10/06/2015

JESIENNA GARDEROBA - CZEGO NIE MOŻE W NIEJ ZABRAKNĄĆ?


Lubię jesień - w zasadzie czemu nie? Jest porą roku, która przygotowuje mnie na nadejście najgorszego - zimy. Jest porą, która wymaga ode mnie dokładnego przeglądu szafy i wyjęcia na wierzch sterty ciepłych rzeczy.

Zakładam, że większość ciepłolubnych przygotowuje się do tej kolorowej pory roku podobnie jak ja. Wzrostem nie grzeszę to też muszę zamienić półki w szafie, żeby codziennie nie skakać po swetrowe warstwy na tę najwyższej położoną. Jest tego dużo - masa swetrów, cała szuflada skarpetek (wszelkie zimowo-jesienne buty w rozmiarze 36 zwykle są na mnie za duże, więc zakładam po dwie pary), płaszcze, szale, rękawiczki.

Tuż przed Balem Licencjata zwierzałam Wam się, że choć do sieciówek nic nie mam, zwykle zakupy robię w sieci czy na zagranicznych stronach, bo to zawsze mniejsze ryzyko powtórzenia. W tamtym sezonie królowały ramoneski i ogromne kominy. Ulice dosłownie zalane były dziewczynami wyglądającymi tak samo. Tak przynajmniej twierdził TŻ. 
Zrobiłam szybki reaserch na Shein i Zalando i wybrałam po trzy propozycje z każdej kategorii, która jest obowiązkowa w jesiennej garderobie.

klik | klik | klik
swetry: Zalando | Sheinside
Sweter to absolutny must have. W swojej szafie mam ich niezliczoną ilość - ale nie mówię tu o sweterku na guziki czy cienkiej narzutce. Sweter to sweter, choć wizualnie dodaje kilogramów skutecznie chroni przed przeszywającym zimnem. Jeśli wejdziecie TU, to zobaczycie numer 3ci bezpośrednio na mnie - nie skłamię jeśli powiem, że to najwygodniejszy i najfajniejszy sweter jaki miałam.
klik | klik | klik
kurtki: Zalando | Sheinside
Budrysówka/parka/bluza/katana - generalnie luźna kurtka narzucona z rozmachu na krótki rękawek. Idealna na jesienne popołudnia. Koniecznie z kapturem - z jesienią nigdy nic nie wiadomo, a przezorny zawsze przecież ubezpieczony, mimo iż lubię jesienny deszcz.
klik | klik | klik
poncho: Zalando | Sheinside
Ponczo - na które choruję już od zeszłej jesieni. Mam już jedno - kupione za bezcen w New Yorkerze - waży chyba z kilogram, ale ciągle jeszcze szukam takiego, które podobałoby mi się w 100%-ach. Uwielbiam ten nadstan materiału w którym można przyjemnie się schować i opatulić od stóp do głów.
klik | klik | klik
szaliki: Zalando | Sheinside
Gruby, duży szalik. Taki w którym można się schować. Kiedy w domu zobaczyli ten, który w zeszłym roku kupiłam w Stradivariusie zapytali 'Po co mi ten koc na szyi'.  Teraz poszukuję nowego. A Wam który najbardziej się podoba? Wszystkie są raczej kolorystycznie uniwersalne.
klik | klik | klik
sztyblety: Zalando | Sheinside
Sztyblety - buty niezawodne pod każdym względem. Proste, klasyczne i po prostu ładne. Uparcie poszukuję brązowych, żeby mieć na zmianę ze swoimi czarnymi. Zresztą zobaczcie co się stało jak w tamtym roku kupiłam swoje - klik.

klik | klik | klik
trencz: Zalando | Sheinside
Czarny trencz - oczywista oczywistość, klasyczna klasyczność. Każda kobieta - mała czy duża powinna mieć w swojej szafie trencz. Idealnie pasujący do obcasów, do sukienek i spódnic. Perfekcyjny podczas ważnego wyjścia i neutralny podczas łączenia z wzorzystymi dodatkami. Ja swój już mam, ale kusi mnie kusi...

klik | klik | klik
płaszcze: Zalando | Sheinside
Prosty wełniany płaszcz - jeszcze nie zimowy, bo bez puchowej podszewki. Zresztą zimą noszenie tego typu ubrań z tego materiału nie jest raczej wskazane, śnieg i mróz robią swoje i nawet jeśli wydaje się dobrze ocieplony od środka jest jak magnes na zamarzający deszcz. W tym sezonie skusiłam się na ten ostatni - z Shein. Przy okazji tego posta wrzucam Wam więc zdjęcia z jednego z ostatnich ciepłych spacerów właśnie w płaszczu z Shein.


A czego nie może zabraknąć w Waszej jesiennej szafie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje