4/26/2016

MEET BEAUTY 2016 W MILIONIE HASHTAGÓW


Kto uczestniczył w pierwszej edycji Meet Beauty wie, że Blog Media bardzo wysoko postawiło sobie poprzeczkę. Zorganizowanie konferencji dla 300 blogerów urodowych to nie lada wyzwanie - sama wiem jak trudno jest znaleźć partnerów, ogarnąć logistykę, zaprosić prelegentów i jeszcze każdemu z osobna zrobić... dobrze. A, jednak...

...a jednak się da! Tak dużych branżowych spotkań jeszcze wcześniej nie było - tym lepiej, bo Meet Beauty znalazło niszę i skutecznie wypełniło lukę na rynku, a dodatkowo spotkało się z potrzebami nas - blogerek kosmetycznych i bardzo szybko wyrobiło sobie własną markę. Nie mogłam nie pojawić się więc na drugim spotkaniu!

#WARSAWSHORE
Sympatyczna i zgrana ekipa postanowiła tym razem spędzić w Warszawie nie jeden dzień, a aż trzy! Na czele z Balbiną i Elare wynajęłyśmy mieszkanie na nasz szalony weekend i postanowiłyśmy dać ponieść się atmosferze Warszawy. Tej Warszawy, którą uważam za centrum wszechświata i która zawsze wprowadza mnie w dobry nastrój. Nie chodziło o gruby melanż, chodziło o coś więcej - o pobycie ze sobą, pogadanie, poplotkowanie, zrobienie miliona fajnych zdjęć i wizytę w... Manekinie. Kika tygodni czekałam z utęsknieniem na to, aby spotkać się z dziewczynami, a z dnia na dzień coraz bardziej przebierałam nogami z podniecenia.

#200%NORMY
Meet Beauty rozpoczęłyśmy od spaceru na Stadion Narodowy. Jak przystało na osobę kochającą organizację i planowanie ogarnęłam nasze mieszkanie zaledwie 20 min spacerkiem od celu. Czego spodziewałam się po Meet Beauty? Najbardziej ze wszystkiego liczyłam na tę fantastyczną atmosferę! Na uśmiechy i obecność osób zakochanych po uszy w najnowszych kosmetycznych trendach, na wspólne plotkowanie i dzielenie się radami i do,świadczeniem! Meet Beauty wyrobiło po raz kolejny 200% normy. Moje wyobrażenia przyćmione zostały przez rzeczywistość. Wszystko w realu okazało się jeszcze bardziej... idealne i bardziej dopracowane niż każda z nas zakładała.


#CONTENISTHEKING
Ania maluje zdając  relację z pierwszej edycji Meet Beauty napisała, że nie widziała nigdy w jednym miejscu tylu osób z dobrze zrobionymi brwiami. Mam wrażenie, że podczas tej edycji królowały... paznokcie. Ukradkiem przyglądałam się dłoniom każdej napotkanej osoby i utwierdzałam się w przekonaniu, że piękne z nas kobiety. Jeśli nie wierzycie koniecznie zajrzyjcie do mediów społecznościowych i szukajcie treści oznaczonych #meetbeauty. Polskie blogerki kosmetyczne znają się na rzeczy i nawet jeśli kogoś nie było z nami podczas tej edycji, dzięki zdjęciom i filmom mógł poczuć prawdziwą atmosferę naszego spotkania z pięknem.


#LUZ&BLUES&SMILE
Stadion Narodowy dał Meet Beauty większe możliwości niż poprzednia lokalizacja. Choć uczestniczek spotkania było więcej, miejsce, którym dysponowaliśmy było na tyle przestronne, że tłumy skutecznie się rozproszyły. Stoiska partnerów prezentowały się świetnie, było miejsce na relaks, na pogaduchy, na kawę... Prelegenci i tematyka paneli dobrana było moim zdaniem świetnie i całośc prezentowała naprawdę wysoki, merytoryczny poziom - na długo zapamiętam prezentację Marty z SuperStyler dotyczącą Instagrama. Mimo, że to medium społecznościowe nie stanowi dla mnie wielkiej tajemnicy, Marta poprowadziła swoją prezentację maksymalnie rzeczowo, fachowo, nadzwyczaj humorystycznie i z dystansem. Jeśli chodzi o warsztaty dałam się skusić jedynie firmie Indigo (paznokciowe kopnięciu jednak zobowiązuje). Cieszę się, bo poznałam tajniki manicure shea i lada dzień wypróbuje je na pierwszych ochotnikach.


#LICZĄSIĘLUDZIE
Konferencje takie jak Meet Beauty dają możliwość poznania osób, które od dłuższego czasu śledzi się w wirtualnym świecie. Poznania, pogadania, sprawdzenia czy wyobrażenia o konkretnej osobie pokrywają się z tym, jaka jest w rzeczywistości. Są także okazją do naładowania akumulatorów przez obcowanie z osobami, które już się zna - wspólnej ucieczki do świata kosmetyków i dzielonych pasji, wymiany uprzejmości i uśmiechów, nadrobienia osobistych zaległości. To właśnie dzięki ludziom te eventy wyglądają, jak wyglądają. Cieszę się więc, że Blog Media tak o nas zadbało, cieszę się, że spotkałam się z dziewczynami! A jak ktoś mi kiedyś powie, że znajomości z Internetu to fikcja, która nie ma racji bytu, to głośno go wyśmieje, bo jakby nie patrzeć... wszystkie znamy się ze świata wirtualnego.


Meet Beauty prosimy o więcej! Jeśli byłyście, to dajcie znać co myślicie o konferencji? 
Na fanpage wrzuciłam właśnie relację sklejoną ze snapów - jeśli ktoś nie śledził na bieżąco to wpadajcie! Udało mi się na czas ściągnąc My Story, uff :)

PS A zdjęcia zrobiłam niezawodnym Olympusem E-PL7, który był nagrodą... z poprzedniej edycji Meet Beauty. Także ten... warto jeździć na konferencje :)


Co Wam najbardziej się podobało?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje