Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
SUPLEMENTY NATURHOUSE - FAKTY I MITY

stycznia 25, 2019

SUPLEMENTY NATURHOUSE - FAKTY I MITY

odchudzanie z naturhouse

Już dobry miesiąc temu prosiłam Was o pytania dotyczące kontrowersyjnych suplementów od Naturhouse. Kiedy zaczynałam swoją przygodę ze zmianami nawyków słyszałam sporo krytyki kierowanej w kierunku firmy, pojawiały się ostrzeżenia, opinie, doświadczenia i... ciągle pytaliście o suplementy.
JAK POKONAĆ KRYZYS PODCZAS ODCHUDZANIA?

września 24, 2018

JAK POKONAĆ KRYZYS PODCZAS ODCHUDZANIA?

kryzys na diecie

Nie uważam się za wzorzec jeśli chodzi o odchudzanie. Nie raz wspominałam o tym, że utrata kolejnych kilogramów przychodziła mi z trudem. Wielokrotnie postanawiałam uporać się z nimi raz na dobre, ale nigdy mi to nie wychodziło. Szczególnie, że z czasem pojawiały się kryzysy...

Właśnie jestem w trakcie takiego kryzysu. W maju rozpoczęłam kurację z Naturhouse. Pełna ekscytacji i ogromnej motywacji codziennie stosowałam się do jasnych wytycznych, czyniąc z nich małe przyzwyczajenia, które przechodziły w rutynę, ale kiedy na chwilę bardziej sobie odpuściłam wkradła się niepewność i rezygnacja.
DEKALOG ROZPOCZYNAJĄCYCH WALKĘ ZE ZBĘDNYMI KILOGRAMAMI

sierpnia 14, 2018

DEKALOG ROZPOCZYNAJĄCYCH WALKĘ ZE ZBĘDNYMI KILOGRAMAMI

dieta naturhouse

Dacie wiarę, że minęły już trzy miesiące mojej przygody z Naturhouse? Blisko 90 dni temu zaczęłam walkę o siebie. Choć ciężko mówić tu o jakiejś wielkiej batalii... Po raz pierwszy w życiu postanowiłam zrobić coś małymi krokami, powoli, z odpowiednim wsparciem i zapleczem. Zdarza się, że piszecie do mnie z prośbą o kilka słów motywacji dla siebie albo z drobnymi radami na start. Zebrałam więc 10 porad, które absolutnie musicie wdrożyć w życie nie tylko wtedy, gdy chcecie schudnąć, ale także wówczas, gdy zależy Wam na zdrowym i rozsądnym trybie życia.

5 RZECZY, KTÓRYCH NAUCZYŁY MNIE 2 MIESIĄCE Z NATURHOUSE

lipca 23, 2018

5 RZECZY, KTÓRYCH NAUCZYŁY MNIE 2 MIESIĄCE Z NATURHOUSE

cukinia dieta

Sama nie wiem, kiedy ten czas mija... Co wizytę dzielę się z Wami kolejnymi efektami mojej kuracji z Naturhouse, co wizytę sama nie mogę wyjść z podziwu jak szybko zleciało siedem ostatnich dni i... kilogramów, co wizytę zaskakuję sama siebie swoją wytrwałością i uporem. 
ODCHUDZANIE ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE - MIESIĄC KURACJI Z NATURHOUSE

czerwca 26, 2018

ODCHUDZANIE ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE - MIESIĄC KURACJI Z NATURHOUSE

naturhouse kuracja

Nie wiem kiedy minął ten miesiąc. Dopiero co ekscytowałam się pierwszą wizytą w Naturhouse, a dziś wpadam na bloga z podsumowaniem tych tygodni i kilkoma przemyśleniami. Jestem zaskoczona Waszym odbiorem! Po każdym Story z wizyty dostaję od Was tyle energii, że pewnie gdybym chciała, to wystarczyłaby mi ona zamiast jakiegokolwiek jedzenia.
PIERWSZA WIZYTA W NATURHOUSE - GDZIE, JAK, ZA ILE?

maja 23, 2018

PIERWSZA WIZYTA W NATURHOUSE - GDZIE, JAK, ZA ILE?

pierwsza wizyta w naturhouse

Ponad tydzień temu pochwaliłam się na Instagramie tym, że po raz kolejny (mam nadzieję, że ostatni) chcę na dobre zmienić swoje podejście do zdrowego stylu życia i tym samym wziąć się za moje nadprogramowe kilogramy. Kurację i drogę do lepszej siebie rozpoczęłam w sieciówce Naturhouse - czy słusznie?

Po publikacji tego zdjęcia i licznych Stories zasypaliście mi skrzynkę Waszymi radami, pytaniami i opiniami o moim wyborze, które były maksymalnie skrajne, co oznacza, że na zmianę zyskiwałam motywację do zmian i szybko ją traciłam. Ostatecznie postanowiłam kontynuować kurację i na sobie przetestować wszystkie Wasze wątpliwości. Zanim jednak pokażę na blogu efekty, opowiem Wam o pierwszej wizycie, na którą wybrałam się do punktu w Krakowie.

Czym jest Naturhouse?


To sieć centrów dietetycznych, których kuracje opierają się na trzech filarach: regularnej opiece dietetycznej, właściwym planie żywieniowym oraz naturalnej suplementacji. Ich punkty rozlokowane są w całej Polsce (i nie tylko Polsce), licząc ponad 350!

Jak wygląda pierwsza wizyta w Naturhouse?


Stresowałam się. Nie widziałam się z wagą od kilku miesięcy. Wiedziałam, że jest źle i wynik może mnie totalnie załamać, ale to moja wina, bo wolałam żyć w nieświadomości. Idąc do gabinetu wiedziałam jednak, że jestem na dnie i właśnie się z niego odbijam, bo już głębiej być nie mogę. Wiedziałam, że to mój dzień, mój miesiąc, mój czas. I tylko i wyłącznie ode mnie zależy, jak go wykorzystam.

W gabinecie powitała mnie Pani Renata - uśmiechnięta, sympatyczna, widząca moja przerażenie na słowo "waga". Zapytała o moje motywacje, co zaprowadziło mnie do jej gabinetu, czy mam już jakieś doświadczenia w temacie diet, jaki efekt chcę uzyskać... Nastąpiło oficjalne mierzenie, ważenie, pomiary - talia, udo, ręka, brzuch... Czekałam już tylko na obwód łydki, a moja irytacja na siebie rosła i rosła. Kiedy wróciłyśmy do rozmowy, zostałam zapytana o wszelkie moje choroby, przyjmowane leki, w tym także o tarczycę. Pani Renata przejrzała wyniki badań (dobrze mieć aktualne!) i mniej więcej wiedziała już, kim jestem! Zapytała o to, co lubię jeść, jak jem, jakie są moje nawyki, czy słodzę czy uprawiam sport. Pytań było masę, a potem...

... a potem wyciągnęła magiczny segregator, do którego wpisała moje aktualne wyniki. Nie będę się w tym miejscu chwalić, ile aktualnie ważę, to jeszcze nie czas i nie moment. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy będę mogła pokazać Wam efekty mojej metamorfozy i wtedy ta waga posłuży do pięknego porównania, na razie wprawia mnie jedynie w wielkie zażenowanie. W każdym razie według pomiarów wyszło, że w organizmie mam ponad 11 kg wody (!!!), a najbliższe tygodnie będą skupiały się na jej usunięciu.

Dieta w Naturhouse


Na moje pierwsze siedem dni dostałam dietę urozmaiconą. Taką, jaką dostaje tam każdy na start. Przez ten czas mam obserwować swój organizm, zobaczyć jak wpływa na niego regularność, jakie porcje mi odpowiadają, czy godziny dobrane przez Panią dietetyk są w porządku i czy ostatecznie radzę sobie z eliminowaniem wykreślonych z mojego jadłospisu pozycji. Taki test sprawdzający! Dodatkowo zostałam wsparta suplementami - granulkami Fibrok (błonnik) i ampułkami Drenanat (produkty moczopędne).

Ile kosztuje kuracja w Naturhouse?


Tu padnie moje ulubione - TO ZALEŻY... Zależy od wagi docelowej, od metabolizmu, tempa chudnięcia, motywacji, przestrzegania zasad. 10 kg można zrzucić w rok, a można i w trzy miesiące. Wszystko zależy! Ja mam w planach optymistycznie 15 kg do moich urodzin 15 września!

Teoretycznie, w Naturhouse wizyty same w sobie są bezpłatne, w praktyce jednak płaci się za naturalne suplementy połączone ze specjalistyczną opieką dietetyka, pełnowartościową dietą czyli całą kompleksową kurację. Mogłabym nawet skłonić się ku stwierdzeniu, że w cenie jest też psychmotywacja, bo tak zapamiętałam pierwszą wizytę. Wśród zarzutów wobec sieciówki było, że "suplementy wciskane są na siłę, bo muszą wyrobić procent". Nic takiego nie odczułam podczas wizyty, a musicie mi uwierzyć - jestem osobą, która niechętnie ludziom odmawia (potrafię nawet umówić w banku na spotkanie dotyczące kredytu, którego w ogóle nie potrzebuję, bo ciężko mi powiedzieć "nie, dziękuję"). Tygodniowa paczka suplementów to jednak wydatek rzędu ok. 100-130 zł jeśli mowa o produktach namacalnych. W rzeczywistości wychodzi się nie tylko z produktami, ale także z pełnowartościowo rozpisaną dietą, silną motywacją do zmian i uczuciem opieki.

suplementy naturhouse

Podsumowując: wyszłam z punktu uskrzydlona, bo ktoś wreszcie powiedział mi, że będzie miło i przyjemnie. I że to nie jest żadna dieta, a zmiana myślenia i nawyków. Czuję motywację, bo na wizyty wybieram się co tydzień. A jeśli ktoś mi powie "zdrowych zasad to można się nauczyć samemu" - zupełnie tego nie neguję, oczywiście, że tak. Niektórzy po prostu potrzebują mocniejszego kopa w tyłek, bo samodyscyplina u nich kuleje. Tyle w temacie pierwszego razu.

