTells Yellow 263 – to chyba najbardziej słoneczny lakier od Semilac. Jeśli jesteś optymistką i lubisz otaczać się barwami, które przynoszą energię i szczęście to zdecydowanie kolor dla Ciebie! Semilac Yellow to cieplutki żółty, o miodowej tonacji - dosłownie to lato zamknięte w małej buteleczce!

Semilac PasTells Lemon 264 – soczystość i orzeźwienie to wszystko znajdziecie w najnowszej cytrynce! To idealne dopełnienie letnich stylizacji - pełnych słodyczy z nutką kwaśnej domieszki. Idealny do większości stylizacje!

Semilac PasTells Mint 265 – kolor świeżej mięty to hit wakacji! Pełny świeżości, z idealnym efektem chłodzenia. Perfekcyjny na słoneczny dzień, niezobowiązujące wyjście czy piknik na łonie natury. Zwraca uwagę, uwodzi swoją delikatnością, będzie idealnym dopełnieniem ciemnych stylizacji.

Semilac PasTells Green 266 – w gronie lakierów nareszcie powitaliśmy pastelową zieleń. Ciemniejsza od mięty, bardziej wyrazista - przypominam łąkę w wydaniu pastelowym. Piękna jako tło dla wyrazistych i mocnych kolorów.

semi pastelepastels lakierypastel nails

Semilac PasTells Turquoise 267 – mój hit z całej kolekcji PasTells! Mocny, wyrazisty, soczysty, a ciągle bardzo wyrafinowany i idealny na lato! Czy muszę mówić, że jest obecnie najczęściej używanym przeze mnie kolorem? Znajome ciągle się o niego upominają. Pastelowa głębia czystego oceany, to jest to!

Semilac PasTells Light Blue 268 – to najdelikatniejszy odcień niebieskiego w nowej kolekcji. Jest stonowany, perfekcyjny dla wszystkich wielbicielek jasności i ciepła. Nierzucający się w oczy, wpasowujący się w każdą stylizację. 

Semilac PasTells Just Blue 269 – przemiły niebieski lakier z pocałunkiem uwodzicielskiego turkusu. Świetny na nadmorski wypad - pięknie będzie komponował się z letnim słońcem i piaszczystą plażą.

Semilac PasTells Warm Blue 270 – intensywnie niebieski lakier o przyjemnie ciepłej, pastelowej tonacji. To propozycja dla każdej marzycielki często bujającej w obłokach. Od teraz jednak niebo może być w zasięgu ręki, a dokładniej na paznokciach.

Semilac PasTells Medium Blue 271 – niebieski lakier o pastelowym odcieniu, ze znikomą nutą fioletu. Pasuje do kwiecistych sukienek i wzorów. Wyrafinowany, bardzo klasyczny, niczym pastelowe fiołki w towarzystwie letnich chabrów.

pastelowe lakiery hybrydowe
pastells z topem no wipe
top semilac total mat
semilac pastells

Poniżej załączam Wam tez porównanie niebieskich do innych odcieni z kolekcji Semilac. Dokładnie możecie sprawdzić jak bardzo te kolory się różnią. Każdy jest inny, nawet jeśli rozchodzi się o ten jeden odcień przełamania. 

niebieski kolor semilac

Dajcie znać który z nich najbardziej 
Wam się podoba?




PRIMER DO PAZNOKCI - DO CZEGO SŁUŻY? KIEDY GO UŻYĆ?

czerwca 24, 2017

PRIMER DO PAZNOKCI - DO CZEGO SŁUŻY? KIEDY GO UŻYĆ?

kiedy użyć primera?

Opowiadanie o manicure hybrydowym to dla mnie temat, który nigdy się nie kończy. Uwielbiam testować nowe produkty, a dobrze wiemy, że codziennie na rynku pojawia się coś nowego. Pośród nowych trendów i technik dobrze orientować się jednak w podstawach. Dziś mam dla Was kilka słów na temat primera - czym jest, do czego służy, kiedy go używać i przed wszystkim... którego - kwasowego czy bezkwasowego?


CZYM JEST PRIMER DO PAZNOKCI?

Primer to dla niektórych jeden z ważniejszych produktów używanych podczas stylizacji, dla innych zbędny dodatek. Ma on jednak nieoceniony wpływ na przyczepność płytki i trwałość manicure hybrydowego. Zadaniem primera jest odtłuszczenie (większe niż w przypadku odtłuszczacza) oraz zmiana PH naszej płytki paznokcia, co istotnie wpływa na kłopoty z trwałością nawet w przypadku ekstremalnie problematycznej płytki.

czym jest primer?

RODZAJE PRIMERÓW

Wśród primerów wyróżnić możemy dwa rodzaje - kwasowe i bezkwasowe. Primer bezkwasowy wysycha dłużej niż primer kwasowy. Odmiennie też do tego mocniejszego pozostawia na paznokciu lepki film oraz połysk. Primer kwasowy mocniej wytrawia płytkę, matowi ją i całkowicie odparowuje.

primer kwasowy


PRIMER KWASOWY

Primer kwasowy to produkt na bazie kwas metakrylowego. Silnie wytrawia i odkwasza płytkę idealnie przygotowując ją do nałożenia bazy. Choć kwas sam w sobie brzmi strasznie, to w rzeczywistości nie jest toksyczny. Należy jednak w aplikacji zachować umiar oraz rozwagę i przede wszystkim pamiętać o pracy z primerem przy otwartym oknie lub w wentylowanym pomieszczeniu. Primera nigdy nie nakładamy na gołą skórę, zachowujemy też ostrożność jeśli chodzi o skórki, bo może to wywołać ich podrażnienie. Kwasy te przy dłuższym stosowaniu mogą mieć drażniący wpływ na nasze gardło i powodować trudności z oddychaniem. Przy stosowaniu primera kwasowego pamiętajmy, że jest to produkt do użytku profesjonalnego, w związku z czym powinnyśmy dokładnie znać jego zastosowanie oraz sposób aplikacji. 

primer bezkwasowy


PRIMER BEZKWASOWY

Primer bezkwasowy jak sama nazwa wskazuje pozbawiony jest kwasów. Jest to produkt bezpieczny dla płytki paznokcia i znacznie bardziej uniwersalny niż jego silniejszy odpowiednik. Nie ma ostrego, kwaśnego zapachu, działa delikatniej niż primer kwasowy i świetnie radzi sobie ze zwiększaniem przyczepności u osób z mniej problematycznymi płytkami.

primer kwasowy

KIEDY I JAK STOSOWAĆ PRIMER?

Głównym zadaniem primera jest zwiększenie przyczepności płytki, to oznacza, że stosujemy go u osób, których płytka wymaga specjalnego (innego niż sam bloczek i odtłuszczacz) przygotowania. Primer bezkwasowy jest dość uniwersalny i sprawdzi się u osób z delikatnie tłustą płytką, a także jako wzmocnienie dla bazy witaminowej Semilac. Z kolej primer kwasowy to produkt dedykowany naprawdę trudnym przypadkom, gdzie lakier często się zapowietrza lub nagminnie odpryskuje. Problemy te mogą być spowodowane stanem zdrowia, problemami z hormonami lub po prostu skłonnością do potliwości.

Primer nakładamy na zmatowioną wcześniej bloczkiem polerskim i odtłuszczoną Cleanerem płytkę paznokcia. Primer bezkwasowy rozprowadzamy cienką warstwą i pozostawiamy do wyschnięcia, natomiast primer kwasowy aplikujemy kilkoma kropelkami na płytce, które same rozpływają się po płytce.

Teraz, kiedy już wiecie co i jak - ruszajcie do boju i koniecznie wpadnijcie na grupę Zakochane w hybrydach na Facebooku, żeby pochwalić się tym, co udało Wam się zmalować. Ten post jak i inne np. jak używać stylografu?, czym jest gradacja pilnika?, jaki zestaw od Semilac wybrać? - to jedne z postów wiedzowych, przydatnych w pracy nad manicure idealnym. Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie, albo zagadnienia, które Was interesują, a dla mnie mogą być fajnym tematem na nowy post - koniecznie się nimi ze mną podzielcie! 





TOP OF THE WEEK #4 - LINKIN PARK, KORPOŻYCIE, NIE BĘDĘ MAGISTREM

czerwca 19, 2017

TOP OF THE WEEK #4 - LINKIN PARK, KORPOŻYCIE, NIE BĘDĘ MAGISTREM


Helou! Co to był za tydzień! Nie wiem jak u Was, ale mój czwartek przypominał sobotę, przez co od piątku nie potrafiłam odnaleźć się w tygodniu... Czy to już sobota? Czy niedziela? A może jednak środek tygodnia? Chwilami odnoszę wrażenie, że już nie wyrabiam czasowo, a po wszystkim jednak zastanawiam się jak mi się udało....

W naszym studenckim świecie panuje przekonanie, że uczelnie to fabryki produkujące magistrów i inżynierów, którzy koniec końców i tak trafiają do pracy w McDonaldzie, sieciówce, czy w miarę szczęścia, do pracy w międzynarodowej korporacji, która przetyra, da śmieciówkę i może pożyczy powodzenia na początku. Nasłuchałam się takich bredni i z pewną dozą nieśmiałości i strachu podchodziłam do podjęcia stażu, praktyk czy pierwszej pracy. Jestem jednak w miejscu, w którym jest mi dobrze i uważam, że korporacje tak naprawdę są fajne i przyjemne, nie wszystkie cisną na wyrobienie normy, pozwalają na realizowanie swoich pomysłów i choć czasem rzucą na głęboką wodę, to jednak dają gwarancję, ze jeśli zaczniecie się topić rzucą Wam koło ratunkowe. 


Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy na moich studiach (Marketing i komunikacja rynkowa) mówią "nie ma dla mnie pracy, nie mogę nic znaleźć". Mieszkam w Krakowie, ofert jest od groma, a wszyscy obracamy się w takiej branże, że powinniśmy umieć się sprzedać nawet na rozmowie do zakładu mięsnego. Mam wrażenie, że większość moich znajomych jest mało zaradna. Już kolejny rok ciągnie na garnuszku rodziców i zastanawia się tylko jak przeżyć tydzień na bochenku chleba, byleby odłożyć na imprezy i gastrofazy. Tak... generalizuję, bo jest też druga cześć znajomych mi ludzi, którzy od pierwszych lat studiów inwestują w swój rozwój i robią milion rzeczy na raz.


Wracając jednak do korporacji. Lubię moje korpo, lubię Tesco. Przede wszystkim za możliwości. I za... imprezy integracyjne. Jak przykładowo ta ostatnia w Brnie - spotkanie zespołu personalnego z 4 krajów. Dwa dni podczas których możesz w końcu poznać ludzi z którymi kontaktujesz się na co dzień jedynie mailowo. To rzeczy, które wpływają na motywację pracownika, dlaczego więc w niego nie inwestować?


Już sam wyjazd do Brna przedłużył mi poprzedni weekend, w środę jednak wrzuciłam Wam wpis i pokazałam męską metamorfozę paznokciową - kto nie widział, koniecznie musi nadrobić, bo efekt jest niesamowity!


Po raz trzeci wybrałam się też na koncert Linkin Park. Molestowałam nową płytę przez dwa tygodnie, bo zespół totalnie zmienił brzmienie, ale koniec końców uwiodło mnie kilku utworów (może to dlatego, że tak dobrze dźwięczały w słuchawkach od Sudio? Na hasło: patabloguje15 macie na nie 15% zniżki!). Przerażają mnie jedynie ceny biletów na tego typu imprezy w Polsce. Kiedy w 2011 r wybierałam się na Opener Festival za 4 dni muzyki i pole namiotowe zapłaciłam wtedy 410 zł (pamiętam, bo skrupulatnie odkładałam każdą złotówkę). Dziś jeden koncert to wydatek rzędu 250 zł. Straszne... 


Nic jednak nie jest w stanie zastąpić stania pośród ludzi, których jednoczy ta sama rzecz, idea, a w tym przypadku konkretny rodzaj muzyki. Podniecenie, kiedy gasną światła, zdarte gardo po śpiewaniu i zażenowanie, kiedy następnego dnia odtwarzasz nagrania, na których nie słychać wokalisty tylko... Ciebie. Bezcenne. Swoją drogą... ja wiem, że oni mają odsłuch itd, ale naprawdę podziwiam Chestera za śpiewanie w tonacji poród bandy wyjców :D



Na Facebooku założyłam także grupę dla miłośniczek hybryd, jeśli macie ochotę - wpadajcie! Niedługo planuję rozkręcić trochę kanał na YouTubie - oczywiście skupimy się na paznokciach i wzorach. Część z Was napiszę mi czasem, że zdjęcia nie oddają techniki i wolałybyście filmy, no to czemu nie? 


Zbliża się koniec sesji, a ja przykładem Ani stwierdziłam, że... zrobię to po swojemu. Czas pierwotnie poświęcony na naukę całkowicie przeinwestowałam... w rzeczy, które są dla mnie ważniejsze. W najbliższym tygodniu biorę się na poważnie za pracę magisterską, ale...  i tak mam w tym swój plan. Inny plan. Tylko życzcie mi powodzenia!


Udanego tygodnia!

JAK DBAĆ O MĘSKIE PAZNOKCIE? - SPA FOR MEN OD SEMILAC (+ ZDJĘCIA PRZED I PO)

czerwca 14, 2017

JAK DBAĆ O MĘSKIE PAZNOKCIE? - SPA FOR MEN OD SEMILAC (+ ZDJĘCIA PRZED I PO)

męski manicure

Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś zapytał mnie, na co zwracam szczególną uwagę poznając mężczyznę, z pewnością powiedziałabym, że... oczy, uśmiech, szarmanckość i tak dalej. Dziś jednak zgodnie z prawdą oświadczam, że... dłonie i paznokcie. To już zboczenie?

Ciągle jestem zdania, że Polska na tle innych krajów europejskich jest krajem trochę zacofanym. Przejawia się to szczególnie w kwestiach związanych z sferą pielęgnacji u mężczyzn. Kobieta u kosmetyczki, manicurzystki to powszechność, ale facet? Na pewno ma nierówno pod sufitem, jest mocno zniwieściały, albo nie ma co robić z pieniędzmi. Facet to... powinien mieć męskie dłonie, silne barki i pokaźny zarost. Okej, nie mam nic przeciwko, ale niech chociaż paznokcie ma zadbane, opiłowane, bez zadziorów i skórek. Tak wiele, a... tak niewiele.

Ciężko było mi namówić mojego modela na to poświecenie, trudno było znaleźć kolejne kontrargumnety na jojdanie typu "Przecież i tak nikt zwraca na to uwagi" (czy jestem nienormalna, że ja zwracam?), "Przecież faceci nie muszą mieć takich paznokci!" (jak to nie?), "To się błyszczy, nie przystoi facetowi" (nie błyszczy się do cholery!), "Przecież i tak mi to odrośnie, bez sensu!" (to zrobię jeszcze raz!).

pielęgnacja męskich paznokci
facet u kosmetyczki

Nie mniej, ostatecznie udało mi się postawić na swoim i przeprowadzić małą metamorfozę. Całość zajęła nam blisko godzinę czasu, ale jeśli do drugiej wolnej ręki wsadzicie swojemu modelowi telefon/pilot/gazetę może uda Wam się załamać czasoprzestrzeń i nie zwracać za nadto jego uwagi...

KROK 1 - DEZYNFEKCJA

Pracę z moim modelem rozpoczęłam od dezynfekcji swoich i jego dłoni.

KROK 2 - SKÓRKI 

Skórki wokół paznokci mojego modela nie były w najlepszym stanie. Samo ich odsunięcie na nic by się nie zdało, więc postanowiłam pomóc sobie cążkami. Za pomocą pushera pozbyłam się nabłonków na płytce. Pamiętajcie, aby podczas wykonywania tej czynności operować narzędziem na płasko - delikatnie popychać skórki w kierunku wałów paznokciowych i nie naciskać zbyt mocno. Dzięki cążkom pozbyłam się zgrubień zadziorków, nieładnych skórek.

manicure dla mężczyzny
męskie skórki
pielęgnacja męskich paznokci

KROK 3 - PŁYTKA

Płytka paznokcia wymagała maksymalnego spiłowania i dodatkowego wygładzenia za pomocą bloczka. W ten sposób pozbyłam się wszelkich nierówności, paznokcie nie wyglądały już na zaniedbane, a pod płytką przestał gromadzić się brud.

mężczyzna na manicure
jak obcinać paznokcie

KROK 4 - PIELĘGNACJA

Pielęgnacja była punktem, który chyba ostatecznie przekonał modela do poddania się moim torturom. Zaufałam w tej kwestii nowości od Semilac - SPA For Men. Zestawowi, na który składają się trzy wyjątkowe preparaty i dwa lakiery. Co najważniejsze - posiadające matowe wykończenie, tak aby Panowie nie czuli się skrępowani. W skład SPA For Men wchodzą:
  • Semilac SPA For Men Nail Whitening 752 – preparat rozjaśniający , który skutecznie neutralizuje wszelkie przebarwienia – pomoże wyeliminować problem żółknięcia oraz uczyni płytkę przyjemnie satynową. 
  • Semilac Spa Medina Ritual 753 - lakier na bazie wody, nazywany czystą bio-energią dla paznokci wspierającą procesy odbudowy płytki. Jego formuła wzbogacona o ekstrakty odżywcze – wyciąg z cytryny oraz ekstrakt z malachitu, który jest źródłem miedzi. 
  • Semilac SPA For Men Nail Strengthener 751 – silna odżywka, która pomaga wyeliminować kruchość, łamliwość i rozdwajanie. To wspaniałe źródło naturalnej krzemionki, która świetnie wpływa na kondycję paznokci. 
  • Semilac SPA For Men Nail Hardener 750 – mocny utwardzacz stworzony z myślą o delikatnych, słabych i łamliwych męskich paznokciach. Preparat marki Semilac wspomaga odbudowę paznokci, przeciwdziała ich rozdwajaniu, a dodatkowo przywraca im naturalny i zdrowy wygląd. 
  • Semilac Spa Roma Affection 754 - Preparat bogaty w składniki, które regenerują i nawilżają – witaminę E, olejek JOJOBA oraz wyciąg z kwiatu japońskiej wiśni. To produkt, który wspomoże kompleksową regenerację, zapewniając cienkim, miękkim i kruchym paznokciom zdrowy i nawilżony wygląd.
Semilac zaleca używanie produktów w tej konkretnej kolejności dla intensyfikacji wymienionych działań. My zastosowaliśmy je w odstępach kilku godzinnych, kiedy poprzednie warstwy zdążyły się już wchłonąć lub dostatecznie wyschnąć.

preparaty do paznokci dla mężczyzn
spa for men od semilac

KROK 5 - NATŁUSZCZENIE

Ostatnim krokiem do pięknych paznokci było to, co my wszystkie, kobiety, lubimy najbardziej - natłuszczeniem skórek. Sięgnęłam po kokosową oliwkę, która pięknie wygładziła skórki, dogłębnie je odżywiła i pozostawiła w dobrym stanie na dłużej.

Ostatecznie... z nieskrywaną dumą przedstawiam Wam efekt końcowy, który i mnie zaskoczył. Uważam, że nasi mężczyźni są niejako naszymi wizytówkami drogie Panie, w związku z czym apeluję o to, aby ich dłonie wyglądały nienagannie. Nie jest to kwestia rozrzutności, fanaberii, a po prostu higieny. Nie wymaga wiele czasu, a naprawdę dużo zmienia w odbiorze.

Zbliża się się Dzień Ojca, a ja uważam, że zestaw SPA For Men od Semilaca to prezent idealny, przełamujący stereotypy o mężczyźnie u kosmetyczki. No już, pozwólcie swoim facetom poczuć się... pięknymi! :)

paznokcie przed i po
kosmetyka męskich paznokci

A Wy macie już jakieś plany prezentowe na dzień Ojca? Jak przekonałybyście swoich mężczyzn do stosowania takiego zestawu do paznokci? Myślicie, że chętnie oddaliby się w Wasze ręce, czy nadal są zdania, że manicure nie przystoi prawdziwym facetom?


Co myślicie o nowości od Semilac?


Copyright © 2017 Pata bloguje