Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAM. Pokaż wszystkie posty
MAM (szczotka do butelek)

kwietnia 24, 2013

MAM (szczotka do butelek)

W ramach współpracy z firmą MAM oprócz smoczka i klipsa 
do przetestowania dostaliśmy jeszcze szczotkę do mycia butelek.



Przyznam się, że przed szczotką od MAM nigdy nie myślałam, że jest mi ona potrzeba.
Teraz nie potrafiłabym bez niej normalnie funkcjonować.
Otworzyła mi szeroko oczy...

WYGLĄD: Szczotka wykonana jest z bardzo delikatnego włosia, które zapewnia pełną swobodę podczas mycia butelek, bez zamartwiania się o to czy pozostaną na niej ryski. U nas mycie butelek wyglądało do tej pory bardzo schematycznie i banalnie - woda, gąbka, szuru-buru. Ciężko było dotrzeć na samo dno, więc zawsze zbierał się tam delikatny osad.


UŻYTECZNOŚĆ: Przyznam, że do pierwszych prób podeszłam dość sceptycznie. Mając jeszcze gdzieś w pamięci czasy dzieciństwa mojego 15-letniego brata widziałam oczami wyobraźni te wszystkie druciane szczotki potocznie wtedy zwane 'szczotkami do butelek'.
Efekt szczotki MAM naprawdę mnie zaskoczył.


Szczotka jest dwustronna. Idealnie nadaje się zarówno do butelek jak i smoczków. 
Nie problem dla niej dotrzeć w każdy, najbardziej zabrudzony kawałeczek plastiku. Bardzo dobrze trzymająca się w dłoni ułatwia manewrowanie podczas mycia. Nie trzeba długo szorować, żeby zobaczyć efekt.


Szczotka jest teraz eksploatowana przez wszystkich członków naszej rodziny.
Już nawet nie mówię o butelkach, bo sprawdza się także
 w przypadku słoiczków po zupkach itd.
Nie odkształca się no i przede wszystkim nie rysuje powierzchni.


 Super sprawa dla przyszłych i obecnych mam!
Kompletując wyprawkę narodzinową nie zapominajcie o takim fajnym sprzęcie, który pomoże Wam utrzymać butelki dla Waszych pociech w całkowitym bezpieczeństwie z dala od zarazków i bakterii.

Odliczajmy do wakacji!




MAM (smoczek i klips)

kwietnia 02, 2013

MAM (smoczek i klips)

Jak większość blogosfery i nam udało się podjąć współpracę z firmą MAM.
Nie ukrywam, że dzieci są najlepszymi testerami, bo zawsze szczerze wyrażą swoją opinię.
Od Maksa co prawda jeszcze tej najczystszej prawdy się nie dowiem, ale coś tam wyczytam z jego reakcji.



Do przetestowania wybraliśmy sobie smoczek z klipsem.
Powoli wyrastamy z tych, które mamy, a MAM akurat ma w swojej ofercie 
całkiem ładne dla starszych dzieciaków.
I choć staramy się już rezygnować z 'mania' to jednak zawsze pasuje, żeby pod ręką był.



SMOCZEK:

OPAKOWANIE: Smoczek schowany był w małym przezroczystym pudełeczku, osobiście jestem trochę rozczarowana, że nie posiada na wyposażeniu po prostu zwykłej zatyczki. Wkładanie i wyjmowanie z opakowania jest uciążliwe i mało praktyczne, a do tego zajmuje sporo miejsca choćby w torebce.



WYGLĄD: Wydawał się strasznie duży w porównaniu do naszych poprzednich, ale po wyjęciu z pudełeczka okazało się, że jest nadzwyczaj zgrabny. Smoczki Perfect od MAMbardzo cienkie. Dla firmy bardzo ważnym było zaprojektować taki smoczek, który pomoże dzieciakom już od pierwszych dni życia w utrzymaniu prawidłowego zgryzu. Z racji, że smoczki są tak cienkie nie zajmują w buzi malucha tyle miejsca co inne.



DESIGN I KSZTAŁT: Design smoczka od MAM jest bardzo oryginalny, z tego co udało mi się wyczytać przed testowaniem projekt smoczka został opracowany przez  Akademii Sztuk Użytkowych z Wiednia. Takie kolorki i niezwykła nowoczesność zachęciły małego już od początku do przetestowania smoczka. 
Co do kształtu... Brakuje mi uchwytu do smoczka. Może to kwestia przyzwyczajenia do poprzednich modelów innych firm, może co innego. Zdaję sobie sprawę z tego, że MAM wyróżnia się właśnie takim krojem, a nie innym, co rzecz jasna czyni firmę bardzo nowoczesną, aczkolwiek w ramach praktyczności przydałby się uchwyt. Małemu jego brak nie przeszkadzał absolutnie. Smoka i tak chwyta pełną dłonią, więc nie odczuł różnicy.



EFEKT: Bardzo podoba mi się sam w sobie kształt smoczka, jest cieniutki i o wiele bardziej miękki od swoich konkurentów. Maksowi też się spodobał. Zrobiłam mały test dając mu dwa smoczki - nowy od MAM i stary. Wybrał swoją nową zdobycz! Smoczek Perfect idealnie leży w buzi małego, nie wypycha na prawo i lewo i chyba dobrze się go gryzie... Maniek chodził i trochę jakby żuł smoczek.


KLIPS:

WYGLĄD: Chcąc się pokusić o ładnie wyglądający klips od MAM musimy już wcześniej mieć ich smoczek. Taki chwyt marketingowy, że do innych typów smoczków ów klips pasował nie będzie (choć jak się bardzo postaramy to się może uda). I choć z wyglądu jest równie przyjemny co smoczek to z praktycznego punktu widzenia uwag będzie sporo. 


Wykonanie moim zdaniem pozostawia wiele do życzenia. Plastik wg mnie jest bardzo cienki. I choć w ręce mi się nie rozleciał to za każdym razem kiedy maksa szarpnął za smoczek przypięty do klipsa myślałam, że będzie po nim. Z mocowaniem klipsa na ubranku maluch z pewnością sobie nie poradzi, ale czy klips sam z siebie się nie odepnie? Niby nie.
Idąc tym tropem chcąc przypiąć go do bluzki - odstaje. Trzeba się trochę namęczyć aby był przymocowany solidnie, a tym samym nie uwierał malucha.


EFEKT: Niestety klips w naszym przypadku się nie sprawdzi. Znam Maksa i wiem, że długo nie pociągnie. Choć jest bardzo ładny i z pewnością fajnie dopasowany do smoczka to utrudnienia związane z montażem i ograniczenia co do typów smoczków trochę zniechęcają. Sam pomysł sam w sobie jest bardzo fajny. Dzięki klipsowi mamy pewność, że smoczek zawsze jest obok naszej pociechy, dzięki krótkiemu sznurkowi, że smoczek nie będzie pałętał się po ziemi.


Podsumowując...
Do przetestowania mam jeszcze szczotkę do butelek.
Jestem ciekawa jak poradzi sobie z naszymi zabrudzonymi poidełkami.
Co do samej firmy MAM myślę, że design i praktyczność jest ich pierwszorzędnym atutem...


które absorbuje także najmłodszych!
Święta, święta i po świętach!


Copyright © 2017 Pata bloguje