Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
RIMMEL LASTING FINISH 25H - PODKŁAD IDEALNY?

kwietnia 12, 2016

RIMMEL LASTING FINISH 25H - PODKŁAD IDEALNY?



Nie macie wrażenia, że z kosmetykami często jest tak, że ilekroć znajdujecie wreszcie produkt, który początkowo spełnia Wasze potrzeby i wydaje się prawdziwym dream of dream nagle czar pryska i zaczyna dziać się coś niedobrego?
KAMUFLAŻ Z ALVERDE

października 31, 2014

KAMUFLAŻ Z ALVERDE


Wracam do pierwotnej tematyki bloga. Szeroko pojęte beauty dotyczyć dziś będzie kolorówki z niemieckiego DM, a właściwie malutkiej jego części. Na ostatnim blogerskim spotkaniu, uprzyjemnionym przez PromoSzopa w ręce wpadł mi wymarzony kamuflaż. Jako, że borykam się z nieznośną cerą posiadanie takiego kosmetyku w mojej kosmetyczce to obowiązek.
EXPERT MAT I PROTEINY JEDWABIU - NOWY PODKŁAD OD SORAYI

września 16, 2014

EXPERT MAT I PROTEINY JEDWABIU - NOWY PODKŁAD OD SORAYI


Poczyniłam zmiany. Zresztą wchodząc na bloga chyba sami je zauważyliście. Nie miałam tego w planach, po prostu zaczęłam kombinować, tworzyć, coś przesuwać, ustawiać. Nadal to nie to i pewnie jeszcze kilka dni mi zajmie pastwienie się nad szablonem, ale przynajmniej jakoś wypełniam sobie czas na praktykach. A skoro o zmianach mowa to dziś kilka słów o nowym podkładzie od Sorayi.
TANI, MATOWY EFEKT OD MAYBELLINE

marca 27, 2014

TANI, MATOWY EFEKT OD MAYBELLINE


Robi się coraz cieplej, więc przyszedł też czas na zmiany. Zaczęło się od szafowego przeglądu, skończyło na kosmetyczkach. A skoro ubrania powoli zmieniły się na te lżejsze, bardziej dopasowane zarówno kolorystycznie jak i rozmiarowo (już nie zakryje dwóch różnych skarpetek kozakami, nie ubiorę czarnego stanika pod białą bluzkę, bo tak mi cieplej). Przyszła wiosna, czas było powitać nowy podkład.
AMILIE (podkład mineralny)

czerwca 19, 2013

AMILIE (podkład mineralny)

Z racji, że sesja wrze mam bardzo mało czasu na poświęcenie się temu co lubię najbardziej.
Paczuszki piętrzą się pod sam sufit, a ja zaczynam się zastanawiać
 czy nie wzięłam na siebie za dużo.
Masa rzeczy czeka na opisanie, skomentowanie i obfocenie.
Chciałabym pokazać Wam wszystko, jeszcze tydzień i 
wezmę się do porządnego recenzowania.
Dziś jednak 1/2 przesyłki od AMILIE.


Na pierwszy rzut poszedł puder sypki, sama byłam nim tak mocno zaintrygowana,
że od razu wzięłam go w obroty.

OPAKOWANIE: Amilie to jedna z tych firm, które w opakowaniu i samej wizualnej sferze produktów zawierają całą kwintesencję marki - naturalność i delikatność. Nie spotkałam się jeszcze z nikim, kogo obszedł by wygląd małych paczuszek. Opakowanie kosmetyków wykonane solidnie i przemyślanie - tak, aby żadna drobinka podkładowego pyłku nie wydostała się bez pozwolenia. Niby tak niewiele, ale efekt niesamowity!


EFEKT: Nie mam idealnej cery to też nie spodziewałam się jakichś cudów w wykonaniu Amilie. Pod względem odcieni wybrałam Summer Sand (na przestrzeni dni zamieszczę na blogu swatche z odcieniami, które dostałam jako próbki). Moja buzia to ostatnimi czasy same czerwone plamki i inne przebarwienia, stąd krycie naprawdę musi być solidne. Nie myślałam, że pudrowy podkład zdoła przykryć wszelkie niedoskonałości, a jednak jestem pod ogromnym wrażeniem.


Ze strony podkładu bałam się także mocnego efektu maski, zapychania i krótkotrwałego efektu. Już przy pierwszym użyciu wszelkie moje wątpliwości zostały rozwiane.
Podkład nakłada się bajecznie prosto, ważne jest żeby posiadać pędzle. Ja wybrałam kabuki, włoski są w nim dobrze zbite i bardzo poręcznie stempluje się twarz. 
Kilka dociśnięć i twarz gotowa.
Nie ma mowy o jakichś śladach po pędzlu, ani załamywaniu się w kącikach 
jak w przypadku płynnych podkładów. 


Moim zdaniem podkład bardzo szybko scala się z twarzą, początkowo myślałam, że będzie ciut za jasny, jednak cechy adaptacyjne opanował do perfekcji
Co więcej wszystkie kosmetyki od Amilie to czyste minerały 
pozbawione parabenów i innych paskudnych składników. 
Z racji, że świetnie radzi sobie z kryciem i matowieniem zastąpił mi zarówno fluid jak i puder.
Sam efekt jest o wiele bardziej trwały niż w przypadku fluidów - musicie mi uwierzyć, bo przetestowałam go teraz w trakcie 30-stopniowych upałów.


Miałam opory przed zamieszczeniem zdjęć mojej "gołej" twarzy, ale stwierdziłam, że to najlepiej obrazuje efekt jaki uzyskuje się dzięki Amilie.

Przy okazji na fanpagu testujemy-blogujemy trwa losowanie bonu do sklepu Amilie.
Myślę, że każdy kogo zaciekawiłam powinien koniecznie spróbować swojego szczęście.
Zapraszam!


Sesjo, zgiń!



Copyright © 2017 Pata bloguje