PS Waga po drugiej wizycie -1,7 kg (1,2 kg wody i 0,5 tłuszczu) w tydzień!!!

Jeśli macie jakieś pytania, a będę potrafiła na nie odpowiedzieć - dajcie znać w komentarzach. Może macie także pytania bezpośrednio do Pani dietetyk - obiecuję, że wszystkie jej przedstawię i poproszę o odpowiedzi. Życzcie mi powodzenia, wytrwałości i niesłabnącej motywacji.


Słyszeliście już o Naturhouse?

JAK SZYBKO SCHUDNĄĆ - DIETA DUKANA W PRAKTYCE

stycznia 17, 2015

JAK SZYBKO SCHUDNĄĆ - DIETA DUKANA W PRAKTYCE


Na wstępie napiszę, że w 2,5 miesiąca zeszłam z wagi ponad 10 kg. To wystarczający powód, dla którego musisz przeczytać ten post. Dużo mówi się o tym, że dieta Dukana jest jedną z najbardziej niebezpiecznych diet wyniszczających organizm. To ściema, a ja jestem żywym przykładem na to, że jeśli do czegoś podchodzi się z rozumem można osiągnąć bardzo dużo, albo jeszcze więcej.
SLIMETTE (suplement diety)

marca 02, 2013

SLIMETTE (suplement diety)

Do testów od firmy produkującej SLIMETTE dostałam 2 opakowania 
do stosowania przez miesiąc.
Co tydzień dla Was pisałam nową notkę w zakładce SLIMETTE zbierając coraz to nowe doświadczenia z dalszego utrzymywania kuracji.
Dziś podsumowanie...


Zawsze jakoś sceptycznie podchodziłam do wszelkich medykamentów odchudzających, wspomagających metabolizm itd. 
Nie mogłam uwierzyć jak ludzie są w stanie wydać te kilka set nawet złotych na tabletki czy preparaty, które na pewno w swojej zawartości nie są czysto naturalne. 
Uważałam, że schudnąć można tylko dzięki wytrwałości, samozaparciu i własnej, fizycznej pracy.


Chciałam podejść do testowania jak na rzetelną i subiektywną blogerkę przystało.
Choć pod nosem uśmiechałam się i szczerze wątpiłam w działanie owego suplementu.
I tutaj bardzo się pomyliłam...

JAK TO DZIAŁA: Brałam 4 tabletki na dobę, zgodnie z zaleceniami. Starałam się zdrowo odżywiać, choć mało to miało związku z ograniczeniami. Jadłam normalnie, jednak w mniejszych proporcjach. 
Po każdym posiłku zjedzonym do godziny 16 zażywałam tabletkę, czasem dwie.
Początkowo stawały mi one w gardle, bo rozmiarowo są całkiem spore, jednak z czasem przestało być to problemem.


EFEKT: Jeśli chodzi o ruch, to wybrałam ten okres czasu, kiedy miałam ferie, więc oprócz codziennego chodzenia dochodziło trochę ćwiczeń domowych, siłownia i na koniec dużo stresu związanego z egzaminami.
Koniec końców stając 2 dni temu na wadze cyferki powędrowały w dół....
w dół o 4 jednostki.
Jestem zaskoczona efektem! Bo tak jak mówiłam cały czas wątpiłam w efekt SLIMETTE.


ODCZUCIA: Po każdej tabletce czułam jak ciężar pop posiłku jakby wyparowuje, tabletki bardzo przyspieszają metabolizm, ale co najważniejsze nie powodują uczucia głodu. A tego bałam się najbardziej. Brzuch też stał się o wiele bardziej płaski, mimo jedzenia. Nie zauważyłam jednak zwiększenia energii, choć przyznam, że przedpołudniem byłam mniej zaspana.

CENA: Oficjalnie 170 zł za jedno opakowanie, czyli przeraaaaźliwie dużo, ale warto wyłapywać promocje, krążyć po internecie. Czasem opakowania z krótkim terminem ważności sprzedawane są za grosze.


Tabletki zawierają jedynie naturalne składniki, które świetnie wchłania nasz organizm, pomagają nie tyle utrzymać wagę, co w moim przypadku ją stracić i czuć się naprawdę wspaniale! Z pewnością wrócę do kuracji SLIMETTE. Niezwykle pomocna jest z pewnością w okresie zimowym, kiedy z racji mrozu niechętnie wychodzimy z domu, a chcąc ogrzać organizm od środka pochłaniamy astronomiczne wielkości jedzenia.


Ja... BARDZO POLECAM.
Wszystkim niedowiarkom.

Copyright © 2017 Pata bloguje