stycznia 13, 2019

HITY I ODKRYCIA 2018 ROKU!


Zwlekałam z tym wpisem, bo ostatnie dwa tygodnie próbowałam nabrać rozpędu. Nowy rok to dla mnie zawsze trudny moment. Zostawiam za sobą pełne wspomnień i doświadczeń 12 miesięcy i rozpoczynam coś zupełnie nowego. Potrzebuję wtedy czasu, żeby obrać kierunek, zastanowić się, co chcę kontynuować, co zmieniać, co było dobre, a co mi nie wyszło. Ostatecznie jestem już blisko celu... Wprawdzie ciągle stoję pod ścianą, ale mam kilka sposobów na jej pokonanie.

Chciałam w moich hitach i odkryciach zawrzeć nie tylko namacalne rzeczy czy produkty, ale także miejsca czy doświadczenia. Początkowo myślałam o 12 hitach 12 minionych miesięcy, ale stwierdziłam, że liczby często mnie ograniczają, więc spróbuję wymienić WSZYSTKO, co w 2018 miało jakiś wpływ na moje funkcjonowanie, doświadczenia, na uśmiech.

  • TAXIFY - pojawił się w Krakowie dopiero 18 stycznia 2018 r., a swój pierwszy przejazd odbyłam początkiem marca. To jest absolutny hit i odkrycie. Ostatnio na Instagramie opowiadałam jak raz w Krakowie jechałam z znajomym, który zamówił tradycyjną taksę. Z punktu A do punktu B dzieliło nas jakieś osiem przystanków w linii prostej, ok. 10 min jazdy tramwajem. Taksówką jechaliśmy ok. 25 minut, na około, a facet ewidentnie robił ze mnie idiotkę, próbując wmówić mi, że nie znam miasta. W Taxify trasa jest narzucana kierowcy z góry przez aplikację - najszybsza i najkrótsza. Jeśli kierowca pojedzie inaczej, jest spora szansa na uznanie reklamacji. Bez przekrętów! A ode mnie z kodem: PATABLOGUJE macie jeszcze 10 zł na pierwszy przejazd!
  • LWÓW - pierwszy raz w Lwowie pojawiłam się w kwietniu ubiegłego roku, wróciłam w listopadzie i... już planuję kolejną podróż. To piękne miasto z bogatą ofertą kulturalną i kulinarną. Do zakochania! Warto pojechać, by choć raz poczuć, jak to jest zarabiać w mocniejszej walucie i oczywiście wesprzeć turystykę na Ukrainie! Co warto wiedzieć przed wyjazdem? Piszę o tym w tym wpisie.


  • EXTEND 5W1 - dla fanek szybkiego przedłużania, nadbudowywania i malowania paznokci Extend na pewno będzie hitem 2018 roku! Jeśli jeszcze nie znacie tego produktu Semilac, to koniecznie wpadajcie na dedykowany wpis, żeby przeczytać więcej.
  • KOKOSOWY PEELING KAWOWY - w październiku rozkochałam się w produktach Bydgoskiej Manufaktury Mydła. Wiele razy podkreślałam, że mnie kupić można po prostu zapachem. Jeśli kosmetyk pięknie pachnie, a do tego jeszcze fenomenalnie działa, to jestem mu wierna do grobowej deski. Kokosowy peeling kawowy pokazywałam już tu, od tego czasu nie znalazłam lepszego produktu do złuszczania!
  • MASKI HAIRFOOD FRUCTIS - pachną tak, że ma się ochotę jeść je łyżeczka po łyżeczce, a dodatkowo ich skład robi dobrze moim włosom. Liczę, że będzie jeszcze więcej wariantów zapachowych!
  • ENERGYLANDIA I WESTERNCAMP - jestem fanką adrenaliny i mocnych przeżyć. O Energylandii słyszałam więc już dawno, ale dopiero w ubiegłym roku miałam okazję przetestować atrakcje na sobie. Pierwszy raz w upalny sierpniowy dzień wraz z noclegiem w prawdziwym westernowym wozie, drugi - na zakończenie sezonu końcem października w obfitym deszczu. Oba wypady były niesamowite i mimo, że obskoczyłam wszystkie atrakcje, to już czekam na powrót na otwarcie sezonu 2019. Więcej moich wrażeń znajdziecie w pełnym adrenaliny wpisie.


  • UFO - jako wielbicielka gadżetów nie mogłabym tu wspomnieć o najnowszym, najbardziej spektakularnym dziecku marki FOREO. W czerwcu miałam okazję być na evencie w Warszawie, podczas którego odbyła się premiera kosmicznej nowości. Od tamtego czasu wieczorne rytuały z UFO to punkt obowiązkowy. Poznaj UFO dzięki mojemu wpisowi!
  • SUSZARKA PHILIPS MOISTURE PROTECT - to kolejne włosowe odkrycie 2018 roku. Suszarka sama dobiera temperaturę powietrza, skanując co kilkanaście sekund poziom nawilżenia włosów, dzięki czemu ograniczam do minimum negatywny wpływ gorącego, niedostosowanego od włosów powietrza. Hit, hit! Żałuję, że odkryłam dopiero teraz!
  • BALERINY CROCS - długo szukałam wygodnych, klasycznych, czarnych balerinek na moje stopy w rozmiarze... 35. Znalazłam - nie obcierają, idealnie leżą na stopie, a na lato szykuję już swój portfel.
  • WEGAŃSKI BOCZEK - wprawdzie nigdy nie traktowałam go jako zmiennik dla normalnego boczku, bo umówmy się... boczek = life, ale marynowane i pieczone płatki kokosa umilają mi często śniadanie, dodając kanapkom chrupkości. Przepis oczywiście od Jadłonomii.
  • PIZZA NA RAZOWYM SPODZIE DOMINIUM - kiedy zaczęłam stopniowe zmienianie moich nawyków żywieniowych, wiedziałam, że ciężko będzie mi się obejść bez fastfoodów i kuchni włoskiej. Na szczęście oferta Dominium w tym roku poszerzyła się o możliwość zamiany ciasta na razowe i przepyszną pizzę Bianco Verde z kozim serem, pesto bazyliowym, gruszką i szpinakiem. Odkrycie!
  • MAKARON BIAŁKOWY - produkt, który na całe szczęście Biedronka wprowadziła do swojej oferty na stałe. Początkowo uwielbiałam ten z zielonego groszku, teraz chyba jestem fanką tego z ciecierzycy. Różnica w smaku niewielka, a syci na dłużej i ma zdecydowanie lepsze makro.
  • PŁYTA POST TRAUMATIC MIKE SHINODA - jestem ciągle wierną fanką Linkin Park, niestety z wiadomych powodów nie dane będzie mi posłuchać ich już na żywo. Płyta wydana w 2018 przez Mike opowiada trochę moją własną historię i w wielu wersach piosenek odnalazłam siebie. Polecam przesłuchać i poczuć, albo choć spróbować zrozumieć dramat opuszczonych...
  • FREZARKA SEMILAC - produkt, bez którego nie wyobrażam sobie już mojej pracy z paznokciami. Kiedy myślę, że miałabym wrócić do zawijania wrapów z removerem, to aż się wzdrygam. Hit absolutny! A o tym, dlaczego to najlepsza frezarka na świecie, przeczytacie we frezarkowym wpisie.


  • ŚLIWKI W BOCZKU - w tym momencie uśmiecham się na samą myśl o nich. Nie lubię suszonych śliwek, ale kocham boczek. Z tego połączenia mogłaby wyjść albo miłość, albo nienawiść. Jak się skończyło? To wiecie. Ania, dzięki!
  • OLEJE BIOOLEO - moja tłusta cera je kocha! Są świetne jakościowo i dotąd zużyłam dwa pełne opakowania. Poznałam je dzięki Be Glossy i pisałam o nich już w czerwcu przy okazji tego wpisu.
  • PALETKI PAESE - poznaliście już Warm Memories i All About You? Ja nie jestem freakiem makijażowym, ale te paletki zrobiły na mnie takie wrażenie, że oczywiście kupiłam obydwie. Średnia półka cenowa i bardzo zadowalająca jakość od razu zrobiły z nich odkrycie 2018! 
  • PLACUSZKI Z ŁODYGI BROKUŁA CZYLI... BENTO - pamiętacie jak na Stories pytałam Was, co robicie po odkrojeniu różyczek brokuła? Ja zawsze łodygę wyrzucałam, dopiero książka wydawnictwa Znak autorstwa Malwiny Bareły zmieniła trochę moje myślenie i pozwoliła na poszerzenie kulinarnych horyzontów, także w kwestiach #zerowaste.

Wyszło mi 17 hitów i odkryć. Pewnie gdybym zaczęła myśleć intensywniej, to wymieniłabym jeszcze kilka, ale bardzo zależało mi na tym, żeby to były rzeczy, produkty, miejsca, które będą tzw. moim Top Of Mind. Jednym tchem wypisałam ich właśnie tyle. Opisanie zajęło kilkadziesiąt minut, nad żadnym nie musiałam się pięć razy zastanawiać, więc co to oznacza? Że to to to!


A co było Twoim odkryciem 2018?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar w swoim komentarzu zostawić mi odnośnik do swojego bloga lepiej od razu wyjdź! ZAKAZ REKLAM I LINKOWANIA. Odwiedzam KAŻDEGO, kto zostawia merytoryczny komentarz, a jeśli mi się podoba zostaję tam na dłużej. Nie potrzebuję specjalnego zaproszenia!
Jednocześnie dziękuję za każde słowo i każdego hejta :*

Copyright © 2017 Pata bloguje