lutego 14, 2015

JAK SPALIĆ 5000 KCAL W 5 MINUT?


To cudowny sposób. Technika jedyna w swoim rodzaju dająca ogromne efekty od razu po zastosowaniu. Każdy, bez większych wyjątków jest w stanie wygospodarować 5 minut w ciągu dnia na to jedno małe ćwiczenie...

Zwabiłam Cię tematem? Myślisz, że Cię wrabiam? W zasadzie trochę masz rację. Ale tylko trochę. Mam nadzieję, że ten post poszybuje w Googlu, że dotrze do niego każdy leniuch, który bardzo chce spalić mnóstwo kalorii w kilka minut bez większego wysiłku, ale też każdy zwyczajnie zaintrygowany "wspaniałą metodą". Co więc musisz zrobić, żeby dać upust tylu kaloriom? Wstać, poszukać w sieci adresu najbliższego oddziału RCKIK i oddać tam cześć siebie. Po co o tym piszę? Bo wkręciłam się w taką pomoc na dobre i uważam, ze nie ma usprawiedliwienia dla nikogo, kto może, ale krwi nie oddaje.  

Czysto hipotetycznie... Ktoś z Waszych najbliższych dziś ma wypadek. Potrzebne hektolitry krwi. Nie pomożesz? Nie oddasz? Założę się, że będziesz pierwszym który ustawi się w kolejce. Zamiast standardowych 450 ml będziesz gotowy oddać połowę swoich zapasów. Dlaczego więc nie zrobisz tego bezinteresownie? Od czasu do czasu, dokładnie co 8 tygodni? Zdaję sobie sprawę z tego, że wielu przekonają profity związane z całą procedurą. Cieszę się, że coraz więcej firm docenia krwiodawców oferując atrakcyjne rabaty i promocje skierowane bezpośrednio do nich, do nas. Za oddanie 15 l/18 l dożywotnio przysługują nam też darmowe przejazdy komunikacją miejską, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi...

Ilekroć przechodzę przez procedurę oddawania krwi, dokładniej za każdym razem podczas mierzenia ciśnienia mam je za wysokie - zawsze pojawia się pytanie "Jest Pani zdenerwowana? Stresuje się czymś?", zawsze pojawia się więc odpowiedź "Nie... To tylko ekscytacja i podniecenia, że można robić tyle dobrego robiąc tak niewiele" Na świecie jest zaledwie 1% ludzi z grupą krwi AB RH -, kiedy dowiedziałam się, że jestem wyjątkowym procentem wiedziałam, ze to nie przypadek. Wszystko jest po coś, a podzielenie się cząstka swojej patowości to już nawyk.


Nie będę zamieszczać tu instrukcji co trzeba zrobić, jak to się dokładnie odbywa, bo wszystko to znajdziecie na stronach RCKIKu. Jest jednak kilka rzeczy, ciekawostek, o których dobrze wiedzieć:

- oddając pełną jednostkę krwi (450ml) spalasz ok. 4500-5000 kcal. W dłuższej perspektywie nie wpływa to jednak na wagę, choć chwilowe ubytki sięgają -1/2 kg.
- oddając krew w innych krajach (np. w Niemczech) zamiast ekwiwalentu spożywczego otrzymuje się pieniądze. U nas było tak do 1990 r i całe szczęście się to zmieniło, bo znając polskie społeczeństwo tłumy ustawiałyby sie w kolejce zatajając wszelkie choroby byle otrzymać trochę pieniędzy. Bardziej by szkodziły niż ratowały. Teraz wybór jest prawdziwym darem serca, a nie wyścigiem po kasę.
- objętość krwi wraca do normy już dzień po jej oddaniu
- krew, którą oddajesz jest wykorzystywana min. w 90%, po jest odseparowaniu wszelkich składników przechowywana w chłodniach i zamrażarkach.
- za oddanie krwi przysługuje Wam dzień wolny od pracy
- oddanie krwi z całym wywiadem lekarskim trwa maksymalnie półtorej godziny


Dziś Walentynki, może to właśnie idealna okazja by podzielić się prawdziwym darem serca?


2 komentarze:

  1. Niedawno się dowiedziałam, że oddając krew można odliczyć to od podatku. Ciekawe. Kiedyś oddawałam. Jednak z racji tego, że mam kruche i głęboko osadzone żyły jest to problematyczne i bardzo bolesne. Moja grupa to 0 rh+

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią bym oddała, ale niestety źle znoszę oddawanie krwi. Za każdym razem mdleję i długo dochodzę do siebie :-(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